„NYT” o przyczynie zawalenia się tamy w Nowej Kachowce. „Eksplozja od wewnątrz”

„NYT” o przyczynie zawalenia się tamy w Nowej Kachowce. „Eksplozja od wewnątrz”

Zalany obszar Chersonia, 7 czerwca
Zalany obszar Chersonia, 7 czerwca Źródło: PAP/EPA / MYKOLA TYMCHENKO
Amerykański dziennik „The New York Times” informuje, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zawalenia się tamy w Nowej Kachowce była eksplozja od wewnątrz. Tak wynika z rozmów z inżynierami i specjalistami od amunicji.

Zdaniem ekspertów, dostępne dowody wskazują, że do zawalenia się tamy doprowadziła eksplozja od wewnątrz. Jak przypomina „NYT” lokalni mieszkańcy poinformowali w mediach społecznościowych, że około godziny 2:50 usłyszeli głośną eksplozję, kiedy tama pękła.

„Eksplozja w ograniczonej przestrzeni, kiedy cała jej energia jest kierowana do otaczającej struktury, może spowodować największe szkody. Nawet wtedy, zdaniem ekspertów, potrzeba by co najmniej setek funtów materiałów wybuchowych, aby przebić tamę” – pisze dziennik.

Wysadzenie tamy w Nowej Kachowce. Jak doszło do zniszczenia?

Zewnętrzna detonacja bomby lub pocisku kieruje tylko niewielką część swojej siły na zaporę, a do osiągnięcia takiego efektu potrzebny byłby materiał wybuchowy o wielokrotnie większej mocy.

Nick Glumak, profesor inżynierii University of Illinois i ekspert od materiałów wybuchowych, argumentował, że istnieje limit ilości materiałów wybuchowych, które może przenosić głowica. Według niego nawet „bezpośrednie trafienie” mogłoby nie zniszczyć zapory.

Zdjęcia i nagrania z Nowej Kachowki pokazywały, że zapora została przerwana najpierw w środku, obok elektrowni przylegającej do kontrolowanego przez Rosję brzegu. Oba końce tamy początkowo wydawały się nienaruszone, chociaż w ciągu dnia coraz więcej tamy zapadało się.

We wtorek wczesnym rankiem ogromna zapora na rzece Dniepr, która oddziela siły rosyjskie i ukraińskie na południu Ukrainy została przerwana, powodując powódź w całej strefie działań wojennych.

Ukraina oskarżyła Rosję o ekobójstwo i terroryzm, podczas gdy Rosja powiedziała, że Ukraina dokonała sabotażu, aby odciąć dostawy wody na Krym i odwrócić uwagę od swojej „słabnącej” kontrofensywy. Ukraińscy urzędnicy oszacowali, że około 42 000 osób było zagrożonych powodzią. Jej szczyt ma przypaść w środę.

– Oni spodziewają się naszej kontrofensywy. Podnieśli (wodę – red.) do najwyższego możliwego poziomu. Miał 18,16 metra, a oni podnieśli ją do ponad 19 metrów. Celowo zgromadzili tyle wody, aby eksplozja spowodowała więcej szkód – mówił w środę w Radiu Swoboda Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Ukrainy.

Czytaj też:
Ukraiński ambasador o wysadzeniu tamy na Nowej Kachowce: Rosja tapla się w błocie kłamstw
Czytaj też:
Zełenski o skutkach zniszczenia zapory na Dnieprze. „Problemy nawet tam, gdzie nie doszło do zalania”

Źródło: Ukraińska Prawda, NYT, Reuters