Polska rażąco nieprzygotowana na przyjęcie uchodźców. Problemy z przepisami i finansami

Polska rażąco nieprzygotowana na przyjęcie uchodźców. Problemy z przepisami i finansami

Dodano:   /  Zmieniono: 93
(FOT. ABACA/NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
W tym roku do Polski ma trafić nawet 400 imigrantów. Nieoficjalnie mówi się, że pierwsza setka może przybyć już w marcu. Problem w tym, że jak na razie nie ma nawet przepisów regulujących tę operację, wątpliwości budzą też pomysły jej sfinansowania.

Prace legislacyjne trwają – to odpowiedź wydziału prasowego resortu spraw wewnętrznych i administracji na pytanie, kiedy można się spodziewać ostatecznej wersji rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie relokacji cudzoziemców w 2016 r. Zgodnie z decyzjami Rady UE Polska powinna do 26 września 2017 r. przyjąć 6182 uchodźców, w razie potrzeby ich liczba może wzrosnąć o 4158 osób. W projekcie rozporządzenia przyjęto, że w tym roku, w ramach działań pilotażowych, do Polski trafi nie więcej niż 400 imigrantów. Będą to w większości Syryjczycy i Erytrejczycy, którzy teraz przebywają w obozach dla uchodźców w Grecji i Włoszech.

Według szacunków relokacja tych osób ma kosztować 10,5 mln zł. Większość tej kwoty ma zrefundować Komisja Europejska, która na przeniesienie każdego imigranta przeznaczyła 6 tys. euro, co w sumie daje około 10,2 mln zł. I tu pojawia się pierwszy problem. Ministerstwo Finansów zwraca uwagę, że nie podano terminu, kiedy środki z Komisji Europejskiej miałyby trafić do Polski. Kontrowersje budzą też pomysły MSWiA, aby na razie pokryć te wydatki m.in. z rezerw celowych.

Słaba edukacja i integracja

To tylko wstęp do innych problemów. Najwyższa Izba Kontroli kilka miesięcy temu wskazała w raporcie, że polski system pomocy społecznej dla uchodźców pozostawia wiele do życzenia. Cudzoziemcy niechętnie uczą się języka polskiego, a państwo im tego nie ułatwia. Kursy i szkolenia zawodowe dla imigrantów nie są skorelowane z zapotrzebowaniem rynku pracy. Słabo wygląda także system edukacji dla dzieci imigrantów – szkoły bardzo rzadko zatrudniają pracujących z nimi asystentów nauczycieli, a dodatkowe zajęcia z języka polskiego oraz lekcje wyrównawcze z innych przedmiotów organizują w ograniczonym zakresie. Konkluzja NIK: „Osoby, które uzyskały status uchodźcy, w znacznej części nie znają języka polskiego, mają problemy z zapewnieniem sobie odpowiednich warunków mieszkaniowych oraz znalezienia stałego zatrudnienia – w celu zdobycia środków na życie podejmują prace dorywcze lub korzystają ze świadczeń pomocy społecznej”. Według izby jest więc duże ryzyko, że nie będą w stanie normalnie funkcjonować bez pomocy państwa.

Cały artykuł można przeczytać w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost”, który trafił do kiosków w poniedziałek, 7 marca 2016 r. "Wprost"  można też kupić w wersji cyfrowej na stronie e.wprost.pl



 93

Czytaj także