Gdzie pójdą ludzie Komorowskiego? Prezydent próbował wymuszać ich zatrudnienie?

Gdzie pójdą ludzie Komorowskiego? Prezydent próbował wymuszać ich zatrudnienie?

Bronisław Komorowski (fot.Sebastian Borowski/newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
6 sierpnia na stanowisko prezydenta RP zaprzysiężony zostanie Andrzej Duda. Do Kancelarii przyprowadzi nowych współpracowników. Co wobec tego robić będą doradcy ustępującego z urzędu Bronisława Komorowskiego?
Współpracownicy ustępującego prezydenta nerwowo rozglądają się za czymś dla siebie. I tak szef jego kancelarii Jacek Michałowski może znaleźć pracę w fundacji prezydenta. Tomasz Nałęcz wróci do pracy w Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku na Wydziale Nauk Politycznych. Jaromir Sokołowski, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP ds. polityki zagranicznej, ma zostać ambasadorem w Szwajcarii. Henryk Wujec, jak sam mówi, po pracy u prezydenta będzie „wolnym emerytem RP”. A Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ma zostać rektorem Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. – Byłbym zainteresowany taką pracą. Ale decyzja należy do ministra obrony, który rozpatruje różne propozycje – mówi "Wprost” Stanisław Koziej.

Z końcem kadencji obecnej głowy państwa wiąże się jednak skandal. Zdarzało się, że pracownicy jego kancelarii dzwonili do kilku fundacji i mówili: "Wolą prezydenta jest, byście zatrudnili...” – i tu padało nazwisko urzędnika. Odzew na tego rodzaju wezwania jest znikomy, bo wiatr zmian wieje w inną stronę. Współpracownicy Dudy zapowiadają, że wielkiej czystki – takiej, jaką przeprowadził Komorowski – nie będzie. Znacznie zmniejszy się jednak liczba etatów w kancelarii.

Więcej ciekawych materiałów w najnowszym wydaniu tygodnika WPROST, które jest dostępne w formie e-wydania na www.e.wprost.pl od niedzieli od godz. 20.00 i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju od poniedziałku rano.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Oraz na  AppleStoreGooglePlay.

Czytaj także

Czytaj także