Środa dla „Wprost”: Jesteśmy państwem fundamentalizmu religijnego

Środa dla „Wprost”: Jesteśmy państwem fundamentalizmu religijnego

WPROST logo
Od dawna utrzymuję, że jesteśmy państwem fundamentalizmu religijnego albo – jak kto woli – demokracji chrześcijańskiej, która tak się ma do demokracji, jak niegdyś socjalistyczna.

W imieniu rządu (lub zamiast) występuje coraz częściej boży biznesmen Rydzyk lub Ordo Iuris, a w wielu instytucjach rozpanoszyli się natchnieni katoliccy eksperci: psychologowie, pedagodzy, prawnicy. Ministerstwo Sprawiedliwości (zapewne: Bożej) wspiera właśnie „Serwis małżeński”, który w treściach przypomina XIX-wieczne porady katechetyczne dla posłusznych żon. Kobiety są tam charakteryzowane jako „osoby działające pod wpływem emocji”, ale zarazem „bierne i czekające na ruch męża”. Radzi się im, by „weszły w jego świat”, a zwłaszcza zainteresowały się jego hobby („popatrz, jak skleja samoloty, zapytaj o pokrętła wzmacniacza do gitary”), bo wtedy łatwiej im będzie go zrozumieć. „Jeśli jego świat ci się nie spodoba, to przynajmniej ty spodobasz się na nowo mężowi”. Mężczyznom radzi się z kolei, na co mogą „pozwalać” żonie (np. na chodzenie w dresie, bo nie musi być ciągle sexy) i kiedy ją wspierać (np. gdy jest bezpłodna).

Mężczyźni w katolickim świecie bezpłodni nie są, nigdy też nie są sprawcami przemocy. No, czasem zdarza się im walnąć raz swoją kobietę, ale tylko wtedy, gdy na to zasłużyła. Raz to jednak nie przemoc, tak jak jedno dziecko to nie 500 zł. „Serwis małżeński”jest zapewne wspierany przez Ministerstwo Świętej Rodziny, Modlitwy i Prokreacji (dawny MRPiPS), gdzie prominentny sługa boskiego porządku na Ziemi, sam szef Ordo Iuris wysmażył niedawno projekt ustawy, zgodnie z którym raz trzasnąć można. Bo jak zbagatelizujemy te jednorazowe razy, to skutecznie zajmiemy się wsparciem dla osób bitych w sposób cykliczny. „Osób”, nie – kobiet, bo przemoc według Ordo Iuris jest bezpłciowa. Bezmyślnością mec. Kwaśniewskiego (od bożego porządku) zaniepokoił się nawet premier Morawiecki, ponieważ – jak się okazało – jego priorytetem jest ochrona rodzin przed razami i to nie tylko cyklicznymi. Dlatego rząd ogranicza finansowanie organizacji pozarządowych zajmujących się przemocą. Bo po co nam organizacje? Wszystkim i tak zajmie się Rydzyk.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2019
Felieton został opublikowany w 2/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 6
  • Pomyliło się jej. Przy odmawianiu muzułmańskiej taszahhud prostujemy palec wskazujący prawej ręki, nie lewej.
    • Nie myślę, że ma rację. Pan Czwartek jest mojego zdania, że największym zagrożeniem naszej wolności, tożsamości, rozsądku i naszego bytu są ateiści, którzy myślenie zastąpili politycznie poprawnym czuciem. Bo, tak G. K. Chesterton "Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek", jak najbardziej w "naukowe" zabobony, np. w postęp "Postęp - w znaczeniu tego ruchu, który rozwija się, poczynając od XVI stulecia - w każdej praktycznie sprawie oznacza prześladowanie zwyczajnego człowieka. Postęp ów, jak każda inna religia, ma swoją hagiologię i martyrologię, ma całą masę opowieści o rozmaitych dziwach; ale najczęściej są one kłamstwem, przynależnym do fałszywej wiary. Najbardziej znana z tych legend głosi, że osoba młoda i postępowa to zawsze udręczona ofiara osoby starej i zwykłej. Nic podobnego. Właśnie osoba stara i zwykła z reguły pada ofiarą osób młodych i postępowych. To ona w coraz większym stopniu jest wyzuwana ze swoich starych, zwykłych praw. "
      • Gdyby to była prawda to już dawno by ją spalono, lub ścięto - a tak może kobita zaistnieć sobie medialnie.
        • Przyklad takiej demokracji mamy w Niemczech i u innych. Jak wam sie podoba? A u nas w kosciele gdzie sludzy boga pier**** male dzieci, tez wam sie podoba?
          • Żyjemy w kraju gdzie fundamentaliści komunistyczni torturowali i mordowali Polaków. Do tej pory nie ponieśli za to kary. Żyją na koszt państwa i brylują w mediach.