Brytyjczyk opowiedział o torturach w rosyjskiej niewoli. Oprawcy puszczali mu zapętlony przebój Abby

Brytyjczyk opowiedział o torturach w rosyjskiej niewoli. Oprawcy puszczali mu zapętlony przebój Abby

Brytyjczyk Shaun Pinner został schwytany przez Rosjan podczas obrony Mariupola. Na zdjęciu przykład zniszczeń, dokonanych w tym mieście podczas oblężenia.
Brytyjczyk Shaun Pinner został schwytany przez Rosjan podczas obrony Mariupola. Na zdjęciu przykład zniszczeń, dokonanych w tym mieście podczas oblężenia. Źródło: Vladys Creator/shutterstock.com
Walczący z szeregach ukraińskiej armii Brytyjczyk zrelacjonował tortury, którym był poddawany w rosyjskiej niewoli. Oprócz rażenia prądem czy pozorowanych egzekucji, oprawcy nie pozwalali mu zasnąć, puszczając zapętlony utwór „Mammia Mia” zespołu Abba.

W ubiegły czwartek, 22 września, do Wielkiej Brytanii powróciło z rosyjskiej niewoli pięciu obywateli tego kraju. Po 24 lutego wstąpili oni do ukraińskich sił zbrojnych, aby wesprzeć Ukrainę w walce z okupantem. Do ich zwolnienia doszło dzięki mediacji saudyjskiego księcia Muhammada ibn Salmana.

Brytyjczyk schwytany podczas obrony Mariupola

Wśród zwolnionych jest m.in. 48-letni Shaun Pinner, który od kilku lat mieszkał nad Dnieprem. Brał udział w obronie Mariupola w obwodzie donieckim, gdzie w kwietniu został schwytany przez prorosyjskich separatystów.

Pinner został postawiony przed sądem wraz z ze swoim rodakiem, Aidenem Aslinem, który także walczył w ukraińskiej armii. W czerwcu zostali skazani na śmierć, jednak wyroków nie wykonano.

„Wszedł facet i przyłożył mi do głowy pistolet”

Po powrocie do ojczyzny, Pinner opowiedział mediom, jak wyglądał jego blisko półroczny pobyt w niewoli. Był wielokrotnie torturowany, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Rosjanie m.in. razili go prądem oraz poddawali pozorowanym egzekucjom. Poili go brudną wodą i karmili jedynie czerstwym chlebem.

- Myślałem, że umrę. To było piekło na Ziemi (...) Za każdym razem robili to [rażenie prądem – red.] przez 40 sekund. Wyglądało na to, że robili to tylko dla zabawy (...) Wszedł facet i przyłożył mi do głowy pistolet, odbezpieczył go i powiedział: „Teraz umrzesz!”. Myślałem, że to mój koniec. A on zaczął się śmiać i powiedział, że żartuje, po czym uderzył mnie pistoletem – opowiada Brytyczyk.

„Nigdy więcej nie chcę słuchać piosenek Abby”

Inną torturą była deprywacja snu, czyli uniemożliwienie zaśnięcia. W tym celu, oprawcy puszczali w jego celi zapętlony utwór „Mamma Mia” zespołu Abba.

- Ostatnie sześć miesięcy to najgorsze dni w moim życiu. Nigdy więcej nie chcę słuchać piosenek Abby, ani oglądać bochenka chleba. Po prostu mam szczęście, że jestem w domu – dodał 48-latek.

twitterCzytaj też:
„Kucharz Putina” przyznał się do tego, o czym od dawna spekulowano. To on założył Grupę Wagnera

Opracował:
Źródło: nypost.com
 0

Czytaj także