„Fisz” dla „Wprost”: Słyszę nawoływania do przewrotu. Nie tyle konserwatywnego, co miejscami wręcz brunatnego

„Fisz” dla „Wprost”: Słyszę nawoływania do przewrotu. Nie tyle konserwatywnego, co miejscami wręcz brunatnego

Bartosz „Fisz” Waglewski
Bartosz „Fisz” Waglewski / Źródło: Newspix.pl / Łukasz Wieszała/Fokusmedia
Niegdyś Bartosz „Fisz” Waglewski odżegnywał się od publicystycznych dyskusji. Dzisiaj jednak, jak sam przyznaje, jest zaniepokojony, w jakim świecie będą dorastać jego dzieci. I apeluje: zasługujemy na trochę mądrzejszą politykę.

„Radar”, nowa płyta Fisz Emade Tworzywa, jest wyznaniem dojrzałego człowieka, który po czterdziestce dokonuje rozrachunku z własnymi wartościami, zastanawia się, co jest dla niego ważne i odkrywa, jak bardzo zmieniły się jego priorytety. Ale również po raz pierwszy Fisz poświęca w swoich tekstach tak dużo miejsca polityce.

W wywiadzie dla „Wprost” tłumaczy: – Ona puka do drzwi i wchodzi do domu niezapraszana. A czasami wdziera się do niego z butami. Nie tylko przez reformę szkolnictwa. Nawet w czasie zwyczajnych wypadów z rodziną za miasto. Uwielbiam te eskapady, Polska kryje piękną dziką naturę. Odkrywamy ją na Roztoczu czy w Bieszczadach, a nagle pojawiają się panowie, którzy biegają ze strzelbami za dzikami albo wycinają drzewa. Dzieci dają inny punkt widzenia. Sprawiają, że człowiek zadaje sobie pytanie, w jakim świecie będą żyły. Niezależnie, czy widzi aktualną sytuację jako ideową wojnę czy jako starcie dwóch obozów, zaczyna myśleć, że może zasługujemy na trochę mądrzejszą politykę. Zastanawiać się, czy w czasach niezdrowego, choć skutecznego, łapania wyborcy, są w niej jeszcze pytania, jak moglibyśmy się porozumieć i jaką chcemy zbudować rzeczywistość.

Muzyk porównuje współczesną politykę, do tej, którą obserwował jako nastolatek, w latach 90: – Chociaż szliśmy po zatartych śladach potykając się po drodze, zachowywaliśmy wspólną myśl przewodnią. Wiedzieliśmy, że żegnamy szary, smutny PRL, z jego donosami, trzymaniem paszportów pod dywanem i kompleksami. Że spoglądamy w stronę Europy, wychodzimy w świat, stajemy się coraz bardziej otwarci. A dzisiaj? Nawet znajomi muzycy, którzy nie śledzą na okrągło wiadomości, mają poczucie, że ktoś stosuje dość nachalnie metodę „nogą w drzwiach”. Sączy do ucha przekonanie, że ostatnie dekady były błędem i wypaczeniem. I ja – człowiek, który zawsze wierzył w ewolucję nie rewolucję, jedną nogą zdążył stanąć w dawnym ustroju, ale w dorosłe życie wchodził już w nowej Polsce – słyszę nawoływania do przewrotu. Tyle, że tym razem, mam wrażanie, nie tyle konserwatywnego, co miejscami wręcz brunatnego.

Fisz wspomina także, z punktu widzenia chłopaka wychowanego na jednym z podwórek warszawskiego Ursynowa, rodzenie się neofaszystowskiego radykalizmu, kiedy na murach zaczęły pojawiać się swastyki i przekreślone gwiazdy Dawida. – W czasach szkoły średniej skinheadzi pozapisywali się do pierwszych bojówek narodowców KPN-u. Jeszcze do końca nie zerwali z koszul swastyk, ale uzupełniali je o biało-czerwone przepaski. Ciągle jednak byli marginesem. Dzisiaj nie widuję na ulicach łysych facetów z flekami. Są za to ONR-owcy z zielonymi falangami. Co jest dla mnie zaskakujące, mainstreamowa polityka próbuje kokietować te środowiska. Rodzą się nastroje pozostające w kontrze do świata, który przywitałem z takim entuzjazmem – mówi.

Czytaj także:
Moja muzyka rośnie ze mną

Okładka tygodnika WPROST: 19/2019
Cały wywiad dostępny jest w 19/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 10
  •  
    Głupszy niż ustawa UE przewiduję...mały obleśny pacanek widzi co chce widzieć jak tarkę...nie co jest prawdziwym zagrożeniem...Adolf Hitler pozdrawia z piekła ...razem z dziadkiem żydem są w jednym kotle
    •  
      Głupszy niż ustawa UE przewiduję...mały obleśny pacanek widzi co chce widzieć jak tarkę...nie co jest prawdziwym zagrożeniem...Adolf Hitler pozdrawia z piekła ...razem z dziadkiem żydem są w jednym kotle
      •  
        Głupszy niż ustawa UE przewiduję...mały obleśny pacanek widzi co chce widzieć jak tarkę...nie co jest prawdziwym zagrożeniem...Adolf Hitler pozdrawia z piekła ...razem z dziadkiem żydem są w jednym kotle
        •  
          Głupszy niż ustawa UE przewiduję...mały obleśny pacanek widzi co chce widzieć jak tarkę...nie co jest prawdziwym zagrożeniem...Adolf Hitler pozdrawia z piekła ...razem z dziadkiem żydem są w jednym kotle
          •  
            Głupszy niż ustawa UE przewiduję...mały obleśny pacanek widzi co chce widzieć jak tarkę...nie co jest prawdziwym zagrożeniem...Adolf Hitler pozdrawia z piekła ...razem z dziadkiem żydem są w jednym kotle