Jak wygląda polowanie na ofiary, pokazał proces zboczeńca ze Stalowej Woli

Jak wygląda polowanie na ofiary, pokazał proces zboczeńca ze Stalowej Woli

(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Pod koniec wakacji pedofile mają pełne notesy telefonów i adresów do upatrzonych dzieci.

Jeśli nawet nie dopadli ich tego lata, będą przez cały rok szkolny urabiać swoje ofiary, aby nie stawiały oporu w następne wakacje.

Rodzice zazwyczaj nie domyślają się, co się kryje za zdawkowymi rozmowami ich pociech z rzekomymi rówieśnikami. Jak wygląda polowanie na ofiary, pokazał proces zboczeńca ze Stalowej Woli. Przeczytaj nasz reportaż sądowy.


Wakacje, to żniwa dla pedofilów

Wakacje, to żniwa dla pedofilów. Jak wygląd polowanie na ofiary, pokazał proces zboczeńca ze Stalowej Woli.


Przeczytaj również

Śmiertelne odchudzanie

Gdyby nie to, że jedna z jego klientek zmarła, Maciej Ż. najprawdopodobniej ciągle handlowałby w internecie trującymi substancjami na odchudzanie. „Wprost” poznał kulisy tego śmiercionośnego biznesu.

Sprawiedliwość w poczekalni

70-latek oskarżony 18 lat temu o molestowanie uczniów szkoły specjalnej wciąż czeka na wyrok.

Porwanie biskupa

Bunt wikarego pół wieku temu w Wierzbicy przypomina konflikt ks. Lemańskiego z bp. Hoserem.

Czytaj także

 0