„Nie da się zbierać podpisów poparcia”. Rzecznik SN o wyborach w obliczu epidemii

„Nie da się zbierać podpisów poparcia”. Rzecznik SN o wyborach w obliczu epidemii

Michał Laskowski
Michał Laskowski / Źródło: X-news
– Nie da się zbierać podpisów poparcia tak, jak się to robi przy wyborach. Jeśli się nie da, to część kandydatów nie da rady zebrać tych podpisów z powodów obiektywnych – powiedział rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski. Zdaniem Laskowskiego uniemożliwiają to ograniczenia związane z epidemią koronawirusa.

Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kandydata na prezydenta Sławomira Grzywy na decyzję Państwowej Komisji Wyborczej, która odmówiła rejestracji jego komitetu wyborczego ze względu na brak wymaganego tysiąca podpisów.

Państwowa Komisja Wyborcza zakończyła w 18 marca rejestrację komitetów wyborczych kandydatów na prezydenta, rejestrując 34 komitety. PKW w swojej uchwale odmówiła rejestracji komitetowi Sławomira Grzywy ze względu na brak wymaganego tysiąca podpisów. Grzywa przestał zbierać podpisy przez epidemię COVID-19. Teraz zaskarżył uchwałę do Sądu Najwyższego.

Gowin: Poczekajmy tak długo, jak to możliwe

Z wielu stron płyną głosy o konieczności przełożenia wyborów prezydenckich, które pierwotnie zaplanowano na 10 maja. – Poczekajmy z decyzją tak długo, jak to tylko jest możliwe – mówił na antenie Polsat News Jarosław Gowin. – Jeżeli da się zorganizować 10 maja, to trzeba to zrobić. Raz – dlatego, że są takie wymogi konstytucji, dwa – dlatego, że czas walki z koronawirusem będzie trwał wiele, wiele miesięcy o ile nie lat. Trzeba mieć te zasadnicze, polityczne rozstrzygnięcia za sobą – ocenił na antenie Polsat News Jarosław Gowin. Zdaniem wicepremiera z decyzją dotyczącą ewentualnego przełożenia wyborów należy „czekać tak długo, jak to tylko jest możliwe”. – Odpowiedni moment na rozstrzygnięcie tego dylematu nastąpi po świętach wielkanocnych – dodał.

Czytaj także:
Kaczyński: Wybory w niedzielę pokazały, że możliwe jest przeprowadzenie wyborów prezydenckich

Źródło: X-news

Czytaj także

 1
  • PKW uznała, że część podpisów pod wnioskiem o utworzenie komitetu wyborczego Sławomira Grzywy zostało złożone wadliwie, zaś weryfikację pozytywnie przeszły 753 podpisy (wymaganych zaś jest tysiąc takich podpisów). Pełnomocnik został poproszony o uzupełnienie brakujących podpisów i usunięcie błędów formalnych w ciągu trzech dni (9 a 12 marca). Odpowiednia liczba podpisów nie została jednak zebrana. W konsekwencji PKW odmówiła rejestracji komitetu.

    I teraz SN w swojej wszechwiedzy stwierdza, że w ciągu trzech dni kandydat nie mógł zebrać 247 podpisów ze względu na kronowirusa. Dlatego należy anulować cały system wyborczy w Polsce. To zwyczajna obstrukcja polskiej demokracji w wykonaniu instytucji SN.

    Czy SN da głowę, że cała sytuacja nie powstała celowo właśnie po to, by zablokować wybory w Polsce?