Borusewicz o TVP: Zdrowy człowiek może od niej zwariować

Borusewicz o TVP: Zdrowy człowiek może od niej zwariować

Bogdan Borusewicz
Bogdan Borusewicz / Źródło: Newspix.pl / Ireneusz Plucinski
– Każdy wie, co tamta strona mówiła o Pawle, jak go atakowała. Tego nie robiły krasnoludki – mówi wicemarszałek Senatu w rozmowie z tygodnikiem „Wprost”.

Bogdan Borusewicz w najnowszym numerze tygodnika „Wprost” wspomina , prezydenta Gdańska. Uważa, że na zamordowanego prezydenta urządzano nagonkę medialną.

– Gdy mówili, że nie wiadomo czy Adamowicz jest Polakiem, czy Niemcem, skąd ma pieniądze, gdy przesłuchiwano jego całą rodzinę – żonę, teściów, rodziców, którzy mają koło 90-tki i musieli jeździć po całym kraju na te przesłuchania, to wszystko było w ramach polityki miłości? Jeżeli telewizja publiczna będzie nadal tak wyglądała i uprawiała taką propagandę za nasze pieniądze, to wszystko co mówi prawica o przeciwdziałaniu mowie nienawiści będzie hipokryzją. – mówi Borusewicz.

Jego zdaniem obóz rządzący powinien doprowadzić do odwołania z funkcji prezesa . – Oglądam telewizję publiczną. Zdrowy człowiek może od niej zwariować, a co dopiero człowiek podatny, który ma problemy z osobowością i z własną psychiką – mówi wicemarszałek .

Bogdan Borusewicz jest zdania, że mowa nienawiści to efekt tego co się działo po katastrofie smoleńskiej. – Jeżeli wysuwa się tezę, że jedni Polacy zamordowali innych w Smoleńsku, przy pomocy Rosjan, a przecież taka sugestia pojawiła się pod adresem , to się nienawidzi ludzi, którzy dokonali takiego czynu. I nagle znajduje się człowiek, który chce wyrównać rachunki. (…) Użyto strasznej katastrofy do rozprawy politycznej. Niektórzy nadal wierzą, że jedni Polacy byli gotowi zamordować drugich Polaków – przekonuje wicemarszałek Senatu.

Okładka tygodnika WPROST: 5/2019
Artykuł został opublikowany w 5/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 12
  • Bogdan, zwariować można oglądając program M Olejnik, w PRL kapitana SB.
    Ty też masz brudne ręce, pracownicy stoczni podejrzewali, że Wałęsa jest kapusiem i chcieli go usunąć z funkcji przewodniczącego Solidarności, ale ty gwarantowałeś jego uczciwość. Jeśli fizyczni robotnicy wiedzieli kim jest Wałęsa, to ty na 100% wiedziałeś, jesteście po jednych pieniądzach. TW Bolek był gorszy od SBków, bo denuncjował kolegów.
    • Boguś !!! Zwracam się do Ciebie w takiej formie dlatego że znaliśmy się dobrze a  z Twoją żoną ŚP Aliną bardzo dobrze. Dlatego powiem krótko! Boguś,znajdź sobie dobrego dobrego lekarza od  zaburzeń osobowych i intelektualnych bo inaczej rzeczywiście marnie skończysz. Oby nie w wyściełanym pokoju bez klamek?????
      • "Przeprowadzić publiczną kwerendę dotyczącą jednego z ludzi układu okrągłostołowego, którym bez wątpienia był i jest obecny marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz ps. "Borsuk" (taką ksywkę nadała prawdopodobnie śp. Anna Walentynowicz).

        Kwerenda winna objąć okres od lat 70 XX wieku do dnia zakończenia poszukiwań materiałów archiwalnych i bibliotecznych online.

        Dlaczego należałoby przeprowadzić taką kwerendę poświęconą jednemu z ludzi TW Bolka?

        Między innymi, dlatego, że został namaszczony przez TW Bolka i Cz. Kiszczaka do pełnienia funkcji przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” wiosną 1989 roku.

        Przy kwerendzie należy zwrócić szczególną uwagę na takie m.in. fakty jak:

        1. B. Borusewicz w żadnym ze swoich opublikowanych życiorysów nie potrafił i nie wykazał się by kiedykolwiek „zhańbił” się jakąkolwiek pracą zawodową.

        2. B. Borusewicz przed sierpniem 1980 roku nie pracował, a więc nie posiadał uprawnień do bycia członkiem jakiegokolwiek związku zawodowego w tym i NSZZ „Solidarność”.

        3. Ustawa o związkach zawodowych oraz zarejestrowany w sądzie Statut NSZZ „Solidarność” z 1980 roku nie dopuszczały takiej możliwości by B. Borusewicz mógł być jej członkiem.

        4. Ustawa o związkach zawodowych oraz zarejestrowany w sądzie Statut NSZZ „Solidarność” z 1989 roku nie dopuszczały takiej możliwości by B. Borusewicz mógł być jej członkiem.

        5. B. Borusewicz nie był ani jeden dzień członkiem jakiegokolwiek związku zawodowego w tym i Solidarności, nie opłacał też żadnych składek na rzecz „Solidarności”.

        6. B. Borusewicz został mianowany do pełnienia funkcji przewodniczącego Zarządzie Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” wiosną 1989 roku przez L. Wałęsę i Cz. Kiszczaka pomimo nie spełniania wymogów ani ustawowych ani statutowych – w świetle obowiązujących wówczas przepisów prawnych nie mógł on być członkiem jakiegokolwiek związku zawodowego.

        7. B. Borusewicz został bezprawie też zatrudniony po raz pierwszy w Zarządzie Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” wiosną 1989 roku na etatowym stanowisku przewodniczącego Zarządzie Regionu Gdańskiego, co nastąpił z naruszeniem powagi prawa i było z mocy prawa czynnością nieważną, bo nie był w ogóle członkiem NSZZ „Solidarność”.

        8. Podejmowane przez jego i pod jego kierownictwem decyzje i uchwały są z mocy prawa dotknięte albo wadą prawną albo są z mocy tego prawa decyzjami i uchwałami nieważnymi.

        9. B. Borusewicz nie będąc członkiem związku, a więc nie opłacając składek członkowskich w jakiejkolwiek podstawowej organizacji związkowej czerpał ze Związku „Solidarność” nieuprawnione i bezzasadnie korzyści finansowe i prestiżowe.

        10. Należałoby ostatecznie ustalić między innymi i to czy B. Borusewicz kiedykolwiek zapłacił jakąkolwiek składkę (daninę) na rzecz Związku Solidarność. Poczynając od roku 1980 aż do zakończenia tej kwerendy.

        11. Czy B. Borusewicz nie był przypadkiem, jako przewodniczący Regionu Gdańskiego, a później jako, wiceprzewodniczący Komisji Krajowej zwolniony z płacenia składek członkowskich w ogóle? Bo to by oznaczało, że nie zapłacił ani jednej składki członkowskiej przez całe swoje związkowanie pełniąc wysokie funkcje w NSZZ Solidarności”.

        12. Czy B. Borusewicz pełniąc różne funkcje państwowe w Senacie, Sejmie, sekretarza stanu w MSWiA i członkiem zarządu województwa pomorskiego nie miął dostępu do swoich akt zgromadzonych przez SB, WSW i WSI?

        13. Od kiedy B. Borusewicz mógłby być TW służb komunistycznych?

        a/ Czy już przed powołaniem lub w czasie działalności w KOR lub w WZZ w latach 70?

        b/ Czy od czasu strajków sierpniowych w 1980 roku i działalności pierwszej „Solidarności” w lach 1980 -1981?

        c/ Czy od początku stanu wojennego do końca 1988 roku?

        d/ Czy od czasu zdrady okrągłego stołowej tj. od 1988 roku do 1992 roku, gdy został obalony rząd Jana Olszewskiego?

        e/ Czy od czasu obalenia rządu Jana Olszewskiego w 1992 roku do obalenia rządu H. Suchockiej w 1993 roku, który wbrew opinii NSZZ „Solidarności” bronił go i był przeciwny jego odwołaniu?

        14. No i najważniejsze, czy oby B. Borusewicz nie jest dziś agentem jednych z nowych służb specjalnych i dlatego jego akta wsiąkły w niewyjaśnionych okolicznościach lub wyemigrowały tak jak akta T.Turowskiego do zbiorów akt zastrzeżonych Cz. Kiszczaka?



        Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/1948/b-borusewicz-psborsuk-uzurpator-i-namiestnik-cz-kiszczaka-kwerenda

        ©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :).
        • Gdyby nie jego zona , pielegniarka Alina Pienkowska , ten cwok niczego by w zyciu nie osiagnal. Wystarczy jego politowania godny wyglad zewnetrzny i zachowanie ! On juz na poczatku zdradzil idealy "Solidatnosci" , ktore byly nieco utopijne, ale choc czesc mozna bylo zrealizowac. A tak, pozostal niesmak , patrzac na tego czlowieczka i jego "osiagniecia" dla Polski.
          • Przyganial kociol garnkowi....inna rzecz ze TVP jest jednostronna. Ale borsuk tez ma za pazurami