Awaria w oczyszczalni ścieków w Warszawie. Trzaskowski i Kowalczyk przedstawiają inne wersje wydarzeń

Awaria w oczyszczalni ścieków w Warszawie. Trzaskowski i Kowalczyk przedstawiają inne wersje wydarzeń

Dodano:   /  Zmieniono: 11
Warszawa, zdjęcie ilustracyjne
Warszawa, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Arcaion
W warszawskiej oczyszczalni Czajka doszło do uszkodzenia układu przesyłowego ścieków. Sytuacja jest na tyle poważna, że prezydent Rafał Trzaskowski zwołał sztab kryzysowy.

Rafał poinformował podczas briefingu prasowego, że w środę 28 sierpnia w godzinach porannych doszło do awarii kolektora, który przesyła część ścieków z lewej strony miasta do oczyszczalni ścieków Czajka. W związku z tym dyrekcja MPWiK podjęła decyzję o dokonaniu kontrolowanego spustu nieczystości. – Chciałbym uspokoić wszystkich mieszkańców , że woda jest absolutnie zdatna do picia i bezpieczna, bo miejsce, w którym znajduje się upust ścieków znajduje się poniżej wszystkich ujęć wody – wyjaśnił prezydent stolicy. – Niestety wróciliśmy do tej sytuacji sprzed roku 2012, kiedy ta część ścieków była bezpośrednio odprowadzana do Wisły – dodał.

W związku z zaistniałą sytuacją prezydent stolicy zwołał sztab kryzysowy. Biorą w nim udział m.in. Rafał Trzaskowski oraz Renata Tomusiak, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Obecnie trwa ocena, dlaczego doszło do awarii i na ile jest ona poważna. O awarii zostały poinformowane wszystkie miasta, które mogą mieć problem w zaopatrzeniu mieszkańców w wodę pitną. Za kilkadziesiąt godzin zanieczyszczenia dotrą do Płocka.

Reakcja resortu środowiska

Minister środowiska przedstawił podczas konferencji prasowej zupełnie inną wersję wydarzeń. Z informacji Henryka Kowalczyka wynika, że nie ma mowy o kontrolowanym zrzucie ścieków do Wisły. – Obydwa kolektory dostarczające ścieki do oczyszczalni "Czajka" są niesprawne i praktycznie całe ścieki wypływają do Wisły. Jest to katastrofa ekologiczna, ale też wielkie zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców – powiedział polityk PiS dodając, że szacowany zrzut ścieków do rzeki wynosi 260 tys. metrów sześciennych. – Szkody ekologiczne są w tej chwili trudne do oszacowania. Obecnie powinniśmy skupić się, by usunąć awarię. Ze strony rządowej deklarujemy pełną pomoc, by jak najszybciej ścieki przestały płynąć do Wisły – podkreślił.

Zawiadomienie do prokuratury

Inspekcja Ochrony Środowiska zawiadomi Prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez MPWiK w Warszawie w związku z ponad dobowym opóźnieniem poinformowania służb o wystąpieniu poważnej awarii i zagrożeniu zanieczyszczeniami komunalnymi z Warszawy.

MPWiK komentuje

Prezes MPWiK poinformowała, że warszawskie służby po wystąpieniu awarii w oczyszczalni ścieków Czajka zachowały się zgodnie z procedurami. Renata Tomusiak stanowczo zaprzeczyła jakoby doszło do jakichkolwiek zaniedbań. – Niczego nie ukrywaliśmy, Oświadczam, że to co robimy, robimy zgodnie z prawem, z dbałością o interesy mieszkańców. We wtorek rano po godzinie 5 rano awarii uległ pierwszy z kolektorów, a system przestawiono na drugą instalację, która w środę rano także uległa usterce. To był moment, kiedy zgodnie z przepisami mieliśmy obowiązek powiadomić służby – tłumaczyła. – Jednocześnie podkreślamy, że powyższa sytuacja nie ma wpływu na jakość wody dostarczanej mieszkańcom Warszawy – ujęcia wody dla miasta znajdują się pod dnem Wisły i są zlokalizowane powyżej miejsca zrzutu ścieków do rzeki – dodała Tomusiak.

Czytaj także:
Sędziowie, którzy mogą być zamieszani w aferę w MS, nadal będą pełnić funkcje w KRS

Źródło: TVN Warszawa

Czytaj także

 11
  •  
    A wszystko przez to jak Grzegorz konstruuje listy do Sejmu i Senatu. Było tak: poszedł sobie Grześ nad kanał ściekowy z podbierakiem, aby nałapać kandydatów. Usiadł i patrzy. O płynie Paweł P. Hop podbierakiem i już go ma. Gdzieś się go umieści na liście. Potem poczekał i widzi jak żabką płynie gruba ryba. Znam go mówi Grzegorz, to Kazimierz U. Nie czekał długo tylko go wyrwał i już kolejne miejsce na liście zapełnione. I tak sobie dalej łowi, a potem przestawia na listach. Poderwał podbierakiem także Krzysztofa B. Dobry zapach daje. Zatem na listę go do Sejmu.
    I tak dalej pracował w pocie czoła bez wytchnienia. Przeczesał cały kanałek i wyłapał co trzeba. Ale wyłapane towarzystwo zaczyna mu się rozłazić z tych list. Parę osób zrezygnowało. Grzegorz zastanowił się co robić w takiej sytuacji i powiedział do Rafała T. Weź mi tutaj zasil mocniej kanałek. Bo już nic wartościowego nie płynie. No to mu Rafałek podłączył miejskie zasilanie. No i to już koniec tej historii. :)
    • można by przytoczyć klasyka
      go**o ma to do siebie, że się zbiera, a POtem spływa do Bałtyku.
      • Kacze szambo wylewa sie do Wisly… wkrotce zaleje cala Polske….
        •  
          za rządów PO wszystkie gówna wypływają, kiedyś Gdańsk teraz Warszawa
          • Czyżby to Shrek strzelił z butli aż rozerwało rurę i wypłynęło PO-sekciarskie szambo? Może dlatego gdzieś się zabunkrował?