Nocna narada PiS na Nowogrodzkiej. Wybory mogą odbyć się w sobotę 23 maja?

Nocna narada PiS na Nowogrodzkiej. Wybory mogą odbyć się w sobotę 23 maja?

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
„Super Express” poinformował o poniedziałkowym spotkaniu czołowych polityków PiS, które odbyło się w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej. Rządzący mieli rozmawiać o wyborach prezydenckich, a konkretnie alternatywnych terminach przeprowadzenia głosowania.

Z informacji przekazanych przez „Super Express” wynika, że wspomniane spotkanie odbyło się w poniedziałek wieczorem i wzięli w nim udział , , oraz Łukasz Szumowski. Prezes , premier i ministrowie mieli rozmawiać o  zaplanowanych na 10 maja. – Działania cały czas trwają, ale jest wiele skomplikowanych kwestii do rozwiązania – powiedział w rozmowie z „SE” jeden z kluczowych polityków PiS.

Informator dziennika dodał, że obecnie 10 maja wciąż jest aktualną datą głosowania, ale niewykluczone, że termin wyborów zostanie przesunięty, a „wszystko rozstrzygnie się 6 maja”. Zgodnie z szykowanymi przez PiS scenariuszami pierwsza tura wyborów głowy państwa może odbyć się 10, 17 lub 23 maja. – 23 maja to ostatni z możliwych terminów. Mimo, że to sobota, to wybory tego dnia teoretycznie mogą się odbyć - powiedział rozmówca „SE”.

Co o wyborach w maju mówi opozycja?

– Wybory nie powinny odbyć się w maju, tylko w bezpiecznym terminie. Ten termin, który my widzimy jako bezpieczny, to jest przyszły rok – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz we wtorkowej rozmowie na antenie Polsat News. – Trzeba zrobić tak, żeby te wybory były przeprowadzone w sposób rzetelny, a głosowanie kopertowe, to jest utrwalanie władzy, a nie wybór prezydenta – dodał. Lider PSL twierdzi, że w obozie rządzącym nie ma jednego zdania co do majowych wyborów. – Inne ma zdanie Jarosław Gowin, który mówi: nie można tych wyborów przeprowadzić w maju. Inne zdanie ma Jarosław Kaczyński, który uważa, że te wybory należy przeprowadzić jak najszybciej. Tam jest dysonans – podkreślił.

Borys Budka przedstawił z kolei 20 kwietnia plan przełożenia wyborów prezydenckich o rok. – Dziś jest czas, by zajmować się zdrowiem, życiem i bezpieczeństwem ekonomicznym Polaków, dlatego rozumiejąc to, że zdecydowana większość Polaków nie chce zajmować się teraz wyborami – proponujemy rozwiązanie kompromisowe – mówił Borys Budka w trakcie konferencji prasowej. – Nie pozwolimy, by bieżący interes tej, czy innej partii politycznej, spowodował zmianę ustawy zasadniczej. Wychodzimy z propozycją, która zgodnie z polską konstytucją pozwoli przeprowadzić bezpieczne wybory – wskazał. – Bezpieczne wybory, w których bez zagrożenia życia i zdrowia każdy będzie mógł wziąć udział, to wybory z mieszanym sposobem głosowania 16 maja 2021 roku – mówił. Podkreślił, że miałyby się one odbyć tak, by niczyje zdrowie i życie nie zostało zagrożone. Budka wskazał, że potrzebne jest wprowadzenie mieszanego sposobu głosowania.

Czytaj też:
Morawiecki o weselach, maturach, porodach rodzinnych i zakazie imprez masowych

Źródło: SuperExpress
+
 4

Czytaj także