Czy Polaków da się pogodzić? Prof. Dobroczyński: „Polska to kraj ludzi, którzy nie przeszli dojrzewania płciowego”

Prof. Dobroczyński: „Polska to kraj ludzi, którzy nie przeszli dojrzewania płciowego”

Prof. Bartłomiej Dobroczyński
Prof. Bartłomiej Dobroczyński
Wychodzi na to, że najlepiej funkcjonujemy pod zaborami, w czasie okupacji. Bo dopiero wtedy wszystkie cechy dobre z nas wychodzą. Postawiłbym w Polsce na edukację, młodość i kobiety – mówi prof. Bartłomiej Dobroczyński, kierownik Zakładu Psychologii Ogólnej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Czy Polskę da się posklejać?

Raczej pytałbym o to, kto miałby to zrobić. Czy w Polsce jest ktokolwiek, kto ma wystarczającą siłę oddziaływania i jest chętny do tego sklejania. I jeśli zadałaby pani pytanie w ten sposób, odpowiedziałbym, że nic na to nie wskazuje.

Polska jest podzielona, bo ją podzielono. Z ignorancji, wyrachowania czy cynizmu od wielu lat w robocie była starożytna zasada „dziel i rządź”.

Czyli uważa pan, że to „mission impossible”?

W Polsce działa kilka czynników, które napawają mnie głębokim pesymizmem. Uważam, że polskim eposem narodowym nie jest „Trylogia” Sienkiewicza, ani „Pan Tadeusz”, tylko „Zemsta” Fredry. Z Cześnikiem Raptusiewiczem, Rejentem Milczkiem, hordami Papkinów i murem pośrodku.

Artykuł został opublikowany w 25/2020 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 5

Czytaj także