Czy ratujący Pawła Adamowicza na scenie WOŚP popełnili błąd medyczny? Zbada to zespół biegłych

Czy ratujący Pawła Adamowicza na scenie WOŚP popełnili błąd medyczny? Zbada to zespół biegłych

Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza
Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza / Źródło: Newspix.pl / MIROSLAW PIESLAK
Do ataku na Pawła Adamowicza doszło 13 stycznia 2019 roku na scenie zorganizowanej na Targu Węglowym w Gdańsku podczas „Światełka do nieba”. Wątpliwości co do przeprowadzonej na miejscu akcji ratunkowej ma lekarz, który wysłał w tej sprawie pismo do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Sprawę zbada zespół biegłych.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany przez nożownika na scenie zorganizowanej na Targu Węglowym w Gdańsku, tuż po godzinie 20.00 podczas „Światełka do nieba”. Jak podaje Radio Gdańsk, prezydent był „długotrwale reanimowany” na scenie, co zdaniem lekarza, który skierował pismo do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, było błędem. – Do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wpłynęło pismo od lekarza, który na podstawie informacji pojawiających się w przestrzeni medialnej, dokonał własnej oceny prawidłowości działań ratowniczych, które były prowadzone na miejscu zdarzenia przez ratowników medycznych. Lekarz te działania ocenił negatywnie – poinformowała rzeczniczka prasowa prokuratury Grażyna Wawryniuk w rozmowie z Wprost.pl.

Błąd medyczny?

Jak poinformowała Wawryniuk, zdaniem lekarza należało „natychmiast przewieźć prezydenta do szpitala, gdzie według niego byłyby większe szanse na uratowanie życia” Pawła Adamowicza. – (Lekarz – red.) podzielił się własnymi uwagami, tym co zaobserwował w przestrzeni medialnej. Do prokuratury pismo wpłynęło w lutym, w związku z nim podejmowane są w tej chwili czynności. Będziemy powoływać w tej sprawie biegłych celem dokonania oceny prawidłowości działań ratowniczych – dodała Grażyna Wawryniuk.

W tej chwili nie wiadomo, której specjalności lekarze wejdą w skład zespołu biegłych. – Gdy będę miała informację, że decyzja o powołaniu biegłych została podjęta, zostanie sporządzone postanowienie, wtedy będziemy wiedzieli również, której specjalności lekarze będą powołani do zespołu – powiedziała Grażyna Wawryniuk w rozmowie z Wprost.pl. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku dodała, że „niezbędne jest dokonanie zabezpieczenia dokumentacji medycznej z akcji ratunkowej”.

Czytaj także:
Warszawa. Kolizja z udziałem auta SOP i prywatnego samochodu

Czytaj także

 8
    • Pisałem o tym wielokrotnie, pierwszy raz bezpośrednio po publikacji materiału filmowego z akcji "ratunkowej". Adamowicza zamordowali "ratownicy" wypompowując z niego całą krew.
      Dziwił mnie fakt, że nie ogłoszono publicznie komunikatu o przyczynach śmierci. Wskazywało to, że nie przeprowadzono sekcji zwłok.
      Obecna sytuacja sugeruje, że nożownik nie może być traktowany jako morderca, czy się to komuś podoba, czy nie. Ponadto, wdowa po Adamowiczu będzie mogła domagać się ogromnego odszkodowania, co z pewnością uczyni. I jeszcze jedno, za mordercze w skutkach działania "ratowników" odpowiedzieć powinien min. Szumowski (kardiolog).
      • No to piękny klops.
        • o...lek na depresję masz? zmieniać to sobie będziesz pampersy ze wściekłości ruski onuco gdy PiS wygrany kolejny i kolejny i kolejny raz....i tak z rzędu wiele razy.
          • Treść została usunięta