Wiceminister ocenia wynik Konfederacji. „To marnowanie głosów”

Wiceminister ocenia wynik Konfederacji. „To marnowanie głosów”

Jarosław Zieliński
Jarosław Zieliński / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Jarosław Zieliński na antenie radia Wnet analizował wyniki wyborów parlamentarnych. – Głosowanie na małą partię, mały komitet polityczny, dawało niewielki urobek w postaci mandatów – stwierdził polityk.

– Wyborcy zdecydowali i musimy szanować werdykt wyborców i szanujemy. Aczkolwiek osobiście uważam, że źle się stało, że  w ogóle zgłosiła swój komitet do wyborów – powiedział Jarosław Zieliński na antenie radia Wnet. W dalszej części audycji wiceminister MSWiA szczegółowo wytłumaczył, na jakiej podstawie tak uważa. – To jest marnowanie głosów. Konfederacja odwoływała się do elektoratu prawicowego. Głosowanie na małą partię, mały komitet polityczny, dawało niewielki urobek w postaci mandatów. Mniej więcej 1,5%, tak chyba można przeliczyć w pośpiechu, pobieżnie, oddanych głosów na Konfederację dawało 1 mandat, 1,5 proc. głosów oddanych na PiS dawało pewnie około 10 mandatów – analizował polityk.

„To nie jest sukces”

– W sytuacji, gdy losy Polski się ważą, kiedy waży się to czy Polska wróci – nie daj Boże – na te tory, którymi szła przez 25 lat rządów liberalnych, postkomunistycznych, czy będzie to kontynuacja dobrej zmiany, którą wprowadził i realizował przez cztery lata , to chyba wybór jest prosty – stwierdził Jarosław Zieliński. Wiceminister ocenił także wynik wyborczy Konfederacji. – To nie jest sukces, 11 mandatów to nie jest żaden sukces – komentował w Radiu Wnet Jarosław Zieliński.

Czytaj także:
Śmiszek: Pierwszym, który wbije nóż w plecy Kaczyńskiemu, będzie Ziobro

Źródło: Radio Wnet

Czytaj także

 1
  • Artykuł nie ma żadnego sensu - co miał powiedzieć PIS na pytanie o wygraną Konfederacji? "... no uważam, że to bardzo dobrze, każda nowa siła polityczna to szansa dla Polski na dekomunizacje i pozbycie się starych parchów politycznych. Teraz przy udziale 6,85% Konfederatów - będą nam patrzyli regularnie na ręce jako patii rządzącej dzięki czemu będziemy lepszym ugrupowaniem - TAK popieram" ??? :). Mogę tylko powiedzieć, że system tzw. D-Hondta wymyślili jeszcze komuniści przy ustalaniu struktur i mechanizmów Rządu. System ustawiali pod siebie więc nie dziwne, że każde nowe ugrupowanie ma w tym wypadku pod górę w sensie parytetowego procentowego przydziału mandatów poselskich i urobek nie jest jeszcze satysfakcjonujący.