Warszawa. 12 martwych kóz na wyspie na Wiśle. Ekolodzy mówią o zagrożeniu epidemiologicznym

Warszawa. 12 martwych kóz na wyspie na Wiśle. Ekolodzy mówią o zagrożeniu epidemiologicznym

Kozy na tle panoramy Warszawy
Kozy na tle panoramy Warszawy / Źródło: um.warszawa.pl
Aktywiści z Fundacji Animal Rescue Polska donoszą o martwych zwierzętach na wyspie znajdującej się niedaleko mostu Gdańskiego na warszawskim odcinku Wisły. Sprawą zainteresowała się także policja.

Jak informowali w rozmowie z Onetem przedstawiciele AR, część ciał zwierząt została zakopana i nie zdążyła się rozłożyć. Po innych z kolei miały zostać już tylko kości. Najbardziej bulwersująca jest jednak informacja o wyrzuceniu niektórych padłych kóz do Wisły, co mogłoby stwarzać zagrożenie epidemiologiczne. Tej wersji zaprzecza jednak Zarząd Zieleni m.st. Warszawy, który wydał własne oświadczenie w odpowiedzi na artykuł.

„Nieprawdą jest, że na wyspie znajdują się ciała kilkudziesięciu zakopanych zwierząt, jak i to, że część z nich była wyrzucana do Wisły” – piszą urzędnicy. Nie zgadzają się też z innymi danymi podawanymi przez aktywistów. Mówią o 40 zwierzętach, w tym 30 kozach, podczas gdy AR podaje wyższą liczbę.

– Z naszych ustaleń wynika, że stado powinno liczyć 60 sztuk. Zostało 30, czyli połowa. Z czego 18 zwierząt jest w fatalnym stanie i wymaga natychmiastowej opieki weterynaryjnej. Mamy nadzieję, że szybko zostaną zabrane z wyspy i zostanie im udzielona niezbędna pomoc – mówił Onetowi Dawid Fabijański z Animal Rescue Polska.

Skąd w ogóle kozy na wyspie i dlaczego interesuję się nimi warszawski Zarząd Zieleni? To projekt, w ramach którego zwierzęta sprowadzone w to miejsce miały w naturalny sposób skracać trawę, by swoje gniazda mogły w niej wić dzikie ptaki. Fabijański podkreśla, że projekt miał sens, ale nie był odpowiednio kontrolowany.

Urzędnicy odpowiadają, że wypada była kontrolowana regularnie, ale z lądu – by zachować najlepsze dla zwierząt warunki. „5 sierpnia przeprowadziliśmy także na miejscu akcje liczenia stada i sprawdzenia dobrostanu zwierząt, podczas których nie stwierdziliśmy żadnych nieprawidłowości” – informowali w komunikacie.

„Podczas przeprowadzonej dziś rano inspekcji znaleźliśmy 12 martwych zwierząt – zależy nam, by jak najszybciej poznać przyczyny ich śmierci. Na miejscu trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez różne służby m.in. Powiatowego Inspektora Weterynarii oraz lekarza Lasów Miejskich. W razie stwierdzonego zaniedbania ze strony wykonawcy, właściciela stada, wyciągniemy konsekwencje wynikające z zawartej umowy” – poinformował 30 września Zarząd Zieleni m.st. Warszawy.

Czytaj także:
Owce i kozy w samym środku Warszawy. Zasiedlą wyspę na Wiśle

Opracował:
Źródło: Onet.pl / zzw.waw.pl

Czytaj także

 7
  •  
    jedna padla kobyla z janowa byhla wiecej warta niz ten caly burdel !!
    •  
      jedna padla kobyla z janowa byhla wiecej warta niz ten caly burdel !!
      • Prymitywne pisuary upadły aż tak nisko, aby takie rzeczy robić, co za żenada z pisowskiej strony
        • Niewiadomo czy to Kaczynski nie podżucił?!?!?? zeby Pana Doktora Tszaskowskiego wrobić! Tak to mogło być! Kto wie!?
          •  
            I znowu robota Trzasnietego z zydowskim pe,dalorowerem Rabiejem!