Sekretarz generalny PO: Kidawa-Błońska nie weźmie udziału w wyborach 10 maja

Sekretarz generalny PO: Kidawa-Błońska nie weźmie udziału w wyborach 10 maja

Małgorzata Kidawa-Błońska
Małgorzata Kidawa-Błońska / Źródło: Twitter / Platforma Obywatelska

Choć ustalona wcześniej data zbliża się wielkimi krokami, nadal nie wiadomo kiedy ani w jakiej formie się one odbędą. Z wypowiedzi wielu prominentnych polityków PiS wynika, że możliwy scenariusz to przeprowadzenie głosowania 10 maja w formie korespondencyjnej.

W rozmowie z Polskim Radiem sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński zapowiedział, że jeśli odbędą się 10 maja, Małgorzata Kidawa-Błońska nie weźmie w nich udziału. – Liczę na to, że wybory będą przesunięte na inny termin. A jeśli na listach nie byłoby nazwiska Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wówczas nie mogłaby startować w nowym terminie – wyjaśnił polityk odpowiadając na pytanie, dlaczego nazwisko kanydatki nie zostanie wykreślone z list. Jednocześnie Kierwiński poinformował, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość zdecyduje się na organizację wyborów 10 maja, wówczas Platforma Obywatelska zaskarży je do Sądu Najwyższego. – Lepiej to robić z perspektywy osoby, która także na tej liście była. To, co proponuje dzisiaj rządzi, to jest kpina, kpina z wolnych, demokratycznych wyborów. To co będzie 10 maja, to nie będą wybory. Na razie skupiamy się na tym, żeby tę usługę pocztową odesłać do kosza – tłumaczył.

„Ciągle wierzę, że uda nam się przenieść te wybory na bezpieczniejszy okres”

Do sprawy odniósł się także marszałek Senatu. – To już proszę pytać panią marszałek czy wycofa swoją kandydaturę czy nie odda głosu, bo tego nie wiem. Na pewno nie będzie głosować, natomiast jej nazwisko z listy wyborczej 10 maja prawdopodobnie nie będzie wycofane. Ciągle wierzę i mam do tego podstawy, że uda nam się przenieść te wybory na bezpieczniejszy okres, ale z tymi samymi kandydatami. Więc wycofanie się z listy kandydatów oznaczałoby jakiś problem dla Koalicji Obywatelskiej, dlatego pani marszałek się nie wycofuje – stwierdził Tomasz Grodzki w Radiu Plus.

Tusk nie weźmie udziału w głosowaniu

Udziału w wyborach nie weźmie także Donald Tusk. – Chcę powiedzieć, dlaczego nie będę uczestniczył w procedurze przygotowanej przez Jacka Sasina i PiS. Celowo unikam słowa wybory. Ta sytuacja przygotowana przez rządzących nie ma z nimi nic wspólnego – powiedział Donald Tusk w specjalnym oświadczeniu dotyczącym wyborów prezydenckich w Polsce. Polityk wymienił szereg powodów, dla których nie ma zamiaru oddać swojego głosu w wyborach. Wspomniał m.in. o problemie bezpieczeństwa.

Były premier mówił również o tym, że nie weźmie udziału w głosowaniu ze względów konstytucyjnych. – Nie będą to ani wolne, ani równe wybory. Zmiany w kodeksie wyborczym są niekonstytucyjne. Nie mówię już o tym, co robią media publiczne – kampania kandydatów była bardzo nierówna. Te wybory nie będą tajne. Ludzie chcą mieć pewność, że władza nie będzie wiedziała, na kogo głosują – tłumaczył.

Czytaj też:
Minister Szumowski odniósł się do krytyki ze strony Donalda Tuska. „Wszystko się zgadza”

+
 2

Czytaj także