Figurska-Chorosińska startuje do Sejmu, ale nie wie ilu posłów tam zasiada. Na tym nie koniec wpadek

Figurska-Chorosińska startuje do Sejmu, ale nie wie ilu posłów tam zasiada. Na tym nie koniec wpadek

Dominika Figurska-Chorosińska
Dominika Figurska-Chorosińska / Źródło: Newspix.pl / Stanisław Bielski
Dominika Figurska-Chorosińska bezskutecznie próbowała dostać się do Parlamentu Europejskiego. Teraz powalczy o miejsce w Sejmie, startując z listy PiS. Okazuje się, że aktorka nie posiada jednak podstawowej wiedzy na temat reguł rządzących wyborami.

Dominika Figurska-Chorosińska w  do Sejmu startuje z ostatniego miejsca podwarszawskiej listy . W wywiadzie dla Radia Zet została zapytana oto, „dlaczego tak bardzo pokochała obóz tzw. dobrej zmiany”. – Pokochałam miłością czystą, dlatego że po prostu wydaje mi się, że jest to jedyny obóz, który rzeczywiście dba o wartości, które są dla mnie bliskie, czyli rodzina, życie, to wszystko, czemu hołduję od wielu lat. I dlatego chcę jak gdyby w tym uczestniczyć, chcę być częścią tej dobrej zmiany – wyjaśniła.

„Przyznaję, błędy popełniłam”

Podczas rozmowy prowadzonej przez Beatę Lubecką poruszono także kwestię konserwatywnych poglądów aktorki. Dziennikarka zauważyła, że w małżeństwie Figurskiej-Chorosińskiej „były wzloty i upadki”, a ona sama miała w jednym z wywiadów powiedzieć, że „trudno jest wytrwać w monogamicznym związku, który trwa kilkanaście lat”. – A potem promowała pani taką akcję „Wierność jest sexy”. Wyborcy mogą mieć dysonans poznawczy – zauważyła Lubecka. Aktorka od razu sprostowała te słowa twierdząc, że nigdy nie mówiła, iż nie można żyć w takim małżeństwie. – Moje słowa zostały wielokrotnie przeinaczane, więc takich słów na pewno nie użyłam. Ale to, że ktoś popełnia błędy, to nie znaczy, że nie hołduje pewnym wartościom. Jesteśmy tylko ludźmi i wiadomo, że różne rzeczy mogą się zdarzyć. Przyznaję, błędy popełniłam, i to nie jeden w życiu – wyjaśniła.

Figurska-Chorosińska musiała zmierzyć się nie tylko z trudnymi pytaniami dotyczącymi małżeństwa i wierności, ale również z testem wiedzy. Została zapytana o to, ilu posłów zasiada w . – Nie, nie powiem pani – odpowiedziała aktorka, która nie wiedziała również, ile jest miejsc w Senacie. – A jaki jest próg wiekowy na kandydata na prezydenta? – zapytała Lubecka. – 70? – zapytała w odpowiedzi Figurska-Chorosińska. Kiedy prowadząca rozmowę doprecyzowała, że chodzi jej o wiek, w którym można ubiegać się o fotel głowy państwa, aktorka odparła „od 18”, chociaż prawidłowa odpowiedź to ukończone 35 lat. Bezbłędnie odpowiedziała za to na pytanie, ile trwa kadencja prezydenta.

Kolejne pytanie dotyczyło tego, kto był pierwszym niekomunistycznym premierem Polski. – Olszewski? – niepewnie odpowiedziała kandydatka do Sejmu. – A nie Mazowiecki? – odparła Lubecka. – Sprawa dyskusyjna – stwierdziła jej rozmówczyni.

Czytaj także:
Ojciec Andrzeja Dudy był pytany o swoje poglądy. „Naród rosyjski trzeba szanować”

Źródło: Radio Zet

Czytaj także

 5
  •  
    Właśnie dlatego jestem przeciwny wpisywaniu na listy wyborcze celebrytów. Niestety, takie kwiatki znajdziemy na listach wszystkich partii. Przypomnę tylko kandydaturę Tomasza Frankowskiego do PE.
    A gdyby ktoś nie pamiętał, Robert Biedroń, politolog [sic!] z wykształcenia, nie wiedział, co to jest Konwent Seniorów. Ręce opadają.
    • To sa własnie pelity pisowskie
      •  
        zreszta ktos musi zastapic"godnie "kryche p
        •  
          a tem kto ja wystawil na ta liste
          to muslabyc
          yntelygent
          •  
            i to jeszcze jeden powod aby swin przy korycie w semie bylo tyko 200
            i po badaniach na fiksum dyrdum