Krystyna Janda ostro o Polakach: Już nie czuję potrzeby wymiany myśli z tym narodem

Krystyna Janda ostro o Polakach: Już nie czuję potrzeby wymiany myśli z tym narodem

Krystyna Janda
Krystyna Janda / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
– Kiedyś czułam potrzebę wymiany myśli z tym narodem, teraz po prostu już jej nie czuję – mówi w rozmowie z „Wprost” Krystyna Janda. Aktorka wyjaśnia w ten sposób, dlaczego przestała prowadzić swój internetowy „Dziennik”.

Janda krytycznie wypowiada się też o braku społecznej wrażliwości we współczesnym polskim kinie. - Wszystko zależy od decydentów. Kino jest drogie. A to oni rozdzielają pieniądze, decydując, kto może zrobić film, a kto nie. Teraz to już w ogóle wszystko jest w jednych rękach. Za chwilę będziemy mieli tylko takie filmy, jakie zamówi sobie władza – ocenia artystka.

Artystka nie kryje krytycznego stosunku do współczesnej rzeczywistości społeczno-politycznej. - Mam poczucie żalu, straconej szansy, zmarnowanej pracy, zawiedzionych nadziei. Myślałam, że wszystko dalej będzie się rozwijało w fantastyczny, otwarty kraj inteligentnych ludzi, nowocześnie i odważnie myślącą młodzież. A mamy państwo, które staje się anachroniczne i absurdalne, nagradza ludzi za to, że się nie uczą, nie pracują, nie rozwijają się – mówi Janda.

Aktorka nie kryje rozgoryczenia kondycją współczesnej Polski. - Jestem zawiedziona. Cóż można zrobić? Jeżeli tak wielu ludzi w tym kraju w ogóle nie interesuje, co będzie dalej, co z przyszłością starych ludzi i dzieci? Czuję się, tak jak wielu mnie podobnych, upokorzona i upokarzana każdego dnia – mówi gorzko aktorka.

Kuba Armata

/ Źródło: Wprost

Czytaj także

 25
  • Powiedziała prawdę, widać Polacy są jednak bardzo oporni na myśli tej pani bo te są takie same jak jej właściciel czyli bardzo wsteczne
    • mój komentarz też znikł?! to w ramach wolnosci słowa??? kĄstytucja, kĄstytucja...
      • A gdzie moj komentarz o wyslaniu pani Jandy na Stella Maris ?
        • A czy kraj jej przodków będzie ją chciał ona już bez forsy jest
          • Nie dziwię się Pani Jandzie, bo kołtun tego narodu jest tak smutny i olbrzymi, że największe dredy wysiadają.