„Z limuzyny nie widać”. Aktywiści pokazują Jakiemu, jak parkuje się w Warszawie

„Z limuzyny nie widać”. Aktywiści pokazują Jakiemu, jak parkuje się w Warszawie

Przykład niewłaściwego parkowania w Warszawie
Przykład niewłaściwego parkowania w Warszawie / Źródło: Twitter / @MiastoJestNasze
Kandydat na prezydenta Warszawy Patryk Jaki zapowiedział, że po wygranej w stolicy zamierza zlikwidować część słupków, blokujących samochodom wjazd na chodniki. Działacze Miasto Jest Nasze twierdzą, że jest to przejaw „oderwania od rzeczywistości” i pokazują przykłady parkowania w Warszawie.

Aktywiści z Miasto Jest Nasze rozkręcają na Twitterze akcję pod hasztagiem #zLimuzynyNieWidać. Uważają, że wożony przez profesjonalnych kierowców polityk nie ma pojęcia o tym, co dzieje się na ulicach i chodnikach Warszawy. Aby tego dowieść, zbierają przykłady nielegalnego parkowania i blokowania przejścia pieszym. Podkreślają, że jeśli nawet niszczenie trawy i zmuszanie ludzi do przechodzenia jezdnią to mało przekonujący argument, to już uniemożliwienie przejazdu osobom starszym i niepełnosprawnym powinno skłonić kandydata PiS do namysłu.

Podczas konferencji prasowej przy ulicy Nowogrodzkiej Jan Mencwel w MJN podkreślał, że słupki chronią najsłabszych użytkowników ruchu drogowego, czyli pieszych. Zwrócił uwagę, że przed siedzibą PiS na Nowogrodzkiej także stoją słupki. – Niech pan nas nie pozbawia podstawowych zdobyczy cywilizacji, które ułatwiają życie i powodują, że jest mniej wypadków na warszawskich ulicach – dodawał.

Komentarz Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie:

Czytaj także:
Przebił opony polityków PiS. Prokuratura prosi o pomoc Szwedów

Galeria:
"Z limuzyny nie widać". Jak parkuje się w Warszawie i dlaczego słupki są potrzebne
Źródło: WPROST.pl / Miasto Jest Nasze, Twitter

Czytaj także

 4
  •  
    czy metro warszawa opole juz draza?
    • tego wiedzieć nie możesz.
      natomiast mogę być pewnym twojego 100% kretyństwa POkemońska niedojdo i tyle.
      • Robnad, ty jednak jestes eunuchem.
        • "Działacze Miasto Jest Nasze twierdzą, że jest to przejaw „oderwania od rzeczywistości” i pokazują przykłady parkowania w Warszawie."

          rozumiem, że bufetowa dała darmozjadom ze SM wolne do wyborów.