Rząd pokazał, że dla niego nauczycielem może być nawet koń Kaliguli

Rząd pokazał, że dla niego nauczycielem może być nawet koń Kaliguli

Strajk nauczycieli. Jeden z bannerów na wcześniejszej demonstracji
Strajk nauczycieli. Jeden z bannerów na wcześniejszej demonstracji / Źródło: Newspix.pl / Lukasz Plocki
Zawieszając protest nauczyciele nie przegrali bitwy. Udało im się nagłośnić to, o czym wiedzieli tylko zainteresowani - ludzie, którzy odpowiadają za edukację dla rządzących są nieważni.

Rząd nie pierwszy raz pokazał, że ludzie, którzy uczą nasze dzieci są dla niego nieważni. Minister Anna Zalewska nie potrzebowała nauczycieli do tego, żeby przeorganizować system edukacji. Ich zadaniem była realizacja zarządzeń ministerstwa, bez względu na to, czy uważali je za sensowne, czy za szkodliwe dla siebie i uczniów (a ostrzegali, że uważają za szkodliwe). Jednak to, jak ich zdanie na temat nauczania jest dla rządu nieistotne widzieli tylko ci, którzy interesowali się reformą, musieli ją wprowadzać, albo mają dzieci w wieku najbardziej narażonym na jej skutki.

Teraz to, jak bardzo nauczyciele są rządowi niepotrzebni w procesie edukacji mogli zobaczyć wszyscy. Dało się bez nich zorganizować egzaminy zatrudniając osoby spoza szkół, miało się dać sklasyfikować maturzystów, bo z powodu strajku premier zadanie to postanowił powierzyć samorządom.

Rząd pokazuje więc po raz kolejny, jak bardzo nieistotne jest dla niego to, kto uczy i sprawdza umiejętności dzieci i młodzieży, i że może to robić każdy. W tym kontekście nie dziwi, że wprowadzając reformę minister Zalewska nie była zainteresowana zdaniem nauczycieli na jej temat. W procesie edukacji, jak pokazują rządzący, od myślenia jest rząd i ministrowie, nauczyciele są od wykonywania poleceń. A skoro można ich w każdej chwili zastąpić kim innym, jak rzymskich senatorów koniem cesarza Kaliguli, to znaczy, że nie zasługują na dobre wynagrodzenia. Nie pamiętam, żeby jakiś inny rząd tak bardzo próbował poniżać ludzi, którzy mają na co dzień do czynienia z naszymi dziećmi.

Jednak rząd, mimo starań, nie poniżył nauczycieli. Owszem, zawiesili , ale nie przegrali w ten sposób bitwy, a tym bardziej wojny. Przeciwnie, w obliczu nerwowych zmian w prawie, które miały pomóc w obejściu strajku, zachowali się w sposób godny podziwu. Zawiesili protest i sami zrobią to, w czym miał ich wyręczyć koń.

To nie wszystko. Prezes ZNP Sławomir Broniarz zapowiedział, że wróci do tematu we wrześniu, ale nie tylko ze strajkiem i postulatami płacowymi. Zapowiedział „okrągły stół edukacji” i budowę szerokiej koalicji na rzecz zmian w oświacie – odchudzenia przeładowanych podstaw programowych, kształcenia umiejętności, a nie wkuwania na pamięć, zwiększenie autonomii szkół w procesie uczenia.

Szkoły tego potrzebują. Wiadomo to już od dawna, ale nie powszechnie. Sprawy związane z edukacja są skomplikowane, trudno w dwóch słowach wytłumaczyć czym się różnią podstawy programowe od programów, albo co różni osławiona fińską edukację od polskiej. Nawet przedstawi się szczegóły, trzeba jeszcze przełamać stereotypy, czy po prostu utarte schematy, jak choćby ten, że dyscyplina sprzyja nauce. Bo to nie dyscyplina sprzyja, tylko uważne uczestnictwo w lekcjach, a to zupełnie nie to samo. Jednak bez rozmów na ten temat, bez podawania przykładów, przekonujących argumentów z takim podejściem i innymi tematami nie zgodzi się wielu rodziców, a także samych nauczycieli. Ważne więc, żeby rozmawiali, albo słuchali. A żeby to robili, muszą się zainteresować (zupełnie, jak dzieci na lekcji), a żeby się zainteresowali, musi wydarzyć się coś, co przykuje ich uwagę. I zawieszony właśnie strajk nauczycieli jest takim wydarzeniem. Jest dobry czas na poważną debatę o edukacji i na zainteresowanie nią Polaków. Oby tylko moc tego strajku nie wytraciła teraz swojego potencjału.

Czytaj także:
Sejm przyjął nowelizację prawa oświatowego

/ Źródło: Wprost

Czytaj także

 16
  • A ja twierdzę że dobrze wyszło.

    Im więcej przygłupich ludzi w Polsce tym lepiej dla tych mądrzejszych. lepiej dotować krowy i świnie bo po co Prawdziwym Polakom nauka? Samoloty budują za nich Amerykanie, czołgi i samochody Niemcy, polską wódkę robią Rosjanie, a większość nowoczesnych korporacji w Polsce jest z zagranicy.

    Polak to tania wkładka mięsna do przedsiębiorstwa. jak jest słabo wykształcony to nie trzeba mu dużo płacić...w niedziele pójdzie do kościoła i pojęczy, raz na kilka lat właściwie zagłosuje, da się mu 120 euro na dziecko by wychował kolejnych tanich pracowników i biznes się kreci....

    Tacy socjaliści jak ja nie maja szans, moje hasła typu dobra oświata, zwiększenie udziału polskich firm w polskiej gospodarce, odbudowa polskiego przemysłu itp...komu to potrzebne...wszystko dadzą w prezencie Amerykanie...i Kaczyński...i za nic nie trzeba będzie płacić...i niczego nie trzeba się uczyć...przyjdzie samo...po mszy....

    PiS Polak to Polak głupi i pożyteczny w swojej masie nauczny przez słabych nauczycieli na słabej pensji. W tym czasie Polak PO czy SLD płaci na prywatna edukację by dzieci miały większe szanse na rynku pracy...lepszy start. Wybór należy do większości czy slamsu robotnicze czy klasa średnia...a zaczyna się od nauki właśnie.

    Tania nauka, prosta i łatwa nauka to gorsze szanse.

    Zwolennicy PiS są tak niedouczeni jako ogół/całość że nie widza nawet tego ze za pracę w niedzielę i sobotę należy się podwójne wynagrodzenie. Pracując 8 weckendów, wyrabiamy 16 dni pracy o ile pracodawca uczciwie płaci ale lepiej zabrać niedzielą(Wolne) niż zmusić pracodawców do uczciwości...

    Przepracowali by sobie 12/14 dni w miesiącu w większości w weckend i mieli by drugie tyle wolnego a nie żyje się dwa razy...a pensja była by za cały miesiąc

    Tylko kto by dawał na tacę w niedzielę? i po to wolna niedziela...
    • Nie rozumiem negocjacji - z terrorystami się nie negocjuje a ZNP wykorzystał w cyniczny sposób dzieciaki by ugrać jakieś dodatkowe pieniążki. NIKT dzisiaj nie chce zostać nauczycielem bo to "zawód" dla nieudaczników i skończonych frajerów 95% "nauczycieli" to żeńskie kawopije które wygodnie usadowiły się w budżetowce i płaczą: "mi się należy", i teraz pytanie: czy takie "życiowe ekspertki" mają uczyć wasze dzieci radzenia sobie w rzeczywistości? Problem polega również na tym że nie wiadomo czy są one tak niezbędne i warte tych pieniędzy jak im się wydaje. Szkoły są zupełnie pozbawione wzorców męskich stąd w firmach jesteśmy zmuszani do zastąpienia tych tamponów wypuszczonych przez te babony Ukraińcami - cały zachód przez to przechodził a Polska popełnia ten sam błąd. Edukacja straciła prestiż i jest już coraz niej warta. Trzeba wprowadzać parytety dla mężczyzn a olbrzymią część babonów na bruk bo nie ma żadnego powodu żeby utrzymywać kolejną "specjalną kastę" z cudzych podatków. Jak to jest możliwe że zawód w którym 3 miesiące wakacji są przyznawane z urzędu a z powodu niskich wyników nikt nie traci pracy rozpatruje w ogóle prośbę o podwyżkę. Mam nadzieję że uczniowie wam "wynagrodzą" po tym jak ich potraktowaliście. Kolejny kamyczek do ogródka "edukatorów" wrzucony przez nich samych co chyba nie najlepiej świadczy o intelektualnej kondycji tego
      "zawodu"
      - RODZICE ZACZNIJCIE POZYWAĆ ZNP I "NAUCZYCIELI" NALEŻĄCYCH DO TEJ KODZIARSKO LEWICOWEJ ORGANIZACJI.
      •  
        Ile jest warta godność nauczyciela - 1000 zł ?
        • Zasrańcy poprzebierali się za świnie i krowy i śpiewali o piorunie strzelającym w prącie, oto kwa elita intelektualna ucząca polskie dzieci. A won i wypdalac z taki idiotami. Prywatne szkolnictwo to jedyne rozwiązanie, wtedy pustaki i darmozjady skończą na wożeniu żwiru na taczkach.,
          •  
            Jest przerazajace ze tak wielu polskich rodzicow nie rozumie jak wazna jest edukacja. Rowniez przerazajace jest ze nie rozumieja kapitalizmu, cigle mysla kryteriami komuny i to tej prymitywnej.
            Uwazaja ze edukacja jest zla. Ale zeby sie poprawila to uwazaja ze nalezy obcinac zarobki nauczycielom, pogarszac warunki albo wogole zamknaç. Az dech zapiera ze tak mozna myslec w dwudziestym pierwszym wieku, widzac dookola jak inne narody sie rozwijaja, jakie technologie wymyslaja, a jednak wielu Polakow tak mysli. Mysla ze niszczac nauczyciela osiagna to samo albo lepiej. Takie myslenie mozna podsumowac: nalezy uczynic dziadostwo z nauczycieli a to zaowocuje dobra edukacja. Ubytki powazne w mózgu. Pokrzykuja tak bo tak ich partia nawołuje.
            A jak ustosunkowac sie do tych obietnic “doliny krzemoweej” skoro by to sie stało to kilka rzeczy musi zaistniec w tym samym czasie i jedna z nich jest dobra edukacja. Nie ma edukacji bez dobrych nauczycieli a dziadostwo tylko zapewni ze bedzie dziadostwo wiedzy. A to bedzie dolina nedzy i rozpaczy a nie krzemowa.
            Przywodca PiSu mowi o doganianiu Niemców. No gonienie to sobie môgł mowic a by zminejszac dystans ze znisczona edukacja? Na taka chorobe nie ma tabletek.
            Polska w czasach zagrozenia ustanowiła pierwsza w świecie ministerstwo edukacji bo zrozumiala ze tylko tak moze sie przeciwstawic rosnacej sile Niemiec, Rosji i Austro-Węger. To bylo 250 lat temu.
            Teraz dwa i pół wieku pozniej spora czesc Polakow, a najsmutniejsze ze rzadzaca partia też, sa duzo bardziej zacofani w rozumieniu co jest wazne.
            Nie ma co sie dziwic ze Polska przeszla przez rozbiory - nie rozumiala wtedy co jest wazne. Ale by teraz bajduzyc o wysokiej technologicznie pozycji niszczac edukacje. Bangladesz Europy - tania sila robocza i wiecej nic bo dziadostwo wiedzy uczyni z Polski zacofany kraj. A gdy sztuczna inteligencja zacznie wchodzic na wielka skale to i Bangladesz Europy sie skoñczy.
            Za głupote trzeba placic, decyzje sprowadzaja konsekwencje. Nic ich czasy Balcerowicza nie nauczyły wiec przyszlosc Polski wyglada kiepsko. Na teraz jest dobrze ale za kilka lat juz bedzie widac a za dziesiec, pietnascie czy wiecej bedzie kleska. Tak jak Hitler mial naukowcow wyszkolonych przed przejeciem władzy tak obecni ciagle leca na tym co komuna osiagnela. Ostatnie dwa lata w edukacji to chaos, obnizanie poziomu naucznia dyrektywami czysto politycznymi i pogarszanie zawodu nauczyciela. Dzieciom i wnukom szykujecie dzadoska przyszlosc.
            Bedziecie mieli doliny krzemowe i doganianie Niemcow ale dopiero gdy piekło zamarznie - na św. Nigdy.