Ministerstwo Finansów jak Ministerstwo Sprostowań. „Stosuje się mechanizm znany od lat”

Ministerstwo Finansów jak Ministerstwo Sprostowań. „Stosuje się mechanizm znany od lat”

Ministerstwo Finansów
Ministerstwo Finansów / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdanski
Ktoś wypuszcza w obieg informację o niby-pracach nad kolejnym niby-podatkiem. Łapie opinie, czy Polacy są za, czy przeciw. Trudno zresztą, żeby ktokolwiek był za. A później informacje się dementuje.

Parę tygodni temu media trąbiły o tym, że rząd pracuje nad podwyżką akcyzy na piwo. Stawka miałaby wzrosnąć czterokrotnie. Oburzone browary już zapowiadały, że ostro podwyższą ceny. Nie minęło parę dni i Ministerstwo Finansów ogłosiło, że nad żadną podwyżką akcyzy na piwo nie pracuje.

Czytaj też:
Ministerstwo Finansów: Nie ma planów podwyżki akcyzy na piwo

Przykład z tego tygodnia i kolejna burza w mediach. Tym razem na tapecie podatek katastralny. „Rząd chce wprowadzić podatek katastralny? Cios dla najbiedniejszych i emerytów” - brzmiały nagłówki. Miałby być naliczany nie jak do tej pory od powierzchni, ale od wartości nieruchomości. Więcej zapłacą więc ci, którzy mają działki, domy czy mieszkania położone w dobrej lokalizacji. Mniej ci, którzy mieszkają gdzieś na odludziu. Nie minęło parę dni i pojawiło się kolejne sprostowanie: „Ministerstwo Finansów nie pracuje nad wprowadzeniem podatku katastralnego”.

Sytuacja sprzed dwóch miesięcy. Poprawkę do technicznej ustawy o podatku akcyzowym zgłasza ni stąd, ni zowąd Ministerstwo Sprawiedliwości. Chce ponaddwukrotnie podnieść stawkę na coraz popularniejsze w Polsce podgrzewacze do tytoniu. W mediach przechodzi kolejna burza. Pytane o całą sprawę Ministerstwo Finansów, informuje dziennikarzy, że nic o tym nie wie.

Czytaj też:
Morawiecki w Sejmie o luce VAT. Posłużył się cytatem z Mario Puzo

I tak Ministerstwo Finansów zamieniło się w Ministerstwo Sprostowań.

Stosuje się mechanizm znany od lat. Ktoś wypuszcza w obieg informację o niby-pracach nad kolejnym niby-podatkiem. Łapie opinie, czy Polacy są za, czy przeciw. Trudno zresztą, żeby ktokolwiek był za. A później informacje się dementuje.

Jakoś ta cała finansowa polityka sprostowań zbiega się w czasie z wiekopomnym dokumentem podpisanym przez Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Oto w czwartek te dwa resorty uroczyście podpisały „Deklarację na rzecz upraszczania języka”. Od teraz mają informować obywateli o meandrach polskiego prawa prostym i zrozumiałym językiem. Pozostaje pytanie, czy tak jak w przypadku podatku katastralnego albo akcyzowego będzie to prosta i zrozumiała informacja, czy dezinformacja.

Artykuł został opublikowany w 8/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 1

Czytaj także