Chersoń wyzwolony, ale nadal niebezpieczny. „Rosjanie zabierali dzieci, nie wszystkie się odnalazły”

Chersoń wyzwolony, ale nadal niebezpieczny. „Rosjanie zabierali dzieci, nie wszystkie się odnalazły”

Choć po ośmiu miesiącach rosyjskiej okupacji Chersoń został wyzwolony, sytuacja w mieście jest trudna
Choć po ośmiu miesiącach rosyjskiej okupacji Chersoń został wyzwolony, sytuacja w mieście jest trudna Źródło: Wprost / Karolina Baca-Pogorzelska
W środę, po niespełna trzech tygodniach od wyzwolenia Chersonia udało się przywrócić dostawy prądu w dużej części miasta. Mieszkańcy, którzy nie mieli światła od niemal miesiąca nie cieszyli się nim długo. Po kolejnym rosyjskim ostrzale w czwartek znów padła elektryczność. Sytuacja w mieście arbuzów jest bardzo trudna – byliśmy tam 10 dni po wyzwoleniu okupowanego ponad 8 miesięcy miasta.

Nie wierzyłam że pojadę kiedykolwiek do Chersonia. Kiedy miasto zostało zajęte przez Rosjan na początku marca 2022 roku, nie wierzyłam, że może zostać w ogóle wyzwolone. Na początku kwietnia poznałam (wirtualnie) Maksyma Wowczuka, z którym nawiązałam kontakt. Mieszkał wtedy wciąż w okupowanym przez Rosjan mieście, jego historię publikowaliśmy we „Wprost”.

Długo rozmawiałam z Maksymem i wydawało mi się, że nie będzie miał możliwości wyjechania z Chersonia, a sytuacja tam pogarszała się z dnia na dzień. Wtedy obawiałam się, że nigdy się nie zobaczymy. Ale na początku maja Maksymowi udało się wyjechać z okupowanego Chersonia do Odessy, gdzie spotkaliśmy się kilka dni później. Gdy w lipcu dowództwo ukraińskie ogłosiło plan operacji „Południe” w tego młodego chłopaka wstąpiła nowa nadzieja. Jednak we wrześniu ukraińska kontrofensywa odbiła obwód charkowski (wyzwolenie m.in. Bałakliji, Iziumu czy Kupiańska).

A kiedy Chersoń – pytał retorycznie Maks.

Sytuacja była dynamiczna, bo informacje z południa kraju nie napawały optymizmem, sytuację komplikowało też zaminowanie tamy w Nowej Kachowce. Ale 11 listopada Rosjanie opuścili Chersoń – zostali wypchnięci na drugą stronę Dniepru, skąd teraz nieustannie ostrzeliwują miasto. Jest ono w zasięgu artylerii, w tym pocisków moździerzowych, które spadają w okolicach nabrzeża.

Cały artykuł dostępny jest w 48/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także