Żona Trzaskowskiego mówiła o zabraniu dzieci z religii. Została skrytykowana przez TVP

Żona Trzaskowskiego mówiła o zabraniu dzieci z religii. Została skrytykowana przez TVP

Rafał Trzaskowski z żoną Małgorzatą
Rafał Trzaskowski z żoną Małgorzatą / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Kampania wyborcza nabiera coraz większego tempa. Media skupiają swoją uwagę nie tylko na działaniach i programach poszczególnych kandydatów, ale także na ich rodzinach.

Włączenie się Rafała do rywalizacji w wyborach prezydenckich skierowało uwagę mediów nie tylko na działalność polityczną kandydata, ale również jego rodzinę. Jeden z reporterów TVP Info przygotował materiał, z którego widzowie dowiedzieli się, że dzieci prezydenta Warszawy nie chodzą na religię, a jego syn nie przyjął pierwszej komunii. – Dlaczego pan wraz z żoną wycofał dzieci z przygotowań do pierwszej komunii świętej? – pytał dziennikarza Trzaskowskiego podczas jego wizyty w Poznaniu. Również Polskie Radio wyemitowało krytyczny materiał poświęcony edukacji religijnej dzieci włodarza .

Dziennikarze mediów publicznych czerpali wiedzę z wywiadu, którego żona polityka udzieliła w 2018 roku magazynowi „Vogue”. Trzaskowska nie zabierała głosu przez całą kampanię przed wyborami samorządowymi w Warszawie. Dopiero tuż przed ogłoszeniem ciszy wyborczej dała mężowi publiczne wsparcie. Po objęciu przez niego urzędu w stolicy także nie wypowiadała się publicznie. – Długo nie zabierałam głosu, bo cenię sobie swoją prywatność, a z doświadczeń mojego męża wiem, że wejście w sferę publiczną, choćby na chwilę, może wiązać się z olbrzymim kosztem – mówiła w rozmowie z „Vogue”.

„Mam duży żal do Kościoła”

Żona Rafała Trzaskowskiego poruszyła w „Vogue” kwestię relacji państwa z Kościołem. – Mam duży żal do Kościoła jako potężnej instytucji wpływającej na opinię części społeczeństwa. Uznaję otwarte powiązanie polskiego Kościoła z władzą za zaprzeczenie wartościom, których miał być wzorem: skromności, empatii, pomocy słabszym – oceniła. Według Trzaskowskiej Kościół nie zdał egzaminu, gdy PiS atakował sądy czy prawa kobiet, gdy protestowali niepełnosprawni czy mamy dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. – Dlatego nie wysłałam syna na komunię i nasze dzieci nie chodzą już na religię. Widzę też, że wielu znajomych wokół nas zerwało relacje z Kościołem. A ci, którzy je utrzymują, robią to często tylko z powodu presji starszego pokolenia. Kościół musi się zreformować i wrócić do źródeł – jednoczyć ludzi i otaczać opieką najsłabszych – podkreśliła.

Jak poznali się Trzaskowscy?

Rafał Trzaskowski jest żonaty z Małgorzatą Trzaskowską od 18 lat. Para poznała się w 1997 roku. Żona prezydenta stolicy jest absolwentką Akademii Ekonomicznej w Krakowie. W rozmowie z „Vogue” Małgorzata Trzaskowska opowiedziała m.in. o początkach swojej znajomości z politykiem PO. – Może zabrzmi to banalnie, ale to była miłość od pierwszego wejrzenia. Oglądałam zdjęcia mojego brata ze studiów i na jednym z nich zobaczyłam chłopaka, który mnie zaciekawił. Później przyjechałam do brata na zakończenie roku kolegium europejskiego na Natolinie. Zobaczyłam z daleka Rafała i w mojej głowie pojawiła się, zupełnie nie wiem skąd, myśl, że to będzie mój mąż. Sama się wtedy śmiałam z tego dziwnego przeczucia – wyjaśniała.

Żona Rafała Trzaskowskiego przyznała, że po ślubie zdecydowała się przeprowadzić ze Śląska do Warszawy. – Początki nie były łatwe. Tęskniłam za rodziną, która została w Rybniku. Najpierw pracowałam w agencji reklamowej, ale po urodzeniu pierwszego dziecka wybrałam bardziej stabilną pracę w samorządzie – wyjaśniła.

Czytaj także:
Chwali Kaczyńskiego, podoba mu się 500+. Kto uwierzy w wielką przemianę Trzaskowskiego?

Źródło: TVP Info / Vogue

Czytaj także

 5
  • Religia w szkole - to serwowanie dzieciom, bałaganu w głowie. „Kto nie przyjmuje komunii, umrze we śnie, a potem będzie się smażył w ogniach piekielnych”
    Fundacji Wolność od Religii. Za bardzo niepokojący uważa też pomysł rozporządzenia rządu, by katecheci mogli być wychowawcami w szkole. Fundacja dostaje wiele listów od nauczycieli, którzy szczerze przyznają, że mają serdecznie dość zamieniania szkoły w miejsce kultu religijnego, ale atmosfera w ich placówkach jest taka, że boją się wyjść przed szereg, skrytykować działania dyrekcji, najczęściej w obawie przed utratą pracy.
    • Religia w szkole - to serwowanie dzieciom, bałaganu w głowie. „Kto nie przyjmuje komunii, umrze we śnie, a potem będzie się smażył w ogniach piekielnych”
      Fundacji Wolność od Religii. Za bardzo niepokojący uważa też pomysł rozporządzenia rządu, by katecheci mogli być wychowawcami w szkole. Fundacja dostaje wiele listów od nauczycieli, którzy szczerze przyznają, że mają serdecznie dość zamieniania szkoły w miejsce kultu religijnego, ale atmosfera w ich placówkach jest taka, że boją się wyjść przed szereg, skrytykować działania dyrekcji, najczęściej w obawie przed utratą pracy.
      https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/kto-nie-przyjmuje-komunii-umrze-we-%C5%9Bnie-a-potem-b%C4%99dzie-si%C4%99-sma%C5%BCy%C5%82-w-ogniach-piekielnych/ar-AAwPI9Z?ocid=msedgdhp#page=1
      • Religia w szkole - to serwowanie dzieciom, bałaganu w głowie. „Kto nie przyjmuje komunii, umrze we śnie, a potem będzie się smażył w ogniach piekielnych”
        Fundacji Wolność od Religii. Za bardzo niepokojący uważa też pomysł rozporządzenia rządu, by katecheci mogli być wychowawcami w szkole. Fundacja dostaje wiele listów od nauczycieli, którzy szczerze przyznają, że mają serdecznie dość zamieniania szkoły w miejsce kultu religijnego, ale atmosfera w ich placówkach jest taka, że boją się wyjść przed szereg, skrytykować działania dyrekcji, najczęściej w obawie przed utratą pracy.
        https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/kto-nie-przyjmuje-komunii-umrze-we-%C5%9Bnie-a-potem-b%C4%99dzie-si%C4%99-sma%C5%BCy%C5%82-w-ogniach-piekielnych/ar-AAwPI9Z?ocid=msedgdhp#page=1
        • Religia w szkole - to serwowanie dzieciom, bałaganu w głowie. „Kto nie przyjmuje komunii, umrze we śnie, a potem będzie się smażył w ogniach piekielnych”
          Fundacji Wolność od Religii. Za bardzo niepokojący uważa też pomysł rozporządzenia rządu, by katecheci mogli być wychowawcami w szkole. Fundacja dostaje wiele listów od nauczycieli, którzy szczerze przyznają, że mają serdecznie dość zamieniania szkoły w miejsce kultu religijnego, ale atmosfera w ich placówkach jest taka, że boją się wyjść przed szereg, skrytykować działania dyrekcji, najczęściej w obawie przed utratą pracy.
          https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/kto-nie-przyjmuje-komunii-umrze-we-%C5%9Bnie-a-potem-b%C4%99dzie-si%C4%99-sma%C5%BCy%C5%82-w-ogniach-piekielnych/ar-AAwPI9Z?ocid=msedgdhp#page=1
          • Krytyka telewizji dla lewackich bolszewików pisowskich, nikt tego nie oglada, a ci dalej sieją propagandę, ta parodia telewizji osiągnęła totalne

            Czytaj także