Duda kontra Trzaskowski. Który ma lepszy pomysł na kryzys?

Duda kontra Trzaskowski. Który ma lepszy pomysł na kryzys?

Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski / Źródło: Newspix.pl / ARTUR MARCINKOWSKI FOTONEWS
W tych wyborach nie wygra kandydat, który obieca Polakom najwięcej gruszek na wierzbie, tylko ten, który przekona ich, że ma pomysł na bezpieczne przeprowadzenie Polski przez chude lata kryzysu gospodarczego.
Autor: Łukasz Rogojsz

To nie jest kampania wielkich obietnic. Przynajmniej na razie. Popularna „kiełbasa wyborcza” rozdawana jest przez kandydatów oszczędnie. Dlaczego? Bo czasy mamy wyjątkowo trudne i niepewne. Polacy nie czekają na złotą skrzynię po brzegi wypełnioną szumnymi obietnicami. Oczekują bezpieczeństwa, dobrobytu i spokoju. Wyśmiewanej przez lata „ciepłej wody w kranie”, którą po trzęsieniu ziemi, jakim okazały się epidemia koronawirusa i towarzyszący jej kryzys gospodarczy, teraz zaczęli cenić. Nagle zrozumieliśmy, że to, co już mieliśmy wcale nie było takie złe i wcale nie było tego tak mało. Ale doceniliśmy to dopiero, gdy okoliczności nam to odebrały.

Drugim arcyważnym polem, na którym rozegra się decydująca o prezydenturze bitwa – zapewne między Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim, chociaż dzisiaj przesądzać jeszcze niczego nie można – jest zmiana społeczna. Na sztandarach niesie ją prezydent Warszawy, forsując wizję nowej prezydentury na nowe czasy oraz mówiąc o konieczności odnowy zarówno polityki, jak i polskiego społeczeństwa.

Urzędująca głowa państwa chce z kolei przekonać Polaków, że ostatnie pięć lat było najlepszymi po 1989 roku, a zmiana lokatora Pałacu Prezydenckiego zakończy czasy prosperity.

Trzy filary Trzaskowskiego

Trzaskowski pierwszą partię swoich założeń programowych zaprezentował 9 czerwca w Pabianicach. Nie bez powodu właśnie tam. Platforma Obywatelska, czy też Koalicja Obywatelska, od lat najsłabsza jest właśnie w małych miastach i na wsiach. Odpuszczenie tzw. Polski powiatowej na rzecz Zjednoczonej Prawicy było po 2015 roku jednym z głównych grzechów największej formacji opozycyjnej. Trzaskowski i jego sztab wiedzą, że aby pokonać Dudę, muszą zrobić, co w ich mocy, by odzyskać jak największą część tego właśnie elektoratu.

Artykuł został opublikowany w 20/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 3
  • Trzask of ski

    nie zrobimy nic, coby się nie podobało ani na Wschodzie, ani na Zachodzie.
    wręcz odwrotnie. he, he, he
    • Czaszkowski ma, jakiś pomysł oprócz POwrotu w buty tyfusa, czyli reinkarnacji kondominium niemievko-ruskiego, dla niePOznaki zwanego landem kołchozu brukselskiego, gdzie głòwną rolę będzie odgrywała ideologia LGBT?
      •  
        To nie prezydent ma przeprowadzać Polskę przez kryzys, tylko rząd. Prezydent nie ma takich prerogatyw. Prezydent może co najwyżej ułatwiać lub utrudniać prace rządu. I tu jest sprawa jasna. Duda będzie ułatwiał pracę rządu, a Trzaskowski utrudniał. Ot i cała tajemnica.

        Czytaj także