Marcin Gortat debiutuje na liście 100 najbogatszych Polaków. Jaki ma majątek?

Marcin Gortat debiutuje na liście 100 najbogatszych Polaków. Jaki ma majątek?

Marcin Gortat
Marcin Gortat / Źródło: Newspix.pl / RADOSLAW JOZWIAK / CYFRASPORT
W zeszłym roku pukał do wejścia na Listę 100 najbogatszych „Wprost”. Znalazł się jednak dopiero w poczekalni. W tym roku Marcin Gortat pojawił się po raz pierwszy w gronie najbogatszych ludzi w kraju.

369 mln zł, czyli o 40 mln zł więcej niż przed rokiem trzeba było mieć, żeby zadebiutować na tegorocznej liście 100 najbogatszych Polaków „Wprost”. Próg wejścia rośnie niemiłosiernie z każdym rokiem, bo puchną też fortuny najzamożniejszych ludzi w kraju. W sumie cała setka uzbierała ok. 153 mld zł majątku, czyli o 10 mld zł więcej niż rok temu. Lokalnie to rekordowa kwota, ale globalnie, to 100 najbogatszych Polaków ma w sumie zaledwie jedną trzecią tego, ile jeden Amerykanin Jeff Bezos, czyli najbogatszy człowiek na ziemi.

W tym roku na liście pojawiło się 19 debiutantów. Wśród nich znany koszykarz Marcin Gortat. To najlepszy ambasador Polski w USA i przez lata jedyny Polak grający w NBA. W czerwcu zeszłego roku po pięciu latach gry w Washington Wizards zmienił klub na Los Angeles Clippers. Pensja skoczyła mu o kolejny milion z 12 do ponad 13 mln dolarów za sezon. Ale podwyżką długo się nie nacieszył, bo na początku tego roku, kalifornijski klub zdecydował się Gortata zwolnić. Niedługo w NBA rusza okienko transferowe. Pytanie, czy Gortat z niego skorzysta i zagra jeszcze w NBA. Wiadomo, że nie będzie chciał grać za najmniejsze stawki. Jeśli już miałby wrócić na parkiet, to za jakąś porządną pensję.

Polski koszykarz już od dłuższego czasu zastanawia się, czy nie skończyć kariery. 35-latek narzeka na swój wiek i myśli o sportowej emeryturze. Grając w NBA, udało mu się uzbierać gigantyczny majątek, który inwestuje przede wszystkim w nieruchomości. W Stanach ma cztery rezydencje: dwie w Arlington na przedmieściach Waszyngtonu i dwie kolejne w Orlando na Florydzie. W tym samym mieście ma restaurację Urbain 40, która specjalizuje się w rybach i owocach morza. Gortat jest też właścicielem wielu nieruchomości w Warszawie i Łodzi, gdzie się urodził.

Oprócz klubowych pensji z NBA, zarabia też potężne pieniądze na reklamach. Rocznie z tego tytułu może mu wpływać na konto nawet 10 mln zł. A ta kwota ciągle rośnie. Kilka dni temu podano, że polski koszykarz rozpoczął współpracę z marką FreeYu, która produkuje zdrowe przekąski dla osób aktywnych fizycznie.

Czytaj także:
Lista 40 najbogatszych przed czterdziestką. Ujawniamy prawdziwy majątek Marcina Gortata

Najnowszym pomysłem na biznes Marcina Gortata ma być produkcja filmowa. Pierwszy raz mówi o tym na łamach "Wprost". Grając dla Los Angeles Clippers, poznał środowisko Hollywood. Chce otworzyć w Stanach własną firmę producencką. Wspólnikiem miałby zostać znany amerykański producent filmowy, który ma już na koncie wiele kinowych hitów. Gortat nie chce jeszcze zdradzać jego nazwiska. Wiadomo natomiast, że inspiracją do tego, żeby w tę branżę w ogóle wchodzić był dla Gortata Patryk Vega. Już lata temu polski koszykarz zainwestował niemałe pieniądze w pierwszą część "Pitbulla", do dziś to jeden z najbardziej znanych filmów na koncie polskiego reżysera. W tym roku Gortat z Vegą spotkali się ponownie. Polski koszykarz pojawił się na planie filmu "Small World", w którym Vega chce poruszyć temat przestępczego procederu handlu dziećmi.

Czytaj także:
40 najbogatszych przed 40

W tym roku Marcin Gortat zadebiutował na 97. miejscu listy 100 najbogatszych Polaków. Jego majątek oszacowaliśmy na 400 mln zł. Od paru lat polski koszykarz pojawia się też w naszym zestawieniu 40 najbogatszych przed 40. W zeszłym roku zajął na niej 15. miejsce.

Okładka tygodnika WPROST: 25/2019
Ranking został opublikowany w 25/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  •  
    Marcin Gortat, bardzo porządny gość i super sportowiec. To co osiągnął zawdzięcza charakterowi i ciężkiej pracy, może też talentowi i po trosze szczęściu ale jednak te pierwsze dwa czynniki były kluczowe. Gratulacje Marcin.