Skandal w Wielkiej Brytanii. Wiele osób nie mogło zagłosować w wyborach do PE

Skandal w Wielkiej Brytanii. Wiele osób nie mogło zagłosować w wyborach do PE

Theresa May
Theresa May / Źródło: Newspix.pl / SWNS
Większość państw wybory do europarlamentu przeprowadzi w niedzielę 26 maja. Głosowanie w Wielkiej Brytanii odbyło się już w czwartek 23 maja. – Wszyscy jesteśmy bardzo zdenerwowani zaistniałą sytuacją. Chcemy, by ktoś za to odpowiedział – stwierdził jeden z rozczarowanych wyborców.

W czwartek 23 maja 2019 roku o godzinie 23.00 w Wielkiej Brytanii zakończyły się wybory do Parlamentu Europejskiego. Jednak jak się okazuje, nie wszystko przebiegło zgodnie z planem. Wielu Polaków i obywateli innych krajów nie mogło zagłosować.

O swoich problemach związanych z oddaniem ważnego głosu, opowiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską Barbara Yoxon, Polka mieszkająca w Wielkiej Brytanii od ponad 10 lat. – Podobno rada miejska miała wysłać dodatkowy formularz do wypełnienia, ale ja go nie dostałam. Dostałam też informacje od rady, że nie muszę wypełniać żadnych formularzy, bo jestem w rejestrze. I rzeczywiście byłam, ale moje nazwisko zostało przekreślone – opisała Polka.

Akcja #DeniedMyVote

Jak informuje BBC skala nieprawidłowości jest duża. Problemy z głosowaniem zgłaszali również obywatele Belgii, Cypru, Danii, Francji, Hongkongu, Włoch, Szwecji, Szwajcarii, Ukrainy, Stanów Zjednoczonych. – Wszyscy jesteśmy bardzo zdenerwowani zaistniałą sytuacją. Chcemy, by ktoś za to odpowiedział – stwierdził jeden z rozczarowanych wyborców, cytowany przez BBC. Na  popularny stał się hasztag #DeniedMyVote (red. – odmówiono mi głosu).

Do zaistniałej sytuacji odniósł się w rozmowie z Wirtualną Polską Jacek Rostowski. – Sam zagłosowałem bez problemu, ale wiem, że wielu Polaków i innych obywateli UE bardzo utrudniono głosowanie. Pytanie na ile jest to chaos, a na ile obstrukcja – stwierdził , który w  w Wielkiej Brytanii startował z ramienia partii Change UK.

Wybory w Wielkiej Brytanii

Niewykluczone, że europosłowie wybrani podczas wyborów w Wielkiej Brytanii w ogóle nie obejmą mandatów. Rząd chce opuścić Unię Europejską do końca czerwca, czyli przed pierwszym posiedzeniem nowego Parlamentu zaplanowanym na 2 lipca. Dużą popularnością cieszy się ostatnio ugrupowanie Nigela Farage'a, o czym pisaliśmy już w połowie maja. Jak wynika z ostatniego sondażu agencji badawczej Opinium, partia Brexit Nigela Farage’a uzyskuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego większe poparcie niż Partia Konserwatywna i Partia Pracy razem wzięte.

Czytaj także:
Debata przed wyborami do PE. „Wiało nudą”, „gotowe odpowiedzi” i „naturalny Paweł Kukiz”

Źródło: Wirtualna Polska / BBC, The Guardian, Wprost.pl

Czytaj także

 2
  • Najlepiej, żeby ludzie głosowali ze swoimi przekonaniami a nie jak dziki tłum i bo trzeba postawić krzyżyk. Zanim się ten krzyżyk postawi, to może lepiej prędzej dowiedzieć się, czy ten konkretny kandydat pasuje nam z tym, co myślimy. W sieci jest mnóstwo miejsc, gdzie można sprawdzić czyj program może być nam najbliższy, pierwszy lepszy z brzegu barometr: https://www.wnp.pl/parlamentarny/barometr-wyborczy-2019/ pokaże nam, co przede wszystkim sami myślimy...
    • "Problemy z głosowaniem zgłaszali również obywatele Belgii, Cypru, Danii, Francji, Hongkongu, Włoch, Szwecji, Szwajcarii, Ukrainy, Stanów Zjednoczonych" - to Hongkong, Szwajcaria, Ukraina i Stany Zjednoczone już w UE?!