Gwiazda „M jak miłość” kandyduje do PE z list PiS. Odpowiada na krytykę internautów, którzy wytknęli jej przeszłość

Gwiazda „M jak miłość” kandyduje do PE z list PiS. Odpowiada na krytykę internautów, którzy wytknęli jej przeszłość

Dominika Chorosińska z mężem
Dominika Chorosińska z mężem / Źródło: Newspix.pl / Stanisław Bielski
W rozmowie z Wirtualną Polską Dominika Chorosińska odpowiedziała na krytykę internautów, którzy komentując hasło wyborcze kandydatki PiS do PE, przypomnieli przeszłość aktorki.

Dominika Chorosińska (Figurska) jest znana m.in. z ról w serialach „M jak miłość”, „Barwy szczęścia”, „Singielka” czy „Prawo Agaty”. Zagrała także w filmie „Smoleńsk”. Ostatnio postanowiła wejść od świata polityki. Wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego z list Prawa i Sprawiedliwości z 9. miejsca w okręgu nr 4 (Warszawa). Hasło, którym reklamuje się Chorosińska wywołało wiele kontrowersji. Na plakatach wyborczych kandydatki znajduje się slogan: Rodzina sercem Europy. W swoim spocie wyborczym Chorosińska podkreśla, że jest żoną i matką pięciorga dzieci, a do Parlamentu Europejskiego startuje, ponieważ chce rozwijać i chronić prawa rodzin oraz podkreślić rolę i godność współczesnej kobiety.

Internauci zarzucają Chorosińskiej hipokryzję. Przypomnieli, że w przeszłości miała romans z o 10 lat starszym reżyserem, dla którego odeszła od męża Marcina Chorosińskiego. Aktorka zaszła w ciążę z kochankiem. Jej związek nie przetrwał jednak długo. Po jakimś czasie Dominika Chorosińska wróciła do męża, który uznał dziecko reżysera za własne.

Co na to aktorka?

Aktorka w rozmowie z Wirtualną Polską skomentowała krytyczne komentarze pod swoim adresem. – Hipokryzją jest mówienie jednego, a robienie drugiego. Mieliśmy kryzys w małżeństwie kilka lat temu, ale udało nam wspólnie z niego wyjść i jesteśmy szczęśliwą rodziną. Postrzeganie człowieka jedynie przez pryzmat błędów, które popełnił w życiu dawno temu i konfrontowanie tego karykaturalnego obrazu z tym, kim człowiek jest teraz i co ma w sercu, jest potężną manipulacją – powiedziała dodając, że nie ma problemu z przyznaniem się do tego, co kiedyś działo się w jej życiu. – Wielokrotnie mówiłam o tym publicznie właśnie w kontekście wartości, które są dla mnie teraz najważniejsze: rodziny i małżeństwa. Widocznym wyrazem mojej przemiany była choćby niedawna zmiana nazwiska z Figurska na Chorosińska. W moim zawodzie zmiana nazwiska to rzadkość – wyjaśniła.

Czytaj także:
Biedroń przed Jasną Górą wsparł Jażdżewskiego: Politycy PO wystraszyli się biskupa i Kaczyńskiego

Źródło: Wirtualna Polska

Czytaj także

 2
  • Taka sama poplątana jak Marta i tez wiecznie dziewica
    • Nieustająco wygląda na to, że tylko PiSory mogą popełniać błędy i trzeba im hurtem wybaczyć. Innym już niekoniecznie. Jest prośba, żeby Chorosińską popierać i nie przeszkadzać a już broń Boże wyciągać brudy z przeszłości.