Oto dziesiątka najbogatszych Polaków przed czterdziestką

Oto dziesiątka najbogatszych Polaków przed czterdziestką

Robert Lewandowski z żoną Anną
Robert Lewandowski z żoną Anną / Źródło: Instagram / _rl9
Kilkunastu przejęło firmy od rodziców. Kilku dostało od ojca fundusze na start. Ale większość najmłodszych polskich milionerów gigantycznych pieniędzy dorobiło się samodzielnie. Nie pochodzą z bogatych domów. Nie odziedziczyli fortuny w spadku. Nie snuli się po sejmowych korytarzach, czekając, aż wpadnie im jakaś fajna spółka do prywatyzacji. Poniżej przedstawiamy pierwszą dziesiątkę listy 40 najbogatszych przez 40-tką tygodnika „Wprost”.

W naszym kraju pokutuje opinia, że ten, kto nie założył biznesu w szalonych latach 90., nie może dziś zbudować wielomilionowego majątku. Kolejna edycja listy 40 najbogatszych Polaków przed czterdziestką pokazuje, że szanse są i teraz. W tym roku, żeby pojawić się w naszym zestawieniu, trzeba było mieć 52 mln zł. Na taką kwotę oszacowaliśmy majątek Grzegorza Krychowiaka, ostatniego bohatera naszej listy. Wzięliśmy pod uwagę jego fenomenalne zarobki, kiedy grał w hiszpańskiej Sevilli i francuskim Paris Saint-Germain. Obok Agnieszki Radwańskiej, Roberta i Anny Lewandowskich, Ewy Chodakowskiej czy Marcina Gortata Krychowiak to kolejny sportowiec, który poszedł w biznes. Rok temu otworzył niedaleko Sejmu własny butik Balamonte z szytymi na miarę garniturami.

Niedawno ogłosił, że chce go przekształcić w całą sieć. Ale sportowcy to akurat wyjątkowa kategoria bohaterów na naszej liście, bo pieniędzy nie dorobili się przecież we własnych firmach, lecz głównie dzięki kilometrom wybieganym na kortach, halach i boiskach. Na liście są też młode wilki polskiego biznesu, takie jak bracia Wróblewscy, którzy zaczynali od jednego mieszkania podarowanego im przez rodziców, a dzisiaj są największymi hotelarzami nad polskim morzem. Od zera startował też Maciej Popowicz, czyli polski Mark Zuckerberg. To on założył popularną kiedyś Naszą Klasę. Portal sprzedał Estończykom, a sam zainwestował w produkcję gier na smartfony.

Na innowacjach dorobił się Mariusz Ciepły, który stworzył inteligentny komunikator internetowy, z którego korzystają Ikea, Orange czy PayPal. W nowe technologie poszła też Edyta Stanek. Absolwentka krakowskiej AGH i autorka kilkudziesięciu prac naukowych z zakresu fotowoltaiki to, co do tej pory spisywała tylko na papierze, wdrożyła w życie. Jest współwłaścicielką giełdowej spółki ML System, produkującej fotowoltaiczne elementy wykończenia domu, które oprócz tego, że chronią od deszczu, wiatru czy słońca, to przy okazji wytwarzają zieloną energię. Ale na liście brakuje wielu osób, których można by się przecież w takim zestawieniu spodziewać. Nie ma np. Jana Olszewskiego, syna założycieli gigantycznego producenta autobusów Solaris spod Poznania. Olszewski junior, zamiast odziedziczyć firmę po bogatych rodzicach, musiał iść własną drogą i pogodzić się z tym, że rodzice sprzedali Solarisa Hiszpanom. Nie ma Magdy i Konrada Pazganów – dzieci zmarłego parę miesięcy temu Kazimierza Pazgana, legendy polskiego biznesu, który w Nowym Sączu wybudował największego producenta mięsa drobiowego w naszej części Europy. Dzieci, zamiast kontynuować ojcowski biznes, zdecydowały się sprzedać go Amerykanom. Nie ma również synów i córek najbogatszych ludzi w kraju: Ireny Eris, Henryka Stokłosy, Antoniego Ptaka, Zbigniewa Niemczyckiego. Są oni już w wieku emerytalnym, więc powinni przekazać firmę dzieciom. Jednak często to właśnie firma jest dla rodziców tym ukochanym dzieckiem, z którym rozstać się najtrudniej.

Oto top 10 zestawienia 40 najbogatszych przed 40-tką:

Sebastian Kulczyk, 39 lat, 7 mld zł
Zaraz po Michale Sołowowie i Zygmuncie Solorzu z siostrą Dominiką zajmują ex aequo trzecie miejsce na tegorocznej Liście 100 najbogatszych Polaków „Wprost”. Po zmarłym w 2015 r. ojcu Janie Kulczyku córka odziedziczyła większość gotówki. Syn przejął główne ojcowskie biznesy. Kontroluje koncern chemiczny Ciech, trzy spółki zarządzające Autostradą Wielkopolską oraz pakiety akcji kilkunastu międzynarodowych firm zajmujących się poszukiwaniem i wydobyciem gazu, ropy i metali szlachetnych na czterech kontynentach.

2. Piotr Szulczewski, 38 lat, 5,35 mld zł
Jego Wish, czyli aplikacja do robienia zakupów przez smartfona, to taka idealna galeria handlowa. Idealna dlatego, że użytkownik dostaje w niej do wyboru 200 mln produktów. Sklep sam podpowiada, który z nich będzie nam się najbardziej podobał. A gdyby tego było mało, każdy z nich oferuje w najniższych cenach. Nic dziwnego, że na punkcie stworzonej osiem lat temu przez Szulczewskiego aplikacji zakupowej Wish oszalał cały świat. Dzisiaj ze smartfonami w rękach zakupy robi w niej 300 mln ludzi. Biznes prowadzi w San Francisco, ale przez 11 lat mieszkał w Warszawie.

3. Tomasz Domogała, 34 lata, 2,1 mld zł
Jeszcze w 2012 r. występował na liście 100 najbogatszych razem ze swoim ojcem, Jackiem, który budował potęgę Famuru – spółki produkującej maszyny górnicze. Ale to był ostatni moment, gdy ojciec i syn wspólnie pojawiali się w rankingach, bo Jacek Domogała postanowił, że los swojej firmy zostawia w rękach 28-letniego Tomasza. W ten sposób Domogała junior stał się wtedy najmłodszym miliarderem w Polsce. Odziedziczył udziały w rodzinnym holdingu TDJ; oprócz Famuru kontroluje też inne spółki z branży przemysłowej: Zamet czy Polską Grupę Odlewniczą.

4. Mateusz Juroszek, 32 lata, 2 mld zł
Największy prywatny bukmacher w Polsce. Tylko w zeszłym roku zawarł zakłady bukmacherskie za prawie 2,5 mld zł. Jego STS oplótł swoimi lokalami całą Polskę. Mecze można obstawiać w ok. 440 lokalach, ale przede wszystkim przez stronę internetową i aplikację na smartfony. Spółka prowadzi własną telewizję sportową STS TV, dzięki której można oglądać na żywo transmisje z ok. 5 tys. imprez. Mateusz Juroszek pozostaje też jednym z największych prywatnych sponsorów sportu w Polsce. Jego STS wspiera reprezentację Polski w piłce nożnej, Polską Ligę Siatkówki i klub Jagiellonia Białystok. Jest oficjalnym bukmacherem Lecha Poznań, Pogoni Szczecin, Korony Kielce, Górnika Zabrze, Zagłębia Lubin, Cracovii, Asseco Resovii oraz Vive Kielce. Zaangażowany jest również w e-sport.

9. Maciej Popowicz, 35 lat, 461 mln zł
Mark Zuckerberg na polską miarę. Jeszcze jako 22-latek założył polskiego Facebooka, czyli popularny serwis społecznościowy Nasza Klasa. Nawet nie zdążył na serio pokonkurować z prawdziwym Zuckerbergiem, bo dwa lata po tym, jak Naszą Klasę założył, zdecydował się ją sprzedać. 70 proc. udziałów Popowicza kupił w 2008 r. estoński fundusz Forticom. Transakcja miała opiewać na 200 mln zł. To właśnie wtedy Popowicz został najmłodszym polskim milionerem. Pieniądze ze sprzedaży zainwestował we własną spółkę produkującą gry na smartfony. Notowany na warszawskiej giełdzie Ten Square Games wydał już 200 tytułów, w które gra 21 mln użytkowników na całym świecie.

10. Robert i Anna Lewandowscy, po 31 lat, 450 mln zł
Najbogatsza para polskiego sportu. On jest najlepszym polskim piłkarzem w historii. W całym 2019 r. zdobył najwięcej bramek spośród wszystkich zawodników grających w pięciu najmocniejszych ligach Europy. W rankingach wyprzedza samego Messiego i Cristiano Ronaldo. W sondzie przeprowadzonej niedawno przez BBC Polak został uznany za najlepszego napastnika na świecie. Ona ma tytuł mistrzyni świata i wielokrotnej medalistki mistrzostw Europy i Polski w karate tradycyjnym. Uznawana jest za jedną z najbardziej wpływowych Polek. Oprócz sportu obydwoje świetnie sprawdzają się w biznesie.
Czytaj także:
Ranking najmłodszych milionerów: Gigantyczne straty firmy Grzegorza Krychowiaka

Źródło: Wprost

Czytaj także

 1
  • Co w życiu ma prawdziwą wartość? Gdy Salomon pisał Księgę Kaznodziei, należał do najzamożniejszych ludzi na ziemi.(2 Kronik 9:22) Król Salomon przewyższał więc bogactwem i mądrością wszystkich innych królów ziemi. Mógł kupić, cokolwiek zechciał. Napisał: (Kaznodziei 2:10) Niczego też, czego pragnęły moje oczy, nie wzbraniałem im. Nie odmawiałem swemu sercu żadnej radości, gdyż moje serce weseliło się wszelkim moim trudem i to przypadło mi w udziale z wszelkiego mego trudu.
    Roczny podstawowy dochód Salomona wynosił 666 talentów (przeszło 22 tony) złota.
    (1 Królów 10:14) A waga złota napływającego do Salomona w ciągu jednego roku wynosiła sześćset sześćdziesiąt sześć talentów złota,
    (2 Kronik 1:15) I sprawił król, że srebro i złoto było w Jerozolimie jak kamienie, a drewno cedrowe było jak sykomory w Szefeli — ze względu na wielką ilość.
    (Psalm 68:29) Ze względu na twą świątynię w Jerozolimie królowie przyniosą ci dary.
    (Psalm 72:15) I niech żyje, i niech mu dadzą złota z Szeby. I niech bezustannie wznosi się modlitwa za niego; niech przez cały dzień będzie błogosławiony.
    Do jakich wniosków doszedł najbogatszy Król w dziejach ludzkości? Zauważył jednak, że majętności same w sobie nie przynoszą zadowolenia. Wyciągnął więc następujący wniosek :(Kaznodziei 5:10) Kto miłuje srebro, nie nasyci się srebrem, a kto miłuje bogactwo — dochodem. To także marność. CO TO OZNACZA: Materialistyczny styl życia nie gwarantuje zadowolenia. Na ogół dzieje się odwrotnie. Doktor Jean Twenge w książce Generation Me (Pokolenie Ja) pisze: „Ludzie, dla których głównym motorem działania są korzyści finansowe, częściej odczuwają niepokój i przygnębienie niż ci, którzy cenią sobie silne więzi z drugimi. Badania niezmiennie dowodzą, że szczęścia nie kupi się za pieniądze — kiedy zaspokojone są podstawowe potrzeby, dochód nie ma już znaczącego wpływu na zadowolenie z życia”.
    (1 Tymoteusza 6:9, 10) Jednakże ci, którzy są zdecydowani być bogaci, wpadają w pokusę i sidło oraz wiele nierozumnych i szkodliwych pragnień, pogrążających ludzi w zagładę i ruinę. 10 Albowiem korzeniem wszelkich szkodliwych rzeczy jest umiłowanie pieniędzy, a zabiegając o to umiłowanie, niektórzy dali się odwieść od wiary na manowce i sami się poprzebijali wieloma boleściami.
    Co w życiu ma prawdziwą wartość? Wyciągnij wniosek. (Kaznodziei 5:10) Kto miłuje srebro, nie nasyci się srebrem, a kto miłuje bogactwo — dochodem. (Kaznodziei 12:13) Ze wszystkiego, co powiedziano, wypływa następujący wniosek: Bój się prawdziwego Boga i przestrzegaj Jego przykazań, ponieważ właśnie to jest obowiązkiem człowieka. http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2008285