Jan Szyszko miał kandydować do Sejmu. Co, jeśli oddamy na niego głos?

Jan Szyszko miał kandydować do Sejmu. Co, jeśli oddamy na niego głos?

Jan Szyszko
Jan Szyszko / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Podczas zbliżających się wyborów parlamentarnych Jan Szyszko miał walczyć o mandat poselski. Po śmierci byłego ministra środowiska PiS nie ma możliwości wystąpienia z inną kandydaturą i nazwisko Szyszki pojawi się na liście wyborczej. PKW zdradza, czy głos oddany na zmarłego polityka będzie ważny.

Przepisy Kodeksu są nieubłagane. Jeśli umrze kandydat, jego komitet może wystawić inną osobę ale jedynie wówczas, gdy na liście zostanie mniej kandydatów niż liczba posłów wybieranych z konkretnego okręgu wyborczego. Oznacza to, że  nie może zgłosić nowego kandydata na posła w okręgu nr 20, z którego o mandat miał walczyć zmarły w środę Jan Szyszko.

Głos będzie ważny

„Karty do głosowania nie zostaną zmienione w związku ze śmiercią byłego ministra środowiska Jana Szyszki” – poinformowała Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie. Oznacza to, że wciąż będzie można oddawać głos na zmarłego ministra środowiska. – Zgodnie z przepisami Kodeksu Wyborczego, jeżeli karty zostały już wydrukowane i nie ma możliwości wydrukowania ich na nowo, to pozostawia się je bez zmian – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską Wojciech Dąbrówka z Krajowego Biura Wyborczego. – Okręgowa komisja wyborcza podaje wtedy do publicznej wiadomości informację o skreśleniu z listy kandydata. Informuje także o tym, jaki głos będzie ważny. W formie obwieszczenia takie informacje wywiesza się w lokalach wyborczych – dodał.

Dąbrówka zaznaczył, że jeśli ktoś odda głos na skreślonego kandydata, to i tak będzie on potraktowany jako ważny i oddany na listę, z której miała startować dana osoba. – Jeśli ktoś zagłosuje na skreślonego kandydata oraz na drugą osobę, to głos liczy się dla drugiego kandydata – podkreślił.

Kim był Jan Szyszko?

Jan Szyszko kończył studia na Wydziale Leśnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, na której uzyskał następnie stopnie naukowe doktora i doktora habilitowanego nauk leśnych. W 2001 otrzymał tytuł naukowy profesora. Przez lata zajmował się pracą naukową – jest autorem ponad stu publikacji naukowych z zakresu użytkowania zasobów przyrodniczych i ekologii.

Był pracownikiem naukowo-dydaktycznym SGGW, kierownikiem Katedry Architektury Krajobrazu na Wydziale Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu, współtwórcą i kierownikiem Pracowni Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych. Zasiadał w Komitecie Ekologii Polskiej Akademii Nauk. Wykładał także w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Przez lata zasiadał w resorcie środowiska. Pierwszy raz w rządzie znalazł się w latach 1997–1999 jako minister ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa w gabinecie Jerzego Buzka. W latach 2005–2007 piastował urząd ministra środowiska w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Jako minister środowiska powrócił w latach 2015–2018 w rządach Beaty Szydło oraz Mateusza Morawieckiego. Przez cztery kadencje zasiadał w Sejmie.

Czytaj także:
Kaczyński o śmierci Szyszko: To nie był przypadek, że akurat dzisiaj, że akurat teraz

Źródło: Wirtualna Polska

Czytaj także

 3
  •  
    TO MIEJSCE ZAJMIE
    KORNIK DRUKARZ
    • co za wspaniala wiadomosc...pomimo tego ,ze sam mam 73 lata I blisko mi do smierci wiadomosc ,ze ten straszny potwor fiknal byla najlepsza w tym roku… jeszcze przed wlasna smiercia chcial bym doczekac smierci polskiego kurdupla zeby dolaczyl do braciszka w niebie obok zydowskiego pana Jezusa… smierci posla Terleckiego bo marszalek Sejmu pan Kornel Morawiecki juz lata z aniolkami w niebie dobrze byloby by syn jaknajszybciej do niego dolaczyl… a wszystko to za zamordowanie w Polsce ponad 200 tys dzikich I wolnych swinek I ciezarnych macior razem z ich dziecmi… wspaniala wiadomosc … pochowac na gnojowniku .A wystarczylo sie sprzeciwic w sejmie ...aby do tego okrutnego morderstwa nie doszlo.
      • Po wyborcach PiS różnych rzeczy można się spodziewać . Stawiam na to  ,że go wybiorą. Tłuszcza zawsze reaguje z opóżnionym zapłonem.