Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Krzysztof Szczerski i Andrzej Duda
Krzysztof Szczerski i Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / Lukasz Delmanowicz / EDYTOR.net
Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, ku zdziwieniu polityków PiS chce cały czas uciec od głowy państwa. – Cała brukselska placówka jest zaangażowana, żeby znaleźć dla niego jakąś posadę w Europie – mówi podenerwowany polityk PiS. – To jest bardzo kłopotliwa sytuacja, rusza kampania prezydencka, a my nie  wiemy, czy Szczerski będzie w niej pomagał, czy szukał możliwości ucieczki z Pałacu Prezydenckiego.

Nasz rozmówca twierdzi, że minister Szczerski zablokował kandydaturę Haliny Szymańskiej, szefowej Kancelarii Prezydenta, na stanowisko, które wakuje po Januszu Wojciechowskim w Europejskim Trybunale Obrachunkowym. – Sam chciał je zająć, ale nie zna się ani na prawie, ani na rachunkowości i dlatego to nie wypaliło. Ostatnio próbował namówić Josepa Borrella, wysokiego przedstawiciela Unii Europejskiej ds. zagranicznych, żeby poparł jego pomysł powołania specjalnego wysłannika ds. relacji między Unią Europejską a USA. Ale to byłoby zdublowanie stanowiska Borrella, zatem ta misja się nie powiodła – opowiada nasz rozmówca. I dodaje: – A tymczasem MSZ czeka, gdyby tylko Szczerski zechciał, to dostałby stanowisko szefa polskiej dyplomacji, ale on woli Europę.

Tomasz Kaczmarek, czyli słynny agent Tomek, zanim poszedł do mediów opowiedzieć o swojej pracy przy sprawie dotyczącej wilii Kwaśniewskich, chciał podobno rozmawiać z Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem. Ci jednak na wysyłane od niego sygnały byli głusi. – Powiedzieli mu, że nie będą rozmawiać z kimś, kto ma konflikt z prawem – opowiada nasz rozmówca. Przypomnijmy: 25 stycznia telewizja TVN24 wyemitowała reportaż pt. „Spowiedź agenta Tomka”. Były agent CBA powiedział w nim, że jego przełożeni – Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik – naciskali na niego, aby preparował dowody w sprawie tzw. willi Kwaśniewskich.

Tomasz Kaczmarek twierdzi, że Kamiński i Wąsik kazali mu wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich, choć on sam nigdy nie powziął takiego przypuszczenia. Tomasz Kaczmarek – zdaniem naszego rozmówcy – nigdy nie był ceniony w środowisku Kamińskiego i Wąsika. – Kiedy był posłem, mówili o nim „celebryta”. Kamiński z Wąsikiem są przekonani, że agent Tomek nie ma na nich środowiskowej wiedzy, żeby móc ich skompromitować. Uważają, że nie ma żadnego nagrania, które ich dotyczy. Postanowili więc nie zajmować się Kaczmarkiem, który chodził po mediach – opowiada nasz informator.

Okładka tygodnika WPROST: 7/2020
Artykuł jest zamknięty
Artykuł został opublikowany w 7/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 2