Kaźmierczak dla "Wprost": Szołbiznes, czyli przeprosiny pani premier

Kaźmierczak dla "Wprost": Szołbiznes, czyli przeprosiny pani premier

Dodano:   /  Zmieniono: 20
Cezary Kaźmierczak (fot. AREK MARKOWICZ)
Podejmując się pisania felietonu o gospodarce, nie wiedziałem, czego się podejmuję. W roku wyborczym nikogo to nie interesuje. Liczy się wyłącznie szołbiznes wyborczy. Premier ogłasza powrót do źródeł, dziesięć ustaw gospodarczych, przeprasza wyborców PO i przeprowadza dymisje. Dzwonię po ludziach, pytam o ustawy. Trzy osoby nic nie wiedzą, czwarta bez owijania w bawełnę: „Pełna ściema. Ona nie ma żadnych ustaw”.

Ciekawy bardzo jest też „powrót do źródeł” oraz „przepraszanie wyborców PO”. Jak wiadomo, znaczną ich część stanowili przedsiębiorcy, grupa niemała, bo z rodzinami licząca 3,5 mln ludzi. Sporo. I co ma im do zaproponowania Jaśnie Oświecona PO? Czy wśród zdymisjonowanych znalazł się wynalazca metody: zmieniamy znienacka stosowaną od 20 lat interpretację podatkową i wszystkim naliczamy podatki pięć lat wstecz z odsetkami, wiceminister finansów Jacek Kapica? Ta podła praktyka to patent Jaśnie Oświeconej PO. Ani za SLD, ani za AWS, ani za PiS tego nie było. Czy za to też Pani Premier przeprasza? Czy Pani Premier przeprasza za wiceministrów Janusza Cichonia i Izabelę Leszczynę? Autorów obalenia w komisji sejmowej noweli „in dubio pro tributario”, którzy dołożyli cegiełkę do przegrania wyborów przez Bronisława Komorowskiego, ośmieszając Prezydenta ile wlezie. Szczególnie obłudnie i bezczelnie swoją rolę odgrywał minister Cichoń ze swoimi kłamliwymi, fałszywymi i aroganckimi popisami na komisji.

A może Pani Premier też przeprasza nas, przedsiębiorców, za wiceminister Agnieszkę Królikowską i jej akcję w sprawie firm? Tymi, których nie dorżnęły banki, zajęło się Ministerstwo Finansów. Wymyślić podatek od straty, to jest dopiero coś! Oto pikantne szczegóły. Najpierw państwo nie przyjęło dyrektywy MiFID (nakładała na banki obowiązek wyjaśniania klientowi szczegółów ofert, zwłaszcza tzw. struktur finansowych), więc banki mogły wciskać firmom jak chciały opcje. Teraz ci, co przetrwali (jakieś 10 proc. firm), dostają… tęgie lanie od państwa pod hasłem – spekulowaliście! Nawet takie firmy jak Ropczyce, które mają ponad 50 proc. produkcji na eksport i muszą się zabezpieczać przed ryzykiem kursowym. No i MF próbuje nałożyć na te cudem uratowane firmy… podatek od strat!!! Coś zupełnie nowatorskiego!

Ropczyce czy Odlewnie Polskie balansują na krawędzi – trudno się dziwić, skoro minister Królikowska postanowiła odreagować na legalnie działających firmach, które się nie chowają, i ukarać je podatkiem od strat. Tych, którzy się chowają, minister złapać nie jest w stanie – przestępcy wyłudzają nawet 2 proc. PKB. Ale po co się z kimś ganiać, jak ci na legalu są pod ręką. To logika Kapicy.

Czy Pani Premier za to przeprasza? Nie przeprasza. Nadal tkwią na swoich stanowiskach na czele z ministrem Mateuszem Szczurkiem (tak przynajmniej wynika z taśm sowich) i stanowią wielce wymowną wizytówkę PO dla przedsiębiorców.

(Cezary Kaźmierczak jest Prezesem Związku Przedsiębiorców i Pracodawców)


Felieton ukaże się w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost", który dostępny jest w formie e-wydania na www.ewydanie.wprost.pl i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku
Oraz na  AppleStore GooglePlay

 20
  • franek   IP
    Wiedza,ze ludzie o podwojnej moralnosci doszli do wladz panstwa i z pomoca ich wspolnikow,kryminalistow z mediow nardodow obcych,probuje jeszcze na sile jakos mprzedluzyc swoj byt,nawet o kilka miesiecy,by w tym czasie moc jeszcze zniszczyc w panstwie,co jeszcze dziala....Zastanawia postawa Komorowskiego.Vzy on jest Polakiem????
    • Teresa   IP
      Wiceminister Cichoń włazi za to w d..ę obywatelowi proponując daleko idącą pomoc w wypełnieniu pit-a rocznego przy okazji zakupów w hipermarketach ....No po prostu zwala z nóg ...Kolejki do boksu były wprost ...powalające i żenujące ....
      • Roderyk.   IP
        Kulturalnie,zwiężle i na temat.
        • kaziuk   IP
          Kołtuneria jaką dzisiaj mamy nie jest przypadkowa jej geneza zahacza okres tzw. zamachu z Wałęsa na czele, gdy obalano rząd Olszewskiego. Wstrząs i strach jaki ogarnął byłych i obecnych POlszewików nastąpił po zwycięstwie PIS-u w 2005 r. ale nie doszło do PO-PIS-u bo POlszewicy chcieli samodzielnie rządzić i doprowadzona do wcześniejszych wyborów. Jak się okazuje stara gwardia szybko z Polski zrobiła to co chciała- prywatny folwark. Kosz naszej tzw. transformacji jeszcze się nie zakończył bo jeszcze jest do przywłaszczenie gdy Ojro płynie z Jewropy, a pysków do podziału dużo.
          • ja jestem   IP
            Czy przedsiębiorcy to debile ? Wielu z nich popiera wciąż PO. Pomijam rodzinę wielce czcigodnej tropicielki ale inni ? Chociaż w sumie to handlarze jak Kulczyk, przedsiębiorca to zupełnie inny gatunek człowieka. Handlarz to zawsze bazuje na okazjach.

            Czytaj także