Rosjanin odciął głowę ukraińskiemu żołnierzowi. Cyniczny komentarz rzecznika Władimira Putina

Rosjanin odciął głowę ukraińskiemu żołnierzowi. Cyniczny komentarz rzecznika Władimira Putina

Dmitrij Pieskow
Dmitrij Pieskow Źródło:Shutterstock / Viiviien
Dmitrij Pieskow odniósł się do brutalnego nagrania, które pojawiło się w sieci. Stwierdził, że jest ono „straszne”, ale trzeba zweryfikować jego autentyczności i ustalić, przez którą stronę zostało popełnione morderstwo.

W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak rosyjski żołnierz z twarzą zakrytą maską odciął głowę ukraińskiemu więźniowi, który jeszcze żył. Zielone liście na drzewach sugerują, że do morderstwa mogło dojść latem ubiegłego roku. „Okupanci odpowiedzą za to” – skomentował szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak. „Niczego nie zapomnimy. Pokonanie rosyjskiego terroru jest konieczne” – napisał z kolei w mediach społecznościowych .

Brutalne nagrania z ukraińskimi żołnierzami bez głów. Okrucieństwa Rosjan w Bachmucie?

Pojawiło się także drugie wideo, które prawdopodobnie zostało zarejestrowane niedawno – podało CNN. Widać na nim ciała dwóch ukraińskich żołnierzy pozbawionych głów, którzy leżą obok zniszczonego pojazdu wojskowego. W tle słychać zniekształcone głosy. Jeden z mężczyzn relacjonuje, że pojazd został „rozj***** przez minę”. Wszystko wskazuje na to, że żołnierzom obcięto także ręce. Film miał zostać nagrany w Bachmucie.

Do nagrania odniósł się rzecznik . Dmitrij Pieskow przyznał, że wideo jest „straszne”. Rzecznik Kremla zaznaczył, jednocześnie, że trzeba „zweryfikować autentyczność” materiału oraz sprawdzić, gdzie zostało ono nagrane oraz która ze stron dopuściła się takie zbrodni.

Amerykanie o brutalnych praktykach Grupy Wagnera

Sprawę skomentowali również analitycy z amerykańskiego ISW. Według nich Grupa Wagnera kontynuuje popełnianie zbrojni wojennych poprzez ścinanie głów ukraińskich żołnierzy. To było nawiązanie do zdjęcia pokazującego odciętą głowę rosyjskiego żołnierza. ISW informowało wcześniej o podobnych incydentach w Popasnej w obwodzie ługańskim, gdzie prywatna firma wojskowa Jewgienija Prigożyna działała wcześniej podczas wojny w Ukrainie.

Doradca szefa biura prezydenta Ukrainy Daria Zariwna skomentowała, że filmy są częścią operacji psychologicznej i mają na celu zastraszenie. „To całkowicie odczłowiecza i pokazuje istotę terrorystycznego kraju. Docelowym odbiorcą tych treści nie jest tylko Ukraina, ale też społeczeństwa zachodnie. Na nas to jednak nie działa. Rosjanie się tego boją, ale nie my” – podsumowała.

Przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony: Celem wywołanie strachu

Podobnie nagrania komentował portalowi Ukrinform przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony. Andrij Jusow wyjaśniał, że wideo z takimi okrucieństwami pojawiają się co kilka tygodni i to celowa polityka Rosji, aby pokazać bezwzględność jej armii wobec Ukraińców. Celem takich działań ma być próba przestraszenia ukraińskich obrońców.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wszczęła śledztwo w sprawie nagrania. Głos zabrał także ukraiński minister spraw zagranicznych. Dmytro Kułeba porównał Rosję do Państwa Islamskiego. Stwierdził, że to absurdalne, że Moskwa stoi na czele Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Czytaj też:
„Zaburzenia widzenia i drętwienie języka”. Putin skorzystał z pilnej pomocy medycznej?
Czytaj też:
Rosjanin zawiesił zdjęcie Putina z dopiskiem „Morderca”. Ma kłopoty