Antczak dla „Wprost”: Nowy rząd, stare problemy

Antczak dla „Wprost”: Nowy rząd, stare problemy

Rafał Antczak ZDJĘCIE: AREK MARKOWICZ
Wreszcie wszystkie wybory za nami. Po raz pierwszy od 1989 r. Jedna partia bierze odpowiedzialność za rządzenie Polską. Może to dojrzałość wyborców, którzy przedłożyli przejrzystość rządów większościowych nad kompromisowość układów koalicyjnych. A może to etap przejściowy prowadzący do odrzucenia świata zawodowych polityków. Ten trend jest widoczny w Europie Zachodniej czy USA, gdzie kandydatura Donalda Trumpa przestała być przedmiotem żartów establishmentu. W Polsce wiele zależeć będzie od tego, co zrobi rząd. Lista problemów jest długa, więc zacznijmy w kolejności alfabetycznej.

Administracja i sektor publiczny są nieefektywne, zbiurokratyzowane, więc wymagają uproszczenia, wzmocnienia roli premiera i rządu, spłaszczenia struktur oraz restrukturyzacji zatrudnienia. Coraz lepsza koniunktura na rynku pracy ułatwia przesunięcia pracowników z sektora publicznego do prywatnego. Zarobki w jednym i drugim są zbliżone, a różnica w wydajności pracy kolosalna.

Budżet, finanse publiczne, wydatki i podatki potrzebują nie kolejnej etapowej transformacji, ale rewolucji. Po wyczynach dwóch ostatnich ministrów finansów opinie zewnętrzne na temat funkcjonowania ich urzędu, systemu podatkowego, efektywności wydatków państwa są jednoznacznie krytyczne. Im szybciej zacznie się sprzątanie finansów państwa, tym więcej będzie środków na realizację celów politycznych i mniej pożywki dla gier i zabaw spekulacyjnych na polskim rynku finansowym.

Demografii a zaczyna być problemem już dziś. Od 2020 r. co roku będzie znikać w Polsce średniej wielkości miasto. Recepta jest jedna – więcej pieniędzy na politykę rodzinną i ściąganie osób polskiego pochodzenia ze Wschodu. Zwłaszcza ta druga część polityki może wytrącić argumenty oponentów Polski na Wschodzie (polska mniejszość nie będzie wywoływać konfliktów, jak planują rosyjscy sztabowcy) i na Zachodzie (przyjmujemy imigrantów).

Energetyka i polityka sektorowa w wielu dziedzinach wymagają nie tyle nakładów finansowych z budżetu, a na pewno nie w pierwszej kolejności, ile średnio- i długoterminowej strategii, która będzie opublikowana, konsekwentnie realizowana i publicznie audytowana z rezultatów. Tylko tyle albo aż tyle.

Prawo, prokuratura i sądownictwo będą prawdopodobnie najtrudniejszym wyzwaniem obok finansów publicznych. Jak w przypadku kasy państwa nieefektywność jest tu jednoznaczna.

Na koniec prośba do nowego premiera o opublikowanie raportu na temat opcji walutowych przygotowanego przez KNF. Po tylu latach utajnienia przyda się wyjaśnienie, jak wyglądał scenariusz ataku spekulacyjnego na złotego i ile polskie firmy to kosztowało.

Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost”, który trafi do kiosków w poniedziałek, 2 listopada 2015 r. E-wydanie tygodnika będzie dostępne w niedzielę o godz. 20:00. "Wprost" można zakupić także  w wersji do słuchaniaoraz na  AppleStore GooglePlay.

Czytaj także

 12
  • Tylko pytam   IP
    A ta fotka na pół strony to po co?
    • milena   IP
      brawo tylko wątpię że sądownictwo co żyje jak w raju da się tak łatwo pozbyć ogromnych przywilejów co nas kostują miliardy
      • Emigrant   IP
        Panie Redaktorze a sluzba zdrowia? Za kilka tygodni Pan albo ktos inny napisze wstrzsajacy artykul jak to chory zmarl pod szpitalem. A Pan nawet sie nie zajaknie ze system sluzby zdrowia wymaga zmain ( zwlaszcza wiekszych nakladow).
        • nowi nic nie zrobią   IP
          pislandia nic nie zrobi ,wygenerują nowe ustawy zadłużające państwo, a gdy poziom dojdzie do 100mld deficytu ,te szczury uciekną z tonącego statku, analiza 6lat ich rządów potwierdza ,pełną ich nieudolność,
          • czerman   IP
            Ta partyjna dwubiegunowość jest genialnym rozwiązaniem. Teraz wszystko przejmie drugi biegun, ale nadal będziemy się obracać wokół tej samej osi, czyli ponadnarodowej lichwiarskiej finansjery.