„Prawdziwa Prezydent. Pewna przyszłość”. Sztab Kidawy-Błońskiej zaprezentował hasło

„Prawdziwa Prezydent. Pewna przyszłość”. Sztab Kidawy-Błońskiej zaprezentował hasło

Małgorzata Kidawa-Błońska
Małgorzata Kidawa-Błońska / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
– Polska potrzebuje prawdziwego prezydenta, którego szefem są Polacy, a nie Jarosław Kaczyński – mówił Bartosz Arłukowicz w trakcie prezentacji hasła i oficjalnego plakatu rozpoczynającego kampanię wyborczą Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Slogan, z którym kandydatka PO idzie do wyborów, to: „Prawdziwa Prezydent. Pewna przyszłość”.

W piątek 14 lutego sztab Małgorzaty Kidawy-Błońskiej zaprezentował oficjalny billboard i hasło kampanii wyborczej. – Stoimy na starcie najważniejszej kampanii wyborczej od 30 lat. Kampanii, która opisze przyszłość naszą, naszych dzieci i rodzin. Kampanii, która zdecyduje o przyszłości Polski i Europy. Zwracam się do Polek i Polaków. Chcemy wlać w was optymizm. Rzeczy niemożliwe także da się zrobić – zapewniał Bartosz Arłukowicz, szef sztabu .

W trakcie krótkiego wydarzenia zaprezentowano plakat. Jego prawą stronę zajmuje fotografia Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Po lewej stronie widoczne jest hasło: „Prawdziwa Prezydent. Pewna Przyszłość”. Billboardy opatrzone są także biało-czerwonym napisem „Kidawa 2020”, obok którego znajduje się znak zwycięstwa, także w barwach narodowych. Symbol victorii dominuje także lewą część plakatu. Znaczenie sloganu otwierającego kandydatki PO na prezydenta tłumaczył szef jej sztabu. – Polska potrzebuje prawdziwego prezydenta, którego szefem są Polacy, a nie Jarosław Kaczyński – wyjaśniał Bartosz Arłukowicz. – Symbolem naszej kampanii będzie wyciągnięta do Polek i Polaków dłoń, a nie wyciągnięty palec – zapowiedział.

Czytaj także:
Kidawa-Błońska dystansuje się od Schetyny? „Totalna opozycja to nie jest teraz dobre rozwiązanie”

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 15
  •  
    Na radzie krajowej PO pani Kidawa chciała odwołania uprawianej od ponad 4 lat strategii "opozycji totalnej". To przyznanie się do klęski PO. Groteskowe pokrzykiwania "podwórkowego gangstera" Schetyny, o "strząsaniu szarańczy", oraz o tym że PO "będzie rozliczać sędziów, którzy założą mundur PiS" bardziej zaszkodziły niż pomogły Platformie. To strategiczna przegrana Platformy po czterech i pól latach totalnego zastraszania całego społeczeństwa. Przyznali się do własnego błędu. Przemówienia Kidawy i Budki przypomniały mi przemówienie nowego pierwszego sekretarza KC PZPR Stanisława Kani po strajkach sierpniowych i obaleniu Gierka, we wrześniu 1980. Też mówił o "nowym otwarciu" i o "nowym stylu" w PZPR. Ale było jasno widać, że "Partia" jak wtedy nazywano PZPR, po strajkach sierpniowych i powstaniu NSZZ "Solidarność" już się do dawnej świetności nie podniesie.
    •  
      Strategia sitwy PO w Senacie blokowania wszystkiego co się tylko da, czyli zasada: "na złość Mamie odmrożę sobie uszy", jest dobrym ostrzeżeniem przed wyborem innego prezydenta niż Duda. Kidawa albo jakiś inny Biedroń blokowaliby wszelką legislację i z pełnym rozmysłem paraliżowaliby działalność państwa. Dlatego jedynym wyjściem jest wygrana Dudy w pierwszej turze wyborów prezydenckich w maju 2020. Tylko Duda na prezydenta, najlepiej w pierwszej turze. Nie można pozwolić na recydywę patologii PO pod hasłem "żeby było tak jak było". Albo prezydentem pozostanie Duda, albo prezydentem zostanie niedouczona marionetka UE i Berlina, która z rozmysłem paraliżowałaby działalność państwa.
      • Przypomina stonke ziemiaczana
        • najnowsze doświadczenia nauczyły nas, aby przy urnach wyborczych zadbać o to, aby tacy antypolscy "politycy" jak Kidawa-Błońska, Grodzki, Budka, Trzaskowski, Dulkiewicz i z nimi sprzymierzeni już nidgy i pod żadnym warunkiem nie otrzymali jakiejkolwiek odpowiedzialności za nasze Państwo i Europę.
          • Słowa tej antypolskiej baby mają taką samą porcję prawdy jak słowa Siergieja Naryszkina, że Polska w cuasie II WS była sprzymierzeńcem Niemiec hitlerowskich.