Bicie, kopanie i gorące żelazko na twarzy. „Rodzina potrafi być dla dziadków wyjątkowo okrutna”

Bicie, kopanie i gorące żelazko na twarzy. „Rodzina potrafi być dla dziadków wyjątkowo okrutna”

Starszy mężczyzna, zdjęcie ilustracyjne
Starszy mężczyzna, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. Petrix
W Polsce wiele starszych osób wstydzi się przyznać, że jest bitych przez dorosłe dzieci lub męża, dlatego oficjalne statystyki przemocowe wobec seniorów mogą być zaniżone.

Jak wynika z wieloletnich badań prof. Małgorzaty Halickiej z Uniwersytetu w Białymstoku, prowadzonych na przestrzeni lat 2006-2016, przemocy wobec osoby starszej najczęściej dopuszcza się współmałżonek lub partner, dzieci i dalsza rodzina. Z kolei najczęściej zgłaszaną przez seniorów formą przemocy jest przemoc psychiczna. To obrażanie, poniżanie, wyśmiewanie, zakazywanie, ograniczanie, zmuszanie do czegoś. Często łączy się z przemocą fizyczną. Z oficjalnych statystyk wynika, że przemocy doznaje 7,9 proc. populacji kobiet po 65 roku życia i 5,9 proc. starszych mężczyzn. W niektórych województwach jest gorzej. Na przykład w Podlaskim i Warmińsko-Mazurskim problem dotyczy 11,4 proc. osób starszych. Liczby te mogą być zaniżone, bo wiele osób doznających przemocy wstydzi się przyznać, że np. jest bitych przez dorosłe dzieci lub męża.

– Jedną ze starszych kobiet mąż karał tak, że kazał jej stać pod ścianą na baczność, bez ruchu. Inny mąż zamykał lodówkę, ograniczał jedzenie, głodził. Odciął od wspólnych kont, przez co kobieta nie miała dostępu do pieniędzy. A za karę stosował tzw. „wietrzenie”, czyli zamykał żonę zimą na balkonie na wiele godzin. Przed skokiem z balkonu powstrzymała ją myśl o niepełnosprawnym dorosłym synu, któremu była potrzebna. Ci starsi mężczyźni znajdowali upodobanie w takim maltretowaniu, czerpali z tego satysfakcję – mówi prof. Małgorzata Halicka z Uniwersytetu w Białymstoku.

I wspomina taką historię: synowie wyprowadzili się z domu i matka stała się ofiarą bardzo brutalnej przemocy fizycznej ze strony swojego partnera, ojca tych dzieci. Latały garnki, była bita, kopana, poniżana. Do tego stopnia, że kiedyś przyłożył jej do twarzy gorące żelazko. I ci synowie o tym nie wiedzieli. Były też przypadki, że do męża dołączał syn, bezrobotny alkoholik, i we dwóch znęcali się nad żoną i matką. Albo gdy już mąż przestał stosować przemoc fizyczną, bo był chory i nie miał siły bić, a wymagał opieki, to znęcał się psychicznie.

– Przemoc to zwykle sprawa zadawniona, która latami się nasila. No i najczęstszą jej ofiarą jest kobieta. Nowym problemem w tym wieku jest natomiast przemoc ze strony dzieci. Jedna ze starszych kobiet mieszkających na Podlasiu powiedziała: „Pił, bił, ale toż to mój syn”. Więc nie zgłaszała zdarzenia na policję. Takich synów, którzy nie pracują, piją i biją matki, psychicznie się znęcają, jest więcej. Matki cierpią, bo przecież to ich dziecko – tłumaczy prof. Halicka.

Co ważne – bici ojcowie są w stanie podejść do sprawy bardziej racjonalnie, mniej uczuciowo i zgłaszają sprawę na policję. Matka przyjmuje postawę bardziej zachowawczą, stara się zapomnieć, przemilczeć. I przemoc powtarza się za jakiś czas.

Więcej o przemocy wobec osób starszych przeczytasz w numerze 4/2019 tygodnika „Wprost”.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2019
Cały wywiad dostępny jest w 4/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 2
  • To straszne, nie rozumiem takiego traktowania wobec starszych. Ja swoim dziadkom pomagam jak tylko mogę - regularnie ich odwiedzam i bywają tygodnie, że spędzam u nich naprawdę sporo czasu. Wyręczam ich w zakupach, sprzątaniu, a ostatnio zainwestowałam w kilka pomocy ułatwiających codzienne funkcjonowanie od https://www.pomocedlaseniora.pl/ - począwszy od podziałki na tabletki, po wygodne krzesełko pod prysznic :) Polecam zajrzeć!
    •  
      cóż, mogę polecić seniorom zajęcie się strzelectwem czarnoprochowym, taki remington kaliber.44 potrafi szybko przywrócić szacunek do starszych