Życie w czasach zarazy. Oto kilka sposobów, jak utrzymać emocjonalną równowagę

Życie w czasach zarazy. Oto kilka sposobów, jak utrzymać emocjonalną równowagę

Kobieta w masce, zdjęcie ilustracyjne
Kobieta w masce, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Unsplash / Ani Kolleshi
Jak więc żyć w dobie pandemii i nie zwariować? Oto kilka sposobów na to, jak zachować balans psychiczny i emocjonalną równowagę.

Włącz myślenie

– Najgorsza jest panika. To ona może wywołać nieracjonalne zachowania i trudne do przewidzenia straty społeczne – uważa dr. Konrad Maj, psycholog z USWPS. Do wybuchu zbiorowej paniki dochodzi wtedy, gdy nie rozumiemy otaczającej rzeczywistości i przeszacowujemy zagrożenia. Ekstremalnie nasilony lęk o własne życie i zdrowie, tkwiący w czynnikach emocjonalnych i środowiskowych, często łączy się z odczuciami fizjologicznymi, takimi jak bóle ciała, głowy, zaburzenie oddechu. A to z kolei jeszcze bardziej potęguje lęki.

Rozpoznaj wroga

– Najbardziej boimy się tego, co nieznane – mówi psycholog Maj i przestrzega przed budowaniem atmosfery rodem z filmów o ataku Zombie. Niepewność, domysły i wybujałe wyobrażenia powodują niepotrzebne napięcie. Nawet z najgorszą sytuacją łatwiej się oswoić, jeśli znamy fakty i mamy jasne wytyczne, jak postępować. A więc oddzielmy ziarno od informacyjnych plew. Mimo że każdemu wydaje się, że jest ekspertem od wirusów i epidemiologii, warto słuchać tylko kompetentnych ekspertów, śledzić potwierdzone i rzetelne raporty i dane z pewnych źródeł, na przykład z WHO.

Zaplanuj czas

Zamiast drżeć w obawie, „co będzie gdy…” opracuj swój własny plan. Wyobraź sobie, ale bez zbędnego lęku, co się wydarzy, gdy zachoruje twój bliski, albo ty sam. Kierując się wytycznymi służb i specjalistów, zaplanuj punkt po punkcie, co wtedy zrobisz i czego będziesz potrzebował. Spokojnie i rzeczowo porozmawiaj na ten temat z rodziną. warto wcześniej przygotować się na taki scenariusz i zaplanować, co będziemy robić, gdy przyjdzie nam spędzić dwa tygodnie w czterech ścianach. Warto skupić się na rzeczach, na które na co dzień nie mamy czasu. Wybrać książki, które zawsze chciało się przeczytać, pouczyć się słówek w innym języku, albo w końcu sprzątnąć garaż. Nie musimy rezygnować z życia towarzyskiego. Z pomocą przyjdzie nam technologia. Możemy nawet urządzić przyjęcie, ale w wersji on line.

Nie bądź samolubny

– Musimy działać w imię interesu społecznego, bo to także nasz prywatny interes – uważa psycholog Maj. Dlatego warto wykazać się empatią, i pomyśleć nie tylko o swoim bezpieczeństwie, ale też o pomocy dla innych, słabszych.

Zmień się na lepsze

Jakkolwiek dziwacznie to nie brzmi, z obecnej sytuacji mamy szanse nauczyć się czegoś nowego i cennego. I nie chodzi tylko o poprawną technikę mycia rąk, ani o nowe argumenty w dyskusji z antyszczepionkowcami (choć wielu lekarzy liczy na to, że  ostudzi ich irracjonalny zapał). Być może zrozumiemy wreszcie, że świat jest globalny, a my mamy realny wpływ na losy świata. Każdy z nas jest odpowiedzialny za zmiany klimatyczne na planecie. Każdy może zrobić coś, aby poprawić los zwierząt. W końcu prawdopodobnie to na azjatyckim targu, gdzie bestialsko są przetrzymywane i zabijane zwierzęta dzikie i domowe, doszło do pierwszego ogniska wirusa, z którym dziś walczy niemal cały świat.

Okładka tygodnika WPROST: 12/2020
Cały artykuł opublikowany jest w 12/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0