Żona Medwedczuka podejrzana. Ujawniono, w jaki sposób finansowała Rosjan

Żona Medwedczuka podejrzana. Ujawniono, w jaki sposób finansowała Rosjan

Oksana Marczenko
Oksana Marczenko Źródło: Newspix.pl / ABACA/Evgenii Bugubaev/Anadolu Agency
Oksana Marczenko, żona podejrzewanego o zdradę stanu i powiązanego z Kremlem oligarchy Wiktora Medwedczuka, jest podejrzewana przez ukraińską prokuraturę o finansowanie działań mających na celu obalenie porządku konstytucyjnego. W związku z tym została wezwana na 14 lutego do biura SBU w obwodzie iwanofrankiwskim na przesłuchanie.

Na stronie internetowej ukraińskiej Prokuratury Generalnej opublikowano zawiadomienie w sprawie podejrzeń wobec Oksany Marczenko. Z dokumentu wynika – jak podała agencja Ukrinform, że urzędnik Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w obwodzie iwanofrankiwskim Jurij Bobuliak poinformował kobietę, że jest podejrzana o finansowanie działań zmierzających do gwałtownej zmiany i obalenia ustroju konstytucyjnego, przejęcia władzy państwowej, zmiany granic terytorialnych i granicy państwowej Ukrainy, z naruszeniem trybu ustanowionego przez Konstytucję Ukrainy, „które zostały popełnione wielokrotnie, z pobudek egoistycznych”. Grozi za to do ośmiu lat więzienia.

Oksana Marczenko oskarżona

Z kolei SBU poinformowała, że okryła szeroko zakrojony plan nielegalnego finansowania rosyjskich agencji przez obywateli Ukrainy. „Oksana Marczenko, żona podejrzanego o zdradę stanu Wiktora Medwedczuka, jest zaangażowana w organizację tego planu” – poinformowała SBU. Z ustaleń służby wynika, że sieć kijowskich firm i przedsiębiorstw w Jałcie, których Marczenko jest ostatecznym beneficjentem, przelewały miliony dolarów na konta Gwardii Rosyjskiej i rosyjskiego MSW na okupowanym Krymie. Firmy te płaciły Rosjanom rzekomo za „ochronę majątku Medwedczuka” na półwyspie.

SBU odkryła sposób finansowania Rosjan

W celu realizacji planu Marczenko zarejestrowała w Jałcie spółkę z kapitałem zakładowym przekraczającym 1 miliard rosyjskich rubli. Do jej utworzenia wykorzystała aktywa trzech spółek inwestycyjnych zlokalizowanych w Kijowie. Następnie podpisała odpowiednie umowy „ochronne” z podmiotami Gwardii Rosyjskiej i MSW Rosji.

Ukrinform poinformował, że w czasie przeszukań w nieruchomościach należących do Marczenko, biurach a także w lokalach wysokich managerów jej firm, SBU zabezpieczyła dokumenty, komputery, pendrive'y i telefony komórkowe z dowodami oszustw.

twitterCzytaj też:
Zmiana w relacjach? „Moskwa zaczyna błagać o negocjacje”
Czytaj też:
Kadyrow wciąż „w formie”. Tym razem mówił m.in. o „współpracy” Zachodu z Rosją