Johnny Rotten: nic nie osiągniesz, stylizując się na mnie, kreaturo!

Johnny Rotten: nic nie osiągniesz, stylizując się na mnie, kreaturo!

John Lydon, znany jako Johnny Rotten - legendarny wokalista Sex Pistols - powraca po dwudziestu latach przerwy.
Właśnie ukazał się dziewiąty album jego grupy Public Image Ltd., a w lipcu zespół wystąpi w Warszawie na festiwalu Impact. Długi wywiad z Rottenem to rzadkość - zdenerwowany zazwyczaj kończy spotkania z dziennikarzami po pierwszym albo drugim pytaniu. Rozmowa z "Wprost" trwała prawie godzinę, a punkowiec wkurzył się zaledwie dwa razy. I opowiedział nam o tym, jak się zmienił.

"Gdy byłem młody, wypełniała mnie wściekłość. Miałem w sobie dużo gniewu i frustracji. Dziś mogę pojawić się w telewizji u boku każdego polityka i zamiast się na niego rzucać, będę z nim rozmawiał tak długo, aż obnażę jego prawdziwą twarz".

 
"Jeśli ktoś uważa, że kopiowanie moich pomysłów sprzed trzydziestu lat jest dobrym pomysłem, marnuje swój czas. Kopiowanie to najkrótsza droga do autodestrukcji. Ja sam nigdy nie chciałem być jak Elvis Presley i dalej nie chcę. Nie chcę też, aby ktokolwiek inny był jak Johnny Rotten – wystarczy, że ja nim jestem. Nie mam ochoty oglądać swoich sobowtórów. To jest smutna historia, że masa kreatur wierzy, że coś osiągnie, stylizując się na mnie. W ten sposób przestają być artystami i zamieniają się w towary".

Cały wywiad Jana Błaszczaka z Johnnym Rottenem przeczytacie w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost".

Czytaj także

 0