Warszawa. Wywiesili tęczową flagę, aby uczcić pamięć zmarłej koleżanki. Doszło do przepychanek

Warszawa. Wywiesili tęczową flagę, aby uczcić pamięć zmarłej koleżanki. Doszło do przepychanek

Most Łazienkowski
Most Łazienkowski / Źródło: Wikimedia Commons / masti
Wywieszenie tęczowej flagi na moście Łazienkowskim w celu uczczenia pamięci zmarłej działaczki LGBT Milo Mazurkiewicz zakończyło się przepychankami i interwencją policji.

Grupa około 40 osób rozwiesiła w piątek 24 maja w godzinach popołudniowych tęczową flagę na moście Łazienkowskim w Warszawie. W ten sposób chciano uczcić pamięć Milo Mazurkiewicz, 23-letniej transpłciowej działaczki LGBT, która popełniła samobójstwo skacząc z tego samego mostu. Podczas wieszania flagi doszło do incydentu. Aktywistka Aneta Dekowska powiedziała w rozmowie z portalem Gazeta.pl, że grupka osób, która przechodziła pobliską ścieżką rowerową zaczęła szarpać flagę. – Doszło do przepychanek. Jeden z mężczyzn z tej grupy został zatrzymany przez uczestników, żeby przekazać go później policji. Grupa rozdzieliła się i część z tych osób poszła na górę. Tam też doszło do przepychanek – opowiadała.

Na miejsce zdarzenia została wezwana policja oraz pogotowie, ponieważ jeden z mężczyzn miał objawy astmy. – Policjanci są na miejscu, legitymują uczestników zdarzenia i ustalają jego przebieg – mówił po godz. 20 w rozmowie z Gazeta.pl podkom. Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji. Aneta Dekowska przyznała, że policja stanęła na wysokości zadania, ponieważ funkcjonariusze pozwolili wywiesić flagę i chronili aktywistów.

Śmierć Milo Mazurkiewicz

Informacja o śmierci Milo Mazurkiewicz pojawiła się 17 maja na  stronie Grupy Stonewall. Wolontariuszka zmarła 6 maja po tym, jak skoczyła z mostu Łazienkowskiego w Warszawie. Jej ciało wyłowiono ponad tydzień później. Organizacja wspierająca osoby LGBT przekazała, że Mazurkiewicz była osobą transpłciową. Przy okazji przytoczono treść jednego z jej ostatnich wpisów w mediach społecznościowych. „Mam dość. Mam dość tego, że jestem traktowana jak g**no. Mam dość ludzi (psychologów, lekarzy, terapeutów) mówiących mi, że nie mogę być tym, kim jestem, bo wyglądam w nieodpowiedni sposób. Traktujących mnie, jakbym to wszystko wymyśliła i potrzebowała papierów, aby to udowodnić” – napisała Mazurkiewicz.

Czytaj także:
Adamowicz pójdzie w Paradzie Równości. Bielan: Sprawą powinna się zająć PKW

Czytaj także

 1
  • Nadreprezentacja homoseksualistów jako przestępców w sprawach pedofilskich jest wyraźnie zauważalna. Zbieg okoliczności?