Bez krat i kar. Tak w Goniądzu resocjalizują trudną młodzież

Bez krat i kar. Tak w Goniądzu resocjalizują trudną młodzież

MOW "Promyk" im.Unii Europejskiej w Goniądzu
MOW "Promyk" im.Unii Europejskiej w Goniądzu / Źródło: Facebook / MOW "Promyk" im.Unii Europejskiej w Goniądzu
– Nie ma mowy o resocjalizacji bez działań socjalnych, a więc bez udziału w społeczeństwie i życiu wśród ludzi – twierdzi prof. Marek Konopczyński, pedagog resocjalizacyjny, autor koncepcji twórczej resocjalizacji. Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy dla dziewcząt w Goniądzu nad Biebrzą prawdopodobnie jako jedyny w Polsce stawia na kompetencyjny model resocjalizacji, czyli taki, który zakłada przygotowanie podopiecznych do ról społecznych, rodzicielskich i zawodowych.

W Goniądzu nie ma krat w oknach, ani wysokiego ogrodzenia. Nie ma też kar, bo dyrektor uznał, że największą karą jest to, że nastolatki muszą tu być. Sprawę stawia jasno – uciekniecie – wasza sprawa. Policja prędzej czy później was znajdzie. Pewnie dlatego podopieczne nie próbują uciec, takich incydentów jest zdecydowanie mniej niż w innych ośrodkach.

– Młodzi ludzie się buntują, to naturalne i potrzebne. Wszyscy chcielibyśmy, żeby dzieci chodziły jak w zegarku, ale to po prostu jest niemożliwe. Z buntu rodzi się kreatywność – opowiada o swoich podopiecznych Sławomir Moczydłowski, dyrektor MOW i MOS w Goniądzu. – Wiele dzieciaków ma duże problemy w domu, to nie jest ich wina, że ojciec pije, albo matka nie ma dla nich czasu ani serca. Widzą świat przez pryzmat biedy, alkoholu i przemocy. Trudno oczekiwać od osoby, która wieczorem boi się, czy ojciec dziś ją zleje, czy będzie miała z czego rano zrobić kanapkę, że będzie przykładnym, uśmiechniętym dzieckiem, które podnosi papierki z chodnika, zbiera kupę po psie i sąsiadce macha na dzień dobry – tłumaczy.

Dlatego Moczydłowski daje dziewczynom szanse. Chce pokazać, że istnieje inny świat, a one mają potencjał w sobie, który mogą w przyszłości wykorzystać. – Nie wierzę, że zakazy i nakazy zmienią młodzież. Trzeba dawać alternatywę. Gdy nie zapełnimy im czasu, zaczną się nudzić. I tak rodzi się agresja – tłumaczy.

Dlatego w jego placówce stosuje się metodę marchewki, nie kija. Podopieczne mogą jeździć konno, chodzić na basen, uczestniczyć w zajęciach plastycznych, muzycznych, tanecznych, teatralnych i sportowych. Wychowawcy organizują spływy kajakowe Biebrzą, albo surwiwal na tratwie. Oprócz zajęć szkolnych (w Goniądzu jest szkoła podstawowa, technikum i liceum) dziewczyny mogą nauczyć się fryzjerstwa, makijażu, kosmetologii, gastronomii. Jest nowoczesna biblioteka, sala komputerowa. Zdarza się, że przyjeżdżają dziewczyny w ciąży – dla nich są specjalne elektroniczne lalki, którymi trzeba się opiekować jak niemowlęciem. W ten sposób mogą się przygotować do macierzyństwa. Jeśli dziewczyny dobrym zachowaniem zapracują na nagrodę – czeka ich wycieczka, na przykład do Warszawskiego Muzeum Kopernika.

– Jeden lokal, w którym mieszkają dziewczyny, jest w tym samym budynku co przedszkole. Rodzice nigdy się nie skarżyli na zdemoralizowane sąsiedztwo, co jest najlepszym dowodem, że dziewczyny świetnie się integrują społecznie. Chętnie chodzą do przedszkola jako wolontariuszki, jeżdżą pomagać osobom niepełnosprawnym, do schroniska opiekować się psami. Jesteśmy liberalni – puszczamy na przepustki, dziewczyny same gotują, robią zakupy. Zależy nam, żeby żyły w społeczności, budowały relacje z sąsiadami – tłumaczy.

Niestety większość nieletnich, których sąd skazał na pobyt w MOW lub w Zakładzie Poprawczym jest skazana na marazm i odcięcie od świata. Rzadko ktoś im poda rękę i pomoże wrócić na ścieżkę edukacji i praworządności. Nieletni już na etapie demoralizacji orzeczonej przez sąd trafiają do MOWów, gdzie standardem są kraty w oknach, ostry rygor i brak kontaktu z otaczających ich światem. A właśnie w ośrodkach wychowawczych szczególną wagę powinno przywiązać się do resocjalizacji.

Czytaj także:
„Małolaty za kraty”. Agata Jankowska o rozszerzeniu kar dla nieletnich

Okładka tygodnika WPROST: 11/2019
Całość dostępna jest w 11/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  •  
    tak resocjalizują przyszłych członków Platformy Obywatelskiej i . Nowoczesnej