Kaczyński między dobrem a złem

Kaczyński między dobrem a złem

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Musimy przeciwstawić się wielkiej ofensywie zła, musimy tę ofensywę odrzucić – powiedział w Katowicach podczas weekendowego kongresu programowego partii rządzącej Jarosław Kaczyński. Dziś jego słowami żyła cała Polska.

Nie może to być jednak zaskoczenie. Wszak prezes już z mównicy przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż jego słowa będą szeroko komentowane. Nie mamy więc do czynienia z lapsusem, lecz świadomym bon motem, będącym wyrazem przemyśleń prezesa PiS.

nie pierwszy zresztą raz mówi o swojej formacji jako o forpoczcie dobra. Już ponad dziesięć lat temu, trochę żartem, rzucił: „We mnie jest samo dobro”. Później we „Wprost” recenzował politykę Platformy: „Ludzie dopuszczający się zła, i to zła w czystej postaci, są promowani. Zwalcza się natomiast tych, którzy ze złem walczą. (…) Z tym „samym dobrem" to był oczywisty żart”.

Tak więc spór polityczny przestaje być starciem koncepcji, a staje się walką dobra ze złem. „Dobrzy” jesteśmy my, „źli” są przeciwnicy – w tym przypadku osoby LGBT. Że to o nich myślał Kaczyński, mówiąc o ofensywie zła, wiemy bowiem z wypowiedzi jego partyjnych kolegów.

Rządzenie krajem w oczywisty sposób wiąże się z wyborami etycznymi, dlatego decyzje polityków powinny być oceniane także w kategoriach moralnych. Gdy jednak wyborcy oceniają, czy jakiś polityk jest dobry czy zły, wszystko jest w porządku. Niebezpiecznie robi się wtedy, gdy polityk zaczyna oceniać wyborców.

Czytaj także:
Konwencja PiS w Katowicach. Kaczyński: Polska musi pozostać wyspą wolności, choć inni chcą to zakłócić

/ Źródło: Wprost

Czytaj także

 4
  • I pisze to frajer który jeszcze niedawno stawiał znak równości pomiędzy homoseksualizmem i pedofilią co okazało się jak najbardziej trafne. LGBT powinno być delegalizowane zbyt wielu pedofilów wykazuje skłonności homoseksualne. I ktos o tym w końcu opowiada. WON z homopedofilią.
    • kaczyndski na początku lat 90-tych pojął że bez ,, koryt '' nie zrobi żadnej partii.

      Dlatego razem z Glapinskim i innymi zaczęli uwłaszczać się na panstwowych

      Że PiS istnieje tylko i wyłacznie dzięki korytom przekonywać nikogo nie trzeba .

      Po dojściu do władzy wszystkie panstwowe firmy stały sie własnością oligarchów .

      Póki skurcz nie zdechnie , albo w Niemczech nie  nastapi kryzys ciężko będzie pozbyć

      sie tych aferałów i złodziei .
      • " „Dobrzy” jesteśmy my, „źli” są przeciwnicy – w tym przypadku osoby LGBT. Że to o nich myślał Kaczyński, mówiąc o ofensywie zła, wiemy bowiem z wypowiedzi jego partyjnych kolegów." - jacy łatwowierni ci dziennikarze dziś. Mogę się załozyć, że nie chodziło o LGBTQ, tylko PO i SLD.
        • Dobre od złego potrafi odróżnić pies i kot. Złego nie zjadają. My powinniśmy nauczyć sie odróżniać prawdę od kłamstwa. Wszystko, co dzisiaj uważa sie za POstępowe i .Nowoczesne oparte jest na kłamstwie, od samego początku. A "mały błąd w początku z czasem wielkim sie staje", ostrzegał już Arystoteles, jak na razie daremnie.