Szczęśliwy marszałek Kuchciński

Szczęśliwy marszałek Kuchciński

Marek Kuchciński
Marek Kuchciński / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Podniebna afera marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego spadła na Prawo i Sprawiedliwość jak (nomen omen) grom z jasnego nieba. Na dwa miesiące przed wyborami parlamentarnymi partia rządząca jest ich niekwestionowanym faworytem, podczas gdy opozycja zajęta jest głównie sobą.

Sondaże niezmiennie dają wysokie poparcie, a kolejne skandale i skandaliki (takie jak chociażby sprawa Srebrnej) nie wydają się mieć na nie wpływu. Dzięki transferom socjalnym i dobrej koniunkturze gospodarczej w czasach obecnych rządów poziom życia milionów Polaków się podniósł, co dla wyborcy ma zawsze większe znaczenie niż kontrowersje wokół łamania Konstytucji czy spory o praworządność.

I nagle się okazało, że dobre samopoczucie obozu władzy popsuła wydawałoby się drugorzędna afera – polegająca na wykorzystywaniu stanowiska służbowego do prywatnych celów. Podobnie jak kilkanaście miesięcy temu opinię publiczną zbulwersowała sprawa wypłaconych nagród dla ministrów rządu . W jednym i drugim przypadku winna była arogancja władzy i przesadna pewność siebie. Właśnie brak czujności i instynktu samozachowawczego może się okazać większym wrogiem PiS-u niż cała opozycja razem wzięta.

A sam odchodzący marszałek paradoksalnie może się dziś uważać za szczęściarza. Za jego kadencji polski Sejm został sprowadzony do roli maszynki do głosowania. Nocne głosowania, kneblowanie opozycji, łamanie procedur – to praktyki, których twarzą do dzisiaj był . Dzięki wymuszonej dymisji przez opinię publiczną zostanie zapamiętany głównie jako drobny kombinator.

Czytaj także:
Marszałek Sejmu rezygnuje. „Kilka dni temu Marek Kuchciński ogłaszał, że nic się nie stało”

Czytaj także

 4
  •  
    "'panie marszalku kochany , ,'
    z okazji 64 urodzin ]
    zycze panu
    wyskolich lotow
    • Robnad revelation niemożliwe. Borusewicz to człowiek symbol PO, nieskazitelny z samej definicji. On nie mógłby pozwolić sobie na Bizancjum, to wbrew jego naturze... a może? Poczekajmy i popatrzmy.
      • "Poczekajmy i popatrzmy w kogo rykoszetem walnie cała ta afera."

        w psa Borusewicza i musowo.
        • Poczekajmy i popatrzmy w kogo rykoszetem walnie cała ta afera. Tuski i Kopacz idą już na pierwszą linię, a jestem pewien, że będą też następni. I co by nie mówić o PiS - niczego nie zamiata pod dywan, a wręcz przeciwnie.