Kurski: kampania nienawiści zaczęła się od podwójnej porażki PO i Tuska

Kurski: kampania nienawiści zaczęła się od podwójnej porażki PO i Tuska

Dodano:   /  Zmieniono: 677
fot. Wprost
Kampania nienawiści zaczęła się od podwójnej przegranej PO i Donalda Tuska w 2005 roku. Nieoczekiwanie podwójne zwycięstwo PiS wyzwoliło w Donaldzie Tusku traumę i odwet – mówi Jacek Kurski. Eurodeputowany powiedział też, dlaczego dostał ochronę BOR, a także odniósł się do "przekroczenia granicy", którą było morderstwo w łódzkim biurze PiS.
- Być może jesteśmy obok Jarosława Kaczyńskiego najbardziej flagowi i frontowi w PiS w odbiorze publicznym - tak Jacek Kurski tłumaczy powody, dla których on i Zbigniew Ziobro dostali ochronę BOR. - Szef BOR przedstawił nam poważne informacje, które uprawdopodobniały zagrożenie - dodaje.

Eurodeputowany PiS uważa, że morderstwa w łódzkim biurze PiS nie można traktować jako "drugiego smoleńska". - Nie był Smoleńskiem, ale był przekroczeniem kolejnej granicy. Do tej pory tego w polskiej tradycji nie było. Dlatego tak wspominamy prezydenta Narutowicza czy księdza Jerzego Popiełuszkę. Bo to się u nas nie dzieje - ocenił Kurski i dodał: - Dzisiaj mamy taką atmosferę w Polsce, że ten zamach może odblokować iluś ludzi, którzy nienawidzą polityków na podstawie tego, jak ich widzą w mediach. To jak tzw. efekt zbitej szyby Giulianiego w Nowym Jorku.

Kursi powiedział również, od czego, według niego, rozpoczęła się "kampania nienawiści". - Od podwójnej przegranej PO i Donalda Tuska w 2005 roku. Nieoczekiwanie podwójne zwycięstwo PiS wyzwoliło w Donaldzie Tusku traumę i odwet. Podjęto decyzję o wojnie totalnej, o walce na wyniszczenie. To był pierwowzór - stwierdził i zaprzeczył, jakoby pierwszym ogniwem "kampanii nienawiści" były słowa adresowane do Donalda Tuska o "dziadku z Wermachtu". - To nieprawda. Już wcześniej Hanna Gronkiewicz-Waltz mówiła o hospicjach, było kilka bardzo brutalnych wypowiedzi Donalda Tuska.

Europoseł podsumował też ostatnie pięć lat polskiej polityki. - One przejdą do historii jako nowe zjawisko w Polsce, jakim jest postpolityka, czyli unieważnienie realnej polityki na rzecz jej medialnego wizerunku. Jestem przekonany, że Ryszard C. nienawidził Ziobry za państwo policyjne, bo przez wiele lat oglądając telewizję, beatyfikację Barbary Blidy w mediach, doszedł do przekonania, że to pewnie nie było żadne samobójstwo, Kaczyński i Ziobro wpadli z koltami do tej kobiety i ją zastrzelili - uważa Kurski. - Jestem przekonany, że Ryszard C. wierzy, iż Jacek Kurski zasłania się immunitetem, żeby nie płacić mandatów. Jestem przekonany, że Ryszard C. wierzy w to, co napisał jeden z tabloidów, że jestem suto opłacanym leniem, który opuścił połowę sesji w Brukseli, gdy ja mam 78 proc. frekwencji - dodał.

Cały wywiad Tomasza Machały z Jackiem Kurskim już w poniedziałkowym wydaniu tygodnika "Wprost"

 677

Czytaj także