Niepewna przyszłość gotówki. Globalna pandemia ją dobije? A może przechowywanie kasy w skarpecie ma sens?

Niepewna przyszłość gotówki. Globalna pandemia ją dobije? A może przechowywanie kasy w skarpecie ma sens?

Transakcja kartą
Transakcja kartą / Źródło: Shutterstock / Stokkete
W czasach, gdy wolności, które wydawały nam się absolutnie podstawowe zostają tymczasowo zawieszone, kamery przemysłowe śledzą każdy nasz ruch, a w mediach społecznościowych coraz częściej pojawia się cenzura, gotówka pozostaje bastionem wolności i anonimowości. Mam tu na myśli przede wszystkim wolność indywidualnych osób do wydawania własnych pieniędzy, w jakikolwiek sposób im się podoba, bez konieczności ujawniania, co, kiedy i gdzie kupują.

Śmierć gotówki wróżono już nieraz. Jednym z pierwszych głosów w tej dyskusji był artykuł Jacka Leflera z 1968 roku, który snuł wizję pojedynczej karty - dowodu tożsamości, jako wystarczającego środka do wszystkich transakcji. Na realizację tej futurystycznej na owe czasy wizji trzeba było poczekać kilkadziesiąt lat. Nawet w 2007 roku, kiedy „The Economist” opublikował głośny artykuł pt. „Koniec ery gotówki”, papierowy pieniądz miał się jeszcze całkiem dobrze. Płatności bezdotykowe i wirtualne portfele w telefonach można było śmiało wrzucić do kategorii „nowinki technologiczne”. Dziś trudno wyobrazić sobie życie bez karty bankowej czy przelewów online, a używanie telefonu do płatności czy korzystanie z bankowych aplikacji mobilnych jest absolutną normą. W dobie pandemii trend odwracania się od gotówki i wybierania transakcji bezgotówkowych tylko się pogłębił i przyspieszył. Jaka zatem przyszłość czeka gotówkę? I czy globalna pandemia jest gwoździem do trumny papierowego pieniądza?

Portfel bez gotówki

Jeszcze w lutym, zanim wirus rozprzestrzenił się po świecie, pojawiły się doniesienia z Chin o tym, że papierowy pieniądz może być jednym z potencjalnych źródeł infekcji. Chiński rząd nakazał wszystkim lokalnym bankom odkażanie, a nawet niszczenie potencjalnie zainfekowanych banknotów. Rządy innych krajów nie podjęły aż tak radykalnych kroków w odpowiedzi na wirusowe zagrożenie, ale jeden po drugim zaczęły pojawiać się zalecenia ograniczenie płatności gotówką na rzecz kart. W marcu i kwietniu tego roku, wiele państw świata zwiększyło limity płatności bez konieczności podawania PIN-u. W niektórych krajach, takich jak Wielka Brytania była to niewielka korekta (z 30 na 45 funtów). W innych, kwota transakcji zbliżeniowych wzrosła dwukrotnie (np. w Polsce z 50 do 100 złotych, a w Australii z 100 do 200 dolarów). Te ułatwienia, w połączeniu z faktem, że wiele sklepów i placówek usługowych przestało akceptować gotówkę, zdecydowanie przyczyniły się do upowszechnienia płatności bezgotówkowych. Według brytyjskich badań zleconych przez ACI Worldwide, od momentu wprowadzenia tych zmian aż 80 proc. dorosłych Brytyjczyków częściej wybierało płatności bezdotykowe kartą, a 24 proc. korzystało z wirtualnych portfeli.

Artykuł został opublikowany w 31/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także