Łukaszenka wzbrania się przed podjęciem tej decyzji? „Boi się reakcji społeczeństwa”

Łukaszenka wzbrania się przed podjęciem tej decyzji? „Boi się reakcji społeczeństwa”

Aleksander Łukaszenko
Aleksander Łukaszenko Źródło:Shutterstock
Z ustaleń ukraińskiego wywiadu wynika, że Aleksandr Łukaszenka wzbrania się przed podjęciem decyzji o mobilizacji do białoruskiej armii. „Może doprowadzić do eksplozji społecznej w kraju” – czytamy w ukraińskim raporcie.

Choć Białoruś stanowi dla wojsk rosyjskich bazę wypadową do ataków na Ukrainę, Aleksandr Łukaszenka nie zdecydował się bezpośrednio przyłączyć do inwazji na swojego południowego sąsiada.

Mobilizacja wojska pod przykrywką szkoleń?

Coraz częściej pojawiają się obawy, że sytuacja może wkrótce ulec zmianie. W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, że w tajemnicy przed społeczeństwem odbywa się mobilizacja białoruskich sił zbrojnych.

Pod pretekstem rutynowych ćwiczeń mają być przeprowadzane szkolenia operatorów systemów rakiet przeciwlotniczych i załóg czołgów.

„Władze białoruskie uważnie śledzą chaos”

Jak wynika z ustaleń ukraińskiego wywiadu, Łukaszenka wzbrania się przed ogłoszeniem choćby częściowej mobilizacji. Obawia się masowych protestów, które najprawdopodobniej doprowadziłyby do jego obalenia.

Łukaszenka miał również wyciągnąć wnioski z tego, co stało się w Rosji po ogłoszeniu pod koniec września poboru do wojska. Przypomnijmy, że za granicę – głównie do Kazachstanu, Gruzji i Finlandii – uciekło wówczas aż kilkaset tysięcy młodych mężczyzn.

„Władze białoruskie uważnie śledzą chaos, jaki zachodzi w ramach tzw. częściowej mobilizacji w Federacji Rosyjskiej i rozumieją, że w przypadku ogłoszenia częściowej mobilizacji w Republice Białorusi sytuacja będzie jeszcze bardziej skomplikowana i może doprowadzić do eksplozji społecznej w kraju” – cytuje ustalenia wywiadu portal „Ukraińska Prawda”.

„Nie mają zaufania do poparcia szerokiej części społeczeństwa”

Innymi słowy, w razie ogłoszenia mobilizacji przeciwko Łukaszence zwróciłyby się nawet te osoby, które dotychczas go popierały albo przynajmniej były wobec niego neutralne. W takiej sytuacji protestów nie udałoby się stłumić, jak po sfałszowanych wyborach prezydenckich na przełomie 2020 i 2021 r.

„Powyższe świadczy o tym, że samozwańcze władze białoruskie nie mają zaufania do poparcia szerokiej części społeczeństwa dla decyzji o udziale ich kraju w militarnych awanturach Federacji Rosyjskiej” – podsumował ukraiński wywiad.

Czytaj też:
Niebo znów spada Ukraińcom na głowę. Wojsko i cywile strzelają do „Szachidów”
Czytaj też:
Putin realizuje umowę z Łukaszenką. Na Białoruś wyruszył sprzęt wojskowy

Opracował:
Źródło: pravda.com.ua