Trzaskowski złożył w PKW 1,6 mln podpisów. Pudełka z listami poparcia niosło 106 osób

Trzaskowski złożył w PKW 1,6 mln podpisów. Pudełka z listami poparcia niosło 106 osób

Rafał Trzaskowski i Borys Budka
Rafał Trzaskowski i Borys Budka / Źródło: Newspix.pl / Tobiasz
– Tych podpisów jest już dziś policzonych 1,6 mln a będzie prawdopodobnie więcej – powiedział Rafał Trzaskowski, który złożył w PKW podpisy osób popierających jego kandydaturę. Wymagana przepisami liczba podpisów została oficjalnie potwierdzona już w niedzielę.

Cytowany przez rp.pl nie tylko poinformował o liczbie zebranych podpisów, ale również nawiązał do działań władz. – Chciałem wszystkim serdecznie podziękować za tę olbrzymią mobilizację, za tę energię. Mimo tego, że rządzący próbowali nam rzucać kłody pod nogi, dać nam kilka dni na zbieranie podpisów – mówił. – Takiej mobilizacji, takiej energii nie widzieliśmy w Polsce od wielu laty. Wszędzie były uśmiechy, to jest najważniejsze. Władza zafundowała nam wielkie święto: uczciwości, uśmiechu, wspólnoty. Rzadko dziękuję władzy, ale za to serdecznie dziękujemy – dodawał.

twitter

W mediach społecznościowych pojawiły się już zdjęcia oraz filmiki obrazujące długą kolejkę osób niosących listy poparcia do siedziby PKW. Administrator oficjalnego profilu kampanii Trzaskowskiego przekazał, że pudełka z kartami niosło aż 106 osób. Tym samym zamyka się pierwszy etap kampanii przed , a włodarz Warszawy zapowiedział już kolejne spotkania oraz wieszanie plakatów i banerów. – W kolejnym etapie znowu bardzo prosimy o wsparcie jakiekolwiek, uśmiechem, uściskiem dłoni, albo łokciem, bo tak się teraz witamy – mówi.

twitter

100 tys. już w niedzielę

Podczas sobotniego briefingu prasowego w Zakopanem Rafał Trzaskowski został zapytany o akcję zbierania podpisów. Przypomnijmy, nieoficjalnie wskazywano, że prezydent Warszawy w dwa dni zebrał wymaganą liczbę 100 tys. – Z tych oficjalnych danych, które spływają do nas – 60 tysięcy, natomiast być może tych podpisów jest znacznie, znacznie więcej. Widząc tę niesamowitą energię, którą widzimy wszędzie, również na Podhalu, gdzie te podpisy zbiera się w bardzo wielu miejscach – mówił prezydent Warszawy.

Już następnego dnia okazało się, że kandydat na głowę państwa zebrał wymaganą liczbę podpisów, o czym na Twitterze poinformował Cezary Tomczyk. „Mamy już 120 128 podpisów. Stan na 8.00. Musimy zbierać dalej! Kto wie, co ta władza będzie chciała zrobić. Dziękujemy za każdy podpis” – napisał poseł. Nieco ponad dwie godziny później Michał Szczerba potwierdził, że zebrano już 143 455 podpisów, a ta liczba była uaktualniana co godzinę.

Czytaj też:
Bielan do dziennikarza TVN-u: Pan żyje w bańce pod nazwą Trzaskowski Vision Network

Źródło: rp.pl
 9
  •  
    Treść została usunięta
    • Gratuluje pan Trzaskowskiemu takiej mobilizacji, bo jednak ta liczba zebranych podpisów robi wrażenie. Natomiast, biorąc pod uwagę to, w jaki sposób jest wszystko przedstawiane, to raczej chodziło kandydatowi KO oraz jego sztabowi o jak największy rozgłos. I przede wszystkim o to, by mainstreamowe media maglowały ten temat przez najbliższe kilka dni bądź nawet tygodni... Pan Trzaskowski i jego sztab nie bez powodu dążył do zebrania jak największej liczby podpisów. Chciał w ten sposób także pokazać, iż jest tym kandydatem, z którym obecny prezydent powinien się liczyć, a który de facto nie da tak łatwo za wygraną. Co prawda, pan Trzaskowski jest mocnym kandydatem, lecz nie będzie w stanie przekonać do siebie szerszej grupy wyborców niż 30%. Sądzę, że jak uzyska ten wynik w pierwszej turze wyborów, to powinien być z siebie zadowolony. Jednak za wcześnie budować jeszcze prognozy na drugą turę wyborów, do której najprawdopodobniej dojdzie. Choć, pan Duda jest wciąż na fali, to nie powinien lekceważyć pana Trzaskowskiego. I z tego co widzę, obserwując jego kampanię wyborczą nie robi tego, bo zdaje sobie sprawę, iż to nie pierwsza tura, lecz druga wyłoni zwycięzce w tych wyborach prezydenckich. Ponadto, nie sądzę, by pan Duda miał się czego obawiać, ale na pewno nie będzie łatwo, zwłaszcza, że pan Trzaskowski może w drugiej turze wyborów deptać po piętach w sondażach poparcia panu Dudzie.
      • Treść została usunięta
        • Treść została usunięta

          Czytaj także