Metropolita Paweł wyszedł przed ławrę i usłyszał zarzuty. Uwagę zwraca jego szalik

Metropolita Paweł wyszedł przed ławrę i usłyszał zarzuty. Uwagę zwraca jego szalik

Metropolita Paweł
Metropolita Paweł Źródło: YouTube
Metropolita Paweł z Ławry Kijowsko-Pieczerskiej usłyszał zarzuty podżegania do nienawiści międzywyznaniowej i usprawiedliwiania zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej. Przeszukany został dom duchownego.

W sobotę 1 kwietnia ukraińskie media obiegła informacja o działaniach Służby Bezpieczeństwa Ukrainy wobec metropolity Pawła. Biskup Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego już wcześniej wpisany został na listę osób objętych sankcjami za sprzyjanie Moskwie po .

Metropolita Paweł z zarzutami

Jego prorosyjska działalność dalej znajdowała się na celowniku służb. W sobotę SBU poinformowała, ze ma wystarczający materiał, by oskarżyć duchownego z dwóch paragrafów – chodzi o art. 161 Kodeksu karnego, który mówi o dyskryminacji ze względu m.in. na narodowość i przekonania religijne oraz o art. 436, który zabrania gloryfikowania i uzasadniania agresji Rosji na Ukrainę. Funkcjonariusze zebrali liczne nagrania dowodowe. To fragmenty kazań, ale też rozmów telefonicznych. Część z nich została upubliczniona.

„Ustalono, że w swoich publicznych wypowiedziach Łebid wielokrotnie obrażał uczucia religijne Ukraińców, deprecjonował poglądu wyznawców innych religii i starał się wywołać wrogie nastawienie wobec innych, a także wygłaszał oświadczenia usprawiedliwiające lub negujące działania państwa-agresora” – czytamy w komunikacie służb.

Metropolita w Louis V

O dalszym losie duchownego zdecyduje sąd, który ma orzec ws. środka zapobiegawczego. Sam Łebid nie przyznaje się do winy i tłumaczy, że „nigdy nie był po stronie agresji”. W rozmowie z mediami stwierdził też, że oskarżano go o obrażanie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, podczas gdy on wyłącznie cytował Ewangelię.

Na ciekawe okoliczności sprawy zwraca uwagę Ukraińska Prawda. Portal wylicza, że metropolita do przedstawicieli służb wyszedł ubrany w szalik marki Louis Vuitton, za który trzeba zapłacić nawet 700 dolarów. Konsultował się, rozmawiając przez najnowszego iPhone’a.

Czytaj też:
Zełenski zapowiada „nową Norymbergę”. „Świat usłyszy, że sprawiedliwość została przywrócona”
Czytaj też:
Łukaszenka stawia warunek w sprawie Poczobuta. „Do wieczora rozwiążemy problem”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl