Zaskakujące informacje o podziale majątku Kulczyków. Brat będzie rywalizować z siostrą?

Zaskakujące informacje o podziale majątku Kulczyków. Brat będzie rywalizować z siostrą?

Dominika i Sebastian Kulczykowie
Dominika i Sebastian Kulczykowie / Źródło: Newspix.pl / Piotr Waniorek
Po śmierci Jana Kulczyka mówiło się, że jego dzieci podzieliły się spadkiem równo po połowie. Ale według naszych informacji to nie do końca prawda.

W zeszłym roku po raz pierwszy od dekady nazwisko Kulczyk nie było numerem jeden na liście 100 najbogatszych "Wprost". Zdecydowaliśmy się wtedy podzielić 16 mld zł, które rodzeństwo otrzymało w spadku po zmarłym w 2015 roku Janie Kulczyku. Po podziale, kiedy i Sebastian, i Dominika Kulczyk, mieli równo po ponad 7 mld zł, na pierwsze miejsce wskoczył Michał Sołowow. Po nim był Zygmunt Solorz. Rodzeństwo Kulczyków znalazło się ex aequo na trzecim miejscu.

Czytaj także:
Rewolucja na liście 100 najbogatszych Polaków. Kulczykowie po 11 latach tracą pierwsze miejsce

Zaraz po śmierci mówiło się, że najbogatszy Polak tak skonstruował swój testament, że jego dzieci pieniędzy podzielić nie mogą. Każda złotówka, każda akcja i nieruchomość miały być przez nich zarządzane wspólnie. Sebastian nie mógł sprzedać niczego bez zgody Dominiki. I na odwrót. Ale niedługo po tym, kiedy jako pierwsi zdecydowaliśmy się jednak rodzeństwo na liście podzielić, Kulczykowie wydali oficjalny komunikat, że jednak poszli w biznesie osobnymi drogami. "Puls Biznesu" informował wtedy, że jedna trzecia z ponad 16 mld zł odziedziczonych aktywów nadal pozostanie wspólna jako zabezpieczenie dla przyszłych pokoleń. Jedna trzecia, w postaci głównych biznesów Jana Kulczyka, przypadnie Sebastianowi. A jedną trzecią, czyli 4,5 mld zł w gotówce, weźmie Dominika.

Czytaj także:
Dominika i Sebastian Kulczyk będą prowadzić swoje biznesy oddzielnie

My poznaliśmy jednak inne informacje na temat podziału majątku po Janie Kulczyku. Na stole do podziału schedy po ojcu znalazło się wtedy wszystko, co ojciec zostawił po swojej śmierci rodzinie. Gotówka, nieruchomości i udziały w kilkudziesięciu spółkach. Najważniejszym składnikiem fortuny był jego kilkuprocentowy udział w gigantycznym koncernie piwowarskim SABMiller. Jednak niedługo po śmierci ojca dzieci zdecydowały się te akcje sprzedać. Zyskały na nich ponad ok. 11 mld zł. Do tej kwoty należy dodać odziedziczone udziały w koncernie chemicznym Ciech, akcje w trzech spółkach kontrolujących Autostradę Wielkopolską, udziały w budującej farmy wiatrowe Polenergii czy międzynarodowych spółkach poszukujących i wydobywających gaz, ropę czy metale szlachetne. Po zsumowaniu gotówki po SABMillerze, wartości nieruchomości i udziałów w innych spółkach, majątek był dzielony pół na pół. Z tym że to Sebastian zamiast pieniędzy, zgarnął udziały w biznesie, m.in.: Ciechu czy Autostradzie Wielkopolskiej. Dominika wzięła jedynie Polenergię, więc żeby wyrównać kwotę odziedziczoną w firmach przez brata, dostała więcej gotówki.

Jak na razie rodzeństwo jest wyceniane pół na pół. I Dominika, i Sebastian mają po równo 7 mld zł. Pytanie, jak w przyszłości będzie wyglądać majątek siostry i brata. Fortuna może rosnąć lub spadać w zależności od wyceny giełdowego Ciechu lub wartości Autostrady Wielkopolskiej. Wahania majątku Dominiki będą uzależnione przede wszystkim od kursu giełdowej Polenergii. No chyba, że zdecyduje się zainwestować gotówkę, która przypadła jej w spadku w jakąś inną giełdową spółkę. Na razie wiadomo, że niezależnie od brata rozkręca własny fundusz, który inwestuje przede wszystkim w społeczny biznes, czyli taki, który chce zarabiać, ale chce też, żeby to zarabianie miało jakiś większy sens. Pierwsze pieniądze wyłożyła na nowojorski start-up BioLite, który tworzy produkty na rynek afrykański. Przykładowo urządzenie, które ciepło ogniska zamienia na energię elektryczną. Zyski mają być reinwestowane w projekty pomocowe dla Afryki i Indii.

W najbliższych latach może powstać ciekawa rywalizacja między siostrą a bratem. Wszystko w imię ojca, któremu każde z rodzeństwa będzie chciało udowodnić, że lepiej zna się na pomnażaniu złotówek.

Okładka tygodnika WPROST: 25/2019
Więcej możesz przeczytać w 25/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • Schemat znany od starożytności - ojciec nakradł syn został patrycjuszem. Dziwi tylko, że od zarania dziejów wszyscy to akceptują... być może każdy by tak chciał?