Zelig wśród inteligentów

Zelig wśród inteligentów

Andrzej Duda
Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Andrzej Duda nie wykluczył, że podpisałby ustawę o związkach partnerskich. Prawda czy kampania?

Lewo – Magdalena Środa

Wiele lat temu Woody Allen nakręcił film o Zeligu. Była to historia nieszczęśliwego człowieka, który posiadał dziwną właściwość polegającą na dostosowywaniu się do środowiska: wśród Chińczyków stawał się Chińczykiem, przy ortodoksyjnych Żydach rosła mu broda i pejsy, wśród ludzi otyłych nabierał wagi (do 125 kg), gdy trafi ł do szpitala psychiatrycznego, mówił jak uczony psychiatra, rozmawiając z demokratą, stawał się demokratą, a na wiecach republikanów – gorliwym republikaninem.

Gdy psychologowie pytali go, dlaczego zmienia się jak kameleon, odpowiadał, że chce się czuć bezpiecznie i być lubianym. Nazywano go Człowiekiem Nikt, bo był reprezentacją wszystkiego. Można by pomyśleć, że nasz prezydent jest trochę jak Zelig; jako prawnik był prawy, jako prezydent niekoniecznie; kiedyś głosił, że będzie prezydentem wszystkich Polaków, a jest prezydentem jednego Prezesa; twierdził również, że będzie stał na straży konstytucji, a stoi na straży telefonów z Nowogrodzkiej; obiecywał, że będzie otwarty na dialog, a słucha tylko swoich.

Okładka tygodnika WPROST: 7/2020
Artykuł jest zamknięty
Felieton został opublikowany w 7/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0