Koronawirus w Polsce. Połowa proboszczów jest przeciwna szczepionkom? #MówiącWprost odc.13

- Moim zdaniem jest tak, jak w społeczeństwie i mniej więcej połowa polskich proboszczów jest przeciwna szczepionkom. Jak zatem ci, którzy są przeciwko szczepionkom mieliby namawiać do ich przyjmowania? – mówi w programie „Mówiąc Wprost” publicysta Tomasz Terlikowski. Skomentował on stan szczepień w naszym kraju. Gość programu odniósł się także do luzowania obostrzeń w kościołach i skomentował to, czy Polacy wrócą na msze po pandemii, czy Kościół będzie borykał się z pustkami w świątyniach.

Tomasz Terlikowski odniósł się także do bieżących wydarzeń politycznych. Według niego powrót Donalda Tuska jest mało realny, a gdyby się nawet odbył, to niczego nie zmieni w Platformie Obywatelskiej. – Albo Platforma Obywatelska uzdrowi się sama, albo będziemy przez kilka lat oglądać spektakl powolnego umierania tej partii. Nie ma szans, żeby Donald Tusk uzdrowił PO – mówi Tomasz Terlikowski, który był gościem programu „Mówiąc Wprost”.

- Czy Szymon Hołownia jest realnym politykiem, czy to taka wydmuszka, człowiek z „Mam talent”? – pyta Joanna Miziołek. – Wciąż mam przy nim duży znak zapytania. Główne pytanie brzmi, czy Szymonowi uda się utrzymać struktury oraz czy uda mu się wystawić w wyborach parlamentarmnych wystarczająco dużo ludzi, którzy nie będą z łapanki z innych partii. Na tym etapie, jak się patrzy na scenę polityczną, to Szymon Hołownia jest w tym momencie jedynym politykiem opozycyjnym, który ma szanse w dającej się przewidzieć przyszłości, zagrozić Prawu i Sprawiedliwości – mówi Tomasz Terlikowski.

W programie „Mówiąc Wprost” odnoszono się także do innych ważnych wydarzeń. – Zastanawiam się czasem, co jeszcze marszałek Terlecki musi zrobić, co musi nawywijać słownie, żeby wyrzucono go z polskiej polityki. Chyba nie ma takiej rzeczy, która by mu zaszkodziła – mówi Robert Feluś w „Mówiąc Wprost”.

Ryszard Terlecki napisał 4 czerwca na Twitterze, że „jeżeli Swiatłana Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mitingu Rafała Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie”. Wpis polityka PiS spotkał się z falą oburzenia. Białoruska opozycjonistka skomentowała, że „wpis jest bardzo dziwny, a sprawa jej kraju jednoczy wszystkie partie polityczne”.

Wicemarszałek Sejmu nie chciał przeprosić Cichanouskiej. Napisał za to do niej list, który zdecydował się upublicznić dokument. Odniósł się w nim do ośmiu lat rządów PO-PSL. Polityk napisał, że w tym czasie Prawo i Sprawiedliwość jako opozycyjna partia była traktowana jak ugrupowanie, które nie ma prawa uczestniczyć w życiu publicznym. Terlecki wymienił szereg zdarzeń, jak służby za czasów Platformy Obywatelskiej traktowały opozycję i społeczne protesty.

- On ugasił ogień kanistrem benzyny. Zastanawiam się czasem, co jeszcze marszałek Terlecki musi zrobić, co musi nawywijać słownie, żeby wyrzucono go z polskiej polityki. Chyba nie ma takiej rzeczy, która by mu zaszkodziła – mówi Robert Feluś w programie „Mówiąc Wprost”.